Sport.pl

Tytoń czy Szczęsny? Kto w bramce Polaków na mecz z Niemcami na PGE Arenie?

- Wierzę, że mogę zostać pierwszym bramkarzem. Po to przyjeżdżam na reprezentację, po to przeszedłem do PSV Eindhoven, żeby podnosić swoje umiejętności. Temat obsady bramki jest wciąż otwarty - uważa Przemysław Tytoń, któryw piątkowym meczu z Meksykiem rozegrał pełne 90 minut.
Po meczu z Meksykiem (1:1) Tytoń opowiedział o roli, jaką widzi dla siebie w reprezentacji. - Wierzę, że na Euro mogę zostać pierwszym bramkarzem. Po to przyjeżdżam na reprezentację, po to zmieniam klub na silniejszy, żeby grać w Lidze Europejskiej, żeby podnosić swoje umiejętności. - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl. - Temat obsady bramki jest jeszcze otwarty. To tylko i wyłącznie prasa nadmuchuje, że trener wyznaczył pierwszego czy drugiego bramkarza. Nie, czegoś takiego nie ma. Ja spokojnie do tego podchodzę - zaznaczył.

Bramkarz PSV odniósł się także do pozycji Wojciecha Szczęsnego, który ostatnio puścił aż osiem goli w bramce Arsenalu Londyn (klub Szczęsnego przegrał z Manchesterem United 2:8). - Nikt nikt nikomu nie życzy takiego meczu i nikt nikogo nie będzie podszczypywał. Myślę, że nawet jakieś głupie żarty czy docinki nie są na miejscu, choć pewnie Wojtek by je przyjął z żartem. Idziemy do przodu, jeden mecz czy drugi - skomentował Tytoń.

Polski bramkarz po spotkaniu z Meksykiem opowiedział też o swoich odczuciach co do występów w Eindhoven. - W PSV jeszcze nie zdążyłem zagrać, także nie wiem jakie tam są emocje. Reprezentacja jest to całkiem inny rozdział. Tutaj gra się z orzełkiem na piersi. Sam hymn sprawia, że jest to podniosła atmosfera. Myślę, że jest to coś pięknego i że każdy zawodnik chce grać w reprezentacji. Mam nadzieję, że jak najszybciej wywalczę miejsce w PSV i będę mógł coś więcej powiedzieć na ten temat - dodał bramkarz.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »