Sport.pl

Angielski tabloid rozpisuje się o... Hutniku Kraków

"Anglia wyrzuci polską drużynę z jej stadionu" - alarmuje "Daily Star", jeden z najbardziej poczytnych dzienników w Wielkiej Brytanii. Chodzi o czwartoligowego Hutnika Kraków, który będzie musiał opuścić obiekt przy ul. Ptaszyckiego, by mogła się tam wprowadzić reprezentacja Anglii.
Co Kraków zyska na Euro 2012? Sprawdź na krakow.sport.pl »

W poniedziałek prezydent Krakowa Jacek Majchrowski i Angielska Federacja Piłkarska (FA) potwierdziły, że Anglicy podczas Euro 2012 będą stacjonowali pod Wawelem. "Daily Star" przypomina, że będą musieli trenować na stadionie Hutnika, bo obiekt Wisły zarezerwowali Holendrzy, a Cracovii - Włosi.

Tabloid opisuje najnowsze losy krakowskiego zespołu - m.in. jak w ratowanie zadłużonego klubu zaangażowała się grupa kibiców oraz jak Hutnik Kraków przeobraził się w Hutnika Nowa Huta i dostał pozwolenie na występy w czwartej lidze.

"Piłkarze zarabiają mniej niż 25 funtów tygodniowo" - opisuje dziennikarz bulwarówki. I wyjaśnia, że będą musieli wyprowadzić się z własnego stadionu, bo ten ma być odnowiony na prośbę Fabio Capello, selekcjonera reprezentacji Anglii. Według informacji portalu krakow.sport.pl murawa przy Ptaszyckiego będzie piaskowana i napowietrzana, a wyremontowane zostaną też szatnie. Władze miasta obiecują, że prace ruszą w lutym przyszłego roku.

"Dlatego Hutnik będzie musiał rozegrać sześć meczów rundy wiosennej gdzie indziej. Przeniesie się na stadion występującej w ósmej lidze Wandy, na którym rozgrywane są mecze żużlowe" - pisze "Daily Star". - Uratowaliśmy nasz klub przed śmiercią, a to może nas zniszczyć - grzmi na łamach gazety Adam Gliksman, wiceprezes Hutnika.

- Nowa Huta to nasz dom. Na mecze przychodzi ok. 1000 osób i obawiamy się, że ich stracimy, jeśli będziemy musieli rozgrywać mecze na boisku otoczonym torem żużlowym. Może nasz stadion odbiega od angielskich standardów, ale jest na pewno lepszy niż Wandy - dodaje Gliksman.

Po piętnastu meczach zespół z Nowej Huty zajmuje trzecie miejsce w czwartej lidze grupy małopolskiej (zachód) i traci pięć punktów do lidera LKS-u Mogilany. - Nasz zespół gra dobrą, techniczną piłkę i mielibyśmy szansę na awans, gdybyśmy mogli zostać na naszym stadionie. Mamy potencjał. Relacjonowaliśmy mecz na Facebooku, co śledziło 11 tysięcy kibiców - chwali się wiceprezes klubu angielskiemu dziennikarzowi.

Gliksman zdradza również, że o możliwości rozgrywania wiosennych meczów na własnym stadionie Hutnik rozmawiał z... Angielską Federacją Piłkarską (FA). Brytyjczycy mieli nie wyrazić zgody. - Oczywiście po wszystkim będziemy mieli lepsze boisko i szatnie, ale zrezygnowalibyśmy z tych udogodnień, gdybyśmy mogli grać u siebie - przekonuje.

- Jak czuliby się angielscy kibice w takiej sytuacji? Jesteśmy dumni z tego, że Anglicy będą u nas trenować, ale nie chcemy by odbywało się to kosztem naszego klubu. Mam nadzieję, że Mr Capello będzie o nas pamiętał - kończy Gliksman.

Inne angielskie gazety napisały też o wydanym niedawno kalendarzu z odważnymi zdjęciami fanek Hutnika. Dochód z jego sprzedaży ma zasilić kasę klubu. ZOBACZ, JAK PREZENTUJĄ SIĘ SEKSOWNE KIBICKI.

Luksusowo? Zobacz gdzie Anglicy zamieszkają w Krakowie na Euro


Więcej o: