Sport.pl

Jak Franek z Krakowa Arjena Robbena i Robina van Persiego ogrywał [ZDJĘCIA]

Piłkarze sięgnęli do kieszeni, drugą połowę dołożyło miasto i dziś dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 93 w Bronowicach nie muszą już biegać po betonie. - Młodzież chce grać w piłkę, a my jesteśmy szczęśliwi, że możemy im pomóc - podkreślał Mark Van Bommel, kapitan reprezentacji Holandii.
Chwilę później pomocnik PSV Eindhoven skrzyknął kilku kolegów (do szkoły przyjechała cała reprezentacja) i zagrał w meczu przeciwko dzieciom. - Udało mi się ograć Arjena Robbena, Robina van Persiego i Bommela - cieszył się 12-letni Franek, który wraz z kapitanem Holendrów otwierał boisko.

Obiekt kosztował niespełna milion złotych, a wybudowała je Fundacja Johana Cryuffa, która od lat współpracuje z kadrą Holandii. Boisko ma wymiary 42 x 28 m i pokryte jest 4-centymetrową trawą. - Jest wspaniałe. W końcu mamy jakąś miękką i bezpieczną nawierzchnię, bo wcześniej mogliśmy biegaliśmy tylko na betonie - podkreślał Franek.

Na otwarcie boiska mogli wejść tylko nieliczni. Dziennikarze musieli mieć specjalne identyfikatory, a bramek prowadzących do szkoły pilnowała ochrona i straż miejska. Niektórzy ludzie próbowali więc zobaczyć mistrzów świata i Europy zza ogrodzenia oraz pobliskich balkonów. Dodatkowo boisko udekorowano tulipanami, a wszędzie dominował kolor pomarańczowy. - Ja i koledzy mieliśmy miejscy do gry w piłkę w pobliżu domów. Mogliśmy tam rozwijać się i zawiązywać przyjaźnie. Jako reprezentanci Holandii nie przyjeżdżamy tylko, by współzawodniczyć. Chcemy też wesprzeć lokalne społeczności - podkreśla van Bommel.

Już kilka minut po otwarciu boiska zrobiło się o nim głośno dzięki... żonie Robina van Persiego, która poleciła tę informację na swoim profilu na Twitterze. Można tam również znaleźć odesłanie do 14 zasad Johana Cruyffa, które zawisły przy boisko w Bronowicach.

Więcej o: