Sport.pl

Doskonała murawa Polonii będzie wymieniona. Przez Euro

Klub z Warszawy ma najlepiej przygotowaną murawę w ekstraklasie, ale w maju dojdzie do jej wymiany. Za 314 tys. zł.
- Nie mogę porównywać naszego boiska z tym w Zabrzu, ale na podstawie doświadczeń wiem, że Polonia ma najlepsze boisko w Polsce - mówił po poniedziałkowym meczu z Cracovią napastnik "Czarnych Koszul" Władimir Dwaliszwili. Gruzin potwierdza te słowa formą, którą prezentuje w meczach na warszawskim stadionie. W czterech rozegranych na Konwiktorskiej strzelił trzy gole, miał trzy asysty.

- Kiedy przed meczem zobaczyłem płytę boiska, pomyślałem sobie, że wreszcie będziemy mogli pograć w piłkę, bo u nas jest to niemożliwe - stwierdził na konferencji prasowej podsumowującej mecz Polonia - Śląsk trener wrocławian Orest Lenczyk.

- Biorąc pod uwagę murawę na Polonii wczesną wiosną w poprzednich latach, to teraz jest ona w stanie wyśmienitym. Jest zdecydowanie lepsza niż na ŁKS-ie i z tego, co widziałem, także na Widzewie czy na Lechu. Jest bardzo dobra. Nie będzie żadnych dyskusji, że murawa nam przeszkadzała - chwalił boisko Polonii na początku sezonu trener Jacek Zieliński.

Wizytujący stadion delegat UEFA był zachwycony boiskiem.

Bo na Konwiktorskiej problemów z murawą już nie ma. Po zimie jest w stanie niemal idealnym. Dobrze pokazało to spotkanie z Cracovią rozgrywane przy padającym deszczu pod koniec dżdżystego dnia. Boisko kuło w oczy zielonym kolorem, w niczym nie przeszkadzało piłkarzom w grze. Do chóru chwalących jej stan dołączył się trener Cracovii Tomasz Kafarski.

Paradoks polega na tym, że jak jest źle, a tak było w poprzednich latach na Konwiktorskiej, to murawy nie można było wymienić, bo nie było pieniędzy, czasu i chęci. Miasto poprzez Warszawski Ośrodek Sportu i Rekreacji mówiło "nie". Dziś, gdy boisko wygląda prawie perfekcyjnie, dojdzie do wymiany nawierzchni. Nastąpi to po ostatnim meczu Polonii na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin. Prace rozpoczną się 4 maja, zakończą pod koniec miesiąca. Przetarg został już dawno zakończony. Przewidywany koszt - 314 tys. zł.

Renowacja planowana była pół roku temu i spowodowana jest zbliżającymi się mistrzostwami Europy. Stadion Polonii będzie ośrodkiem treningowym reprezentacji Polski. Dzięki temu już wyremontowano szatnię, planowane są kolejne zmiany. Na parkingu u zbiegu ulic Bonifraterskiej i Konwiktorskiej postawiony zostanie namiot, w którym znajdzie się albo biuro prasowe dla dziennikarzy, albo prowizoryczna siłownia dla piłkarzy. WOSiR planuje zasłonięcie płachtą szkaradnych baraków. - Nie możemy dokonać rewolucyjnych zmian, choć bardzo byśmy chcieli. Robimy wszystko, by poprawić wizerunek, estetykę obiektu - zapowiada wicedyrektor WOSiR-u Marek Pietruszka.

Wymiana idealnej murawy budzi jednak wątpliwości. - Dostaję 40 tys. zł na 200 dzieci, które trenują u mnie w klubie, a tu miasto wyrzuca w błoto milion [wyżej mowa o 314 tys. zł] na wymianę czegoś, czego nie trzeba wymieniać. Można to boisko zregenerować po sezonie niższym kosztem i wystarczy - mówi prezes IV-ligowego klubu GKP Targówek Zbigniew Bucoń.

- W tej chwili to zupełnie bez sensu, tak jakby ktoś kupił nowy samochód i po miesiącu go wymieniał. Polonia ma dobrą płytę, ale w katastrofalnym stanie jest boczne boisko ze sztuczną nawierzchnią. Nie ma tygodnia, żeby któreś z dzieci nie odniosło kontuzji. Młoda Ekstraklasa w ogóle nie rozgrywa tam meczów, bo boi się o zdrowie piłkarzy. Pierwsza drużyna, gdy boisko w ośrodku treningowym w Markach było zalane, wolała zajęcia na pobliskiej Varsovii. Twarde, zbite boisko nie służy piłkarzom, zwłaszcza młodym, a przecież może okazać się wkrótce, że będzie ono potrzebne również kadrze, gdy nagle coś się stanie na głównym boisku. To z tym trzeba coś zrobić. Czy miasto tego nie widzi? - opowiada Paweł, rodzic jednego z dzieci uczęszczających na treningi trampkarzy Polonii.

- Murawę musieliśmy wymienić, było to jedno z naszych zobowiązań jako gospodarza obiektu, który został ośrodkiem treningowym reprezentacji Polski - tłumaczy Pietruszka. - Nasi pracownicy włożyli w to boisko wiele pracy i dzięki temu nie można dziś na nie narzekać, ale od siedmiu lat nawierzchnia pozostaje ta sama, podczas gdy tego typu instalacje mają przewidywany czas gwarancji na pięć lat. Nie możemy dłużej podejmować ryzyka, bo w przypadku niekorzystnych warunków atmosferycznych jesienią okaże się, że jest źle, boisko nie wytrzyma obciążeń. Jesteśmy przekonani, że w czerwcu reprezentacja będzie miała nową, odporną na złą pogodę i eksploatację nawierzchnię, a od lipca będzie ona służyć Polonii - zapowiada wicedyrektor WOSiR-u.

Więcej o: