Sport.pl

Anglicy kazali zamknąć swój ośrodek na Euro 2012. Co jest za drzwiami? [FOTO]

Na stadionie Hutnika Kraków trwają przygotowania do przyjęcia reprezentacji Anglii, która na tym obiekcie będzie miała swoją bazę treningową. Efekty remontu są jednak pilnie strzeżone.
- Proszę stąd wyjść. Nie widzą panowie tabliczki "prace budowlane"? Przecież wiecie co się tu dzieje - wita nas jeden z ochroniarzy, który ma dbać, by nikt niepożądany nie wszedł na obiekt Hutnika.

Stadion czwartoligowca zamienił się w twierdzę odkąd odwiedził go dziennikarz angielskiego tabloidu "The Sun", który nazwał obiekt gruzowiskiem i opublikował zdjęcia rozburzanych ścian czy podmokłej murawy. Tyle, że wówczas na stadionie już trwał remont... Dziś władze Krakowa zapewniają, że na pewno zdążą przygotować wszystko na przyjazd Anglików.

Teraz jednak już nikt nie może wejść na teren przyszłego ośrodka, a pilnują tego ochroniarze. Nieoficjalnie wiadomo, że to wyraźne polecenie Anglików, którzy nie chcą kolejnych skandali. To jednak nie zniechęca tamtejszych mediów do atakowania Fabio Capello, byłego już selekcjonera, za wybór Krakowa. Temat podgrzewają również Ukraińcy, którzy nie mogą przeboleć, że w ich kraju swoje ośrodki będą miały tylko trzy drużyny.

Stadion Hutnika odwiedziliśmy na początku marca, gdy akurat zaczynała się wymiana murawy. Tę część remontu Anglicy wzięli na siebie, a trawa została przywieziona tirami zwinięta w wielkie rolki. - Anglicy przyjadą do Krakowa ze swoim sprzętem, ekipą, materiałami, a nawet trawą. Chcą, by murawa na Hutniku była najlepsza w tej części Europy - opowiadał Krzysztof Kowal, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie

Niewiele zmieniło się pod względem estetycznym. Elewacja budynku nie została jeszcze odświeżona, ale na wizualizacjach wygląda dość zachęcająco. Widać jednak, że prace idą pełną parą. W okolicach stadionu jeździły koparki i samochody ciężarowe, widzieliśmy co najmniej kilkunastu pracowników.

Robót jest jednak jeszcze sporo. Jeśli obiekt ma być dobrą wizytówką Krakowa, to należy również odświeżyć okolicę stadionu, wymienić co najmniej część ogrodzenia, przeprowadzić renowację zegara itp. Czasu jest sporo, bo Anglicy do Krakowa mają przyjechać 6 czerwca. Prawdopodobnie dwa dni później odbędzie się otwarty trening, który będzie mogło obejrzeć nawet 6 tys. ludzi.

Koszty remontu stadionu oszacowano na ok. 300 tys. euro. Połowę zapłacą Anglicy, połowę Kraków.

Więcej o: