Sport.pl

Angielski dziennikarz o Krakowie: Wszystko pięknie, tylko ten hałas...

Na miesiąc przed rozpoczęciem Euro 2012 dziennikarz tabloidu ?The Daily Mirror? odwiedził stolicę Małopolski, by przyjrzeć się, co czeka reprezentację Anglii podczas mistrzostw. Zachwyt wywołały kopalnia soli w Wieliczce, Wawel, Kazimierz i... tanie piwo. Zaniepokoił hejnał, ale i na to znalazł rozwiązanie.
"Hotel Stary mieści się niedaleko sklepów i zabytków, które na pewno chętnie odwiedzą WAG's [żony i partnerki piłkarzy - przyp. red]. Wokół, w piwnicach, mieszczą się kluby, w których duże piwo można kupić za mniej niż dwa funty" - czytamy w gazecie.

O ile otocznie hotelu będzie idealne dla szukających rozrywek partnerek zawodników, o tyle dla samych piłkarzy może być nieco męczące. Zdaniem dziennikarza, lepiej byłoby, gdyby hotel Anglików był położony na uboczu, a nie w samym centrum, tętniącym życiem. "Weźcie zatyczki" - przestrzega autor artykułu. Problemem mają być nie tylko okoliczne bary, ale słynny już hejnał. "Melodia urywa się nagle, bo trębacz został postrzelony, zanim skończył grać. Mówiąc szczerze, po tym, jak hejnał obudził mnie o piątej rano, sam chętnie wycelowałbym w trębacza, jeśli tylko miałbym łuk i strzałę" - pisze dziennikarz.

Jego zdaniem, jest jednak rada na to, by podopieczni Roy'a Hodgsona nie budzili się w nocy "Myślę, że Federacja Angielska może delikatnie zwrócić uwagę władzom kościelnym, by w czasie, gdy Anglicy będą w hotelu, nikt nie trąbił" - sugeruje autor.

Największy zachwyt wzbudziła u dziennikarza "The Daily Mirror" kopalnia soli w Wieliczce. "Do tej pory tego typu miejsca kojarzyły mi się z obiektami, w których umieszcza się kogoś za karę. Uznałem, że szkoleniowiec w razie niepowodzenia planuje wysłać tam kilku swoich graczy, by ci przemyśleli swoje zachowanie. Po wizycie w kopalni okazało się, że miejsce bardziej nadaje się na świętowanie sukcesu, niż przeżywanie porażki" - czytamy w tabloidzie.

Więcej o: