Sport.pl

W RPA zamknęli dla nich 20 km autostrady. Jak będzie w Krakowie? Dziś przylatują Holendrzy!

W poniedziałek o godz. 17.20 na lotnisku w Balicach wyląduje samolot m.in. z Arjenem Robbenem, Robinem van Persim i Wesley'em Sneijderem, a wkrótce pod Wawel zjadą tysiące pomarańczowych kibiców.
Mistrzostwa świata w 2010 r. w RPA - kolumna pomarańczowych vanów, przyczep kempingowych i trąbiących samochodów wyjeżdża z Johannesburga. Afrykańska policja z tego powodu zamyka 20 km autostrady. Miał to być hołd dla najbarwniejszych kibiców. Niektórzy z nich w dziewięć tygodni przejechali 120 tys. km! Ogromna grupa holenderskich fanów właśnie w ten sposób podróżuje, by wspierać drużynę narodową. Zresztą Holendrzy w drodze na mecze często tworzą coś na wzór juwenaliowego pochodu i dzięki nim Kraków może stać się pomarańczowy.

W tłumie można znaleźć cały przekrój postaci z filmów, lektur, komiksów i kreskówek. W RPA można było spotkać pomarańczowego Indianina, pomarańczowego Elvisa Presleya czy... strusia. Oczywiście pomarańczowego. "To właśnie oni byli najgłośniejszą i najbardziej szaloną grupa kibiców w RPA" - napisał "Der Spiegel", jeden z najważniejszych tygodników opinii na świecie. I opisał jednego z najstarszych napotkanych kibiców: na jego policzkach opierały się wielkie blond warkocze, a głowę przykrywała tradycyjna czapka. Był ubrany w pomarańczową koszulkę reprezentacji.

Niemal wszyscy wyglądali jak on. - Dlatego bez wątpienia Kraków zyska na wizycie Holendrów. Kiedy gra reprezentacja, zainteresowanie jest ogromne. A w czasie dużych turniejów rozpoczyna się pomarańczowa gorączka - podkreśla Robert Maaskant, były trener Wisły.

Dlaczego akurat pomarańczowa? Przecież na holenderską flagę składają się trzy poziome pasy: czerwony, biały i niebieski... rozwiązanie zagadki jest mało sensacyjne. Od XVI w. panuje dynastia orańska i ze względu na nazwisko rodu (Oranje-Nassau) pomarańczowy jest nieoficjalnym kolorem narodowym.

Czy zatem Kraków będzie pomarańczowy? - Według mnie zdecydowana większość holenderskich kibiców wybierze się do Charkowa [tam rozgrywają mecze fazy grupowej - przyp. red.], a w Krakowie pojawi się garstka. Jednak zapewniam, że nieliczni, którzy przyjadą, będą naładowani pozytywnymi emocjami i założą nietypowe, kolorowe stroje. I co ważne: fani holenderskiej reprezentacji nigdy, ale to przenigdy nie wywoływali rozrób - twierdzi Maaskant.

W czym najbardziej zasmakują kibice, którzy przyjadą na Euro 2012 do Krakowa?
w zapiekankach z Placu Nowego
17%
431 głosów
w kiełbaskach spod Hali Targowej
12%
310 głosów
w obwarzankach
15%
383 głosów
w papieskich kremówkach
13%
334 głosów
w tanim alkoholu
43%
1098 głosów
Więcej o: