Sport.pl

Euro 2012. Donieck nie chce wpuścić angielskich chuliganów. "Stworzymy kartotekę"

Andriej Szyszacki, gubernator Doniecka obawia się burd z udziałem Anglików i zaapelował, by podczas Euro 2012 władze miasta wydały dla nich zakaz wjazdu do miasta.
Reprezentacja Anglii ma podczas Euro 2012 mieszkać w Krakowie, ale mecze grupowe zagra w Doniecku i w Kijowie. Angielscy fani, by z południa Polski dostać się na wschód Ukrainy będą musieli pokonać ponad półtora tysiąca kilometrów. Możliwe jednak, że niektórzy z nich nie będą mieli po co jechać. Gubernator Doniecka zaproponował bowiem, by najbardziej agresywni podczas mistrzostw Europy nie mieli wstępu do miasta.

- Najlepiej będzie zabezpieczyć się wcześniej i po prostu nie wpuścić piłkarskich chuliganów. Wolimy narazić się na niezadowolenie ze strony kibiców niż później tłumić ekscesy - podkreślał Szyszacki, gubernator okręgu donieckiego na konferencji prasowej. Zakaz ma dotyczyć szczególnie tego miasta, choć gubernator nie wykluczył rozszerzenia go na całą Ukrainę.

Rozporządzenie miałoby objąć kibiców, których ukraińskie władze uznają za najbardziej niebezpiecznych. Na razie nie wiadomo, na jakiej zasadzie mają być identyfikowani. Szyszacki zapowiedział, że tym problemem zajmą się "odpowiednie organy" i zaproponował stworzenie kartoteki, w której widniałyby dane wszystkich niemile widzianych w Doniecku.

Podczas konferencji gubernator zaznaczył, że liczące niespełna milion mieszkańców miasto podczas przygotowań do Euro 2012 szczególny nacisk kładzie na bezpieczeństwo.

W Doniecku reprezentacja Anglii zagra dwa mecze grupowe - 11 czerwca z Francją oraz 19 czerwca z Ukrainą.

Więcej o: