Pomysł na weekend? Wake! Zobacz, jak robią to zawodowcy! Ekipa EkstRemalna na Wake Jam Session Włocławek [WIDEO]

Franek Przeradzki
28.07.2015 18:04
Ekipa EkstRemalna została zaproszona przez Wake Park Włocławek i Primus Cable na zawody Wake Jam Session. Takim zaproszeniom się nie odmawia, więc pojechaliśmy podziwiać na żywo popisy 20 zawodników reprezentujących wysoki i wyrównany poziom. Ci, którzy odwiedzili tego dnia wakepark, zobaczyli naprawdę świetny show na wodzie.

Co to jest Ekipa EkstRemalna? Poznaj nas! - KLIK

Nasza przygoda z wake'm zaczęła się w piątek po pracy. Na Czerskiej do Kadjara wraz ze swoimi bagażami zapakowali się: Magda, Maciek i ja, czyli Franek. Na warszawskim Żoliborzu dosiadł się do nas Janek Korycki. Dlaczego Janek? Otóż w ostatniej dekadzie bywał on Mistrzem Polski we właściwie każdym sporcie, do którego potrzebna jest deska. Jego wszechstronność dało się zresztą zauważyć już po jego bagażu. Nie rozstawał się nie tylko z deską do wake'a, ale także ze swoją deskorolką. Daliśmy radę zapakować wszystko i wszystkich, a bagażnik nie ucierpiał.

Franek, Janek i Maciekfot. MZ

Dobra playlista, niebieskie niebo nad głową podziwiane przez panoramiczny dach i po dwóch godzinach jesteśmy w Wakepark Włocławek. To miejsce może nie jest unikalne, ale na pewno zasługuje na określenie - wyjątkowe. Wakepark mieści się w środku lasu, nad malowniczym Jeziorem Czarnym. Na terenie graniczącym z jeziorem, znajduje się nie tylko czysta plaża, ale też park linowy, boiska do siatkówki, pole campingowe, oraz zaplecze gastronomiczne. Dzięki temu panuje tu w lecie świetna atmosfera, a popisy wakeboardzistów stanowią dodatkową atrakcję dla wszystkich wypoczywających na obiekcie.

Janek Koryckifot. @franekp

Zaraz po przyjeździe Janek wskoczył na wodę i dał taki popis, że reszta ekipy nie miała pytań. Należą mu się te wszystkie tytuły. Stopniowo zjeżdżali się kolejni zawodnicy, na wodzie na zmianę z nimi pływali amatorzy, muzyka grała a wokół roztaczał się zapach grillowanych potraw.

Zawody

Następnego dnia pogoda nie rozpieszczała, a przechodzące burze przetrzebiły nieco grono plażowiczów. Wakeboardziści byli nie do przegonienia. Poranną i popołudniową ulewę przeczekaliśmy w budynku parku, w camperach i na hamakach. Zawody odbywały się pomiędzy oberwaniami chmury.

zawodnicyfot. @franekp

Jam (czyt. dżem) to specyficzna formuła, charakterystyczna dla sportów z freestylowym zacięciem. Ma być miło, luźno i pozytywnie. Co za tym idzie, zawody odbywające się w tej formie, mają niewiele wspólnego z mistrzostwami, pucharami i innymi konwencjonalnymi formułami, w których obecne jest bezwzględne parcie na wynik. Nie było numerów, nie było list startowych wywieszonych dzień wcześniej, czy surowych sędziów z wąsem. Był to po prostu rewelacyjny dzień na wodzie, podczas którego popisy doświadczonych wakeboardzistów przeplatały się z pierwszymi ślizgami początkujących. Wśród początkujących byli oczywiście przedstawiciele Ekipy EkstRemalnej, a wszystko to w oprawie dźwiękowej DJ-a MINI'stra.

Zawody Wake Jam Session Włocławek zaliczamy do udanych, pomimo lekkiej wichury, która na chwilę przerwała zmagania zawodników - mówi inicjator imprezy, Janek Korycki. Wszyscy siedzieliśmy w wodzie od rana do wieczora. Łącznie wzięło udział około 20 zawodników, startujących w trzech konkurencjach - Wake junior, Wake open oraz Wake sk8. Poziom był bardzo wyrównany, miło zaskoczyli juniorzy, którzy bardzo dobrze sobie radzili. Dużo radości sprawiła wszystkim rura długości 16 metrów, przeszkoda ta została zainstalowana w wodzie specjalnie na to wydarzenie - dodaje mistrz.

Na plaży panowała przyjemna, rodzinna atmosfera, rodzice oglądali zawody, dzieci grzebały w piasku, a śmiałkowie byli śmiali. Tego dnia swoje pierwsze kroki na wake'u stawiała Magda, a jej wyraz twarzy mówi więcej niż 1000 słów.

Magda z Ekipy EkstRemalnejfot. @franekp

Nieco bardziej doświadczony Maciek udzielał porad i ślizgał się po akwenie, choć sam unikał jeszcze przeszkód.

Wyniki

Klasyfikacja juniorów:

1. Janek Koszowski

2. Daniel Ludwig

3. Irena Mańkowska

Kategoria Wake open:

1.       Jerzy „Juri” Smykal

2.       Janek Korycki

3.       Piotr „Osip” Osipiak, instruktor Wake Park Włocławek

Wake sk8

1.       Janek Korycki

2.       Jerzy „Juri” Smykal

3.       Michał „Pawian” Pater

Dzięki hojności partnerów wydarzenia, mocno wspierających społeczność wake'a w Polsce, firm Quiksilver oraz Nobile, uczestnicy mogli liczyć na bardzo atrakcyjne nagrody!

Na koniec zadaliśmy Jankowi, który próbował przecież niejednego, kluczowe pytanie.

Dlaczego właśnie Wake?

Janek Korycki: Wake jest świetnym sportem, głównie ze względu na jego dostępność. Wyciągów jest coraz więcej, między innymi w okolicach Warszawy. Duża liczba wakeparków pozwala na codzienne korzystanie z atrakcji jakie oferują. Wakepark możemy odwiedzić przed pracą czy też po, co w porównaniu do np. kite'a jest nie do zrobienia. Osoby, które nie mogą spędzić lata na Helu, w Grecji czy w innym miejscu, w którym wiatr nie zawodzi, nie pływałyby wcale.

Wake jest sportem wymagającym sporej siły mięśni rąk, brzucha i nóg. Wszystko zależy od tego jak i ile się pływa. Im mocniej „katujesz”, im bardziej się w to zaangażujesz, tym więcej siły potrzebujesz.

Wake nazywany jest sportem ekstremalnym, choć początki wake'owej przygody wcale takie nie są. Innymi słowy, bezpiecznie spróbować wake'a może absolutnie każdy, również dzieci. Woda jest w końcu w miarę miękka

Wypadki się niestety zdarzają, ale dotyczy to przede wszystkim tych, którzy zabierają się za ewolucje na przeszkodach - skoczniach, boksach i rurach. Ludzka lekkomyślność zbiera tutaj niestety swoje żniwo, zwłaszcza gdy początkujący zbyt szybko chcą próbować trudnych rzeczy. Poza tym wakeparki to miejsca ze wspaniałą atmosferą, w których po prostu bardzo miło spędza się czas.

Trudno się nie zgodzić ze słowami Janka. Ekipa EkstRemalna zachęca wszystkich do spróbowania swoich sił w tym wyjątkowym sporcie. Do zobaczenia na wodzie.

Najnowsze