Sport.pl

Goetze jest tam, gdzie chciałby być Lewandowski

0 : 1
Informacje
Liga Mistrzów 2014/15 - Grupa E
Wtorek 30.09.2014 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
CSKA Moskwa
0
0
0
Bayern Monachium
1
0
1
Składy i szczegóły
CSKA Moskwa
Kartki: Eremenko - żółta Skład: Akinfiejew - Fernandes, W.Bierezucki, Ignaszewicz, Szczennikow - A.Bierezucki - Tosić (78. Jefremow), Natcho (66. Doumbia), Eremenko, Milanow - Musa
Bayern Monachium
Bramki: Mueller (22. - karny) Kartki: Lahm, Benatia - żółta Skład: Neuer - Lahm, Benatia, Dante, Bernat - Alonso, Alaba - Robben (81. Rafinha), Mueller, Goetze (77. Shaqiri) - Lewandowski (90. Pizarro)
Łatwo odgadnąć to miejsce - szczyt klubowej klasyfikacji strzelców. Jednak forma niemieckiego skrzydłowego w ostatnich tygodniach powinna także służyć Lewandowskiemu za podpowiedź, że w Bayernie nie wszystko przychodzi od zaraz, a na swój sukces czy wkład trzeba trochę poczekać.
I równie łatwo przypomnieć sobie, że jeszcze w maju tego roku niemiecki "Bild" informował, że Mario Goetze jest nieszczęśliwy w Monachium, że kontrowersyjna wewnątrzligowa zmiana barw nie wyszła mu na dobre. Początek sezonu stracił przez kontuzję w Superpucharze Europy, a gdy wracał, musiał cieszyć się tylko z miejsca rezerwowego. Jednak i w takich okolicznościach udało mu się niemal dorównać osiągnięciom indywidualnym (10 goli i 7 asyst w Bundeslidze, 5 i 7 w pozostałych rozgrywkach) z ostatniego roku w Dortmundzie. W ciągu ostatnich siedmiu dni strzelił trzy gole, dzisiaj w Moskwie asystował i - trochę korzystając z kontuzji Ribery'ego - trudno sobie wyobrazić ten wciąż rozpędzający się Bayern bez Mario Goetzego. Ze zwycięzców mundialu on najlepiej przestawił się na rzeczywistość futbolu klubowego.

Jak ze scyzorykiem

22-latek to także doskonały wzór współczesnego zawodnika ofensywnego. Absolutnie nie można go zaszufladkować jako skrzydłowego, już od jakiegoś czasu nie gra jako "fałszywa dziewiątka". Goetze może grać na każdej ze stron, doskonale radzi sobie na małej przestrzeni w środku pola (wystarczy przypomnieć sobie jego dzisiejszy rajd dający Bayernowi "jedenastkę"), cały czas szuka sobie miejsca, jednocześnie unikając dublowania pozycji kolegi. W Moskwie zaczął jako lewoskrzydłowy, a jednak najwięcej kontaktów z piłką zaliczył bliżej prawej strony, mając cztery zablokowane strzały z okolic piętnastego metra na wprost bramki Akinfiejewa. Nic dziwnego, że ze względu na liczbę możliwych funkcji w ofensywie Bayernu i reprezentacji w Niemczech nazywa się go "szwajcarskim scyzorykiem" - idealnie radzi sobie z każdym potencjalnym problemem.

Zresztą różnicę najlepiej widać w zestawieniu Goetzego z Robbenem. Holender niewątpliwie znacznie więcej osiągnął w futbolu, ma wielkie umiejętności, które łączy z przyspieszeniem, siłą i techniką. Jednak wciąż Robben jest piłkarzem bardziej jednowymiarowym, grającym głównie lewą nogą. Chociaż Goetze powinien dążyć do tego, by w światowym futbolu znaczyć przez tak długo tak wiele co jego kolega z przeciwległego skrzydła, to ma nad nim znaczącą przewagę - właśnie większą uniwersalność, zdolność do szukania tych samych rozwiązań zarówno lewą, jak i prawą nogą. Robben niejako wypromował się dzięki takiemu taktycznemu niuansowi jak "odwrócony skrzydłowy", zaskakiwaniu rywali zejściem do środka zamiast akcjami wzdłuż linii bocznej. Goetze gubi przeciwników na całej szerokości boiska. Łączy ich to, że każdy z nich w swojej karierze musiał błyskawicznie przejść adaptację ze stylu opierającego się głównie na kontrach na "tiki-takę" Guardioli.

Goetze nieco niesłusznie był porównywany z Messim - nie ta skala talentu, nie oszukujmy się - choć jest wiele aspektów gry, które ich łączą. Przede wszystkim umiejętność odnajdywania się w klarownych sytuacjach, co jest coraz bardziej widoczne w tym sezonie. Gdy Bayern ciągłą wymiennością podań i pozycji wciska swoich rywali w pole karne, tę przestrzeń w kluczowej strefie sobie ogranicza. A jednak Goetze w takich warunkach czuje się najlepiej, krótkim zwodem tworząc sobie okazję do strzału.

Cierpliwość popłaca

To też niejako wzór zachowania dla Roberta Lewandowskiego, który wciąż nie może odnaleźć się w Bayernie, nie radząc sobie z brakiem miejsca i okazji. W Moskwie Polak znów miał najmniej kontaktów z zawodnikami z pierwszej jedenastki, znów częściej był blokowany. Dziś Dietmar Hamann po raz kolejny powtórzył, że Lewandowski do Bayernu nie pasuje, bo znacznie lepiej radzi sobie w kontrach czy w bardziej bezpośrednim stylu gry. Jednak definitywne skreślanie go jest przesadą, ma on na tyle umiejętności technicznych oraz siły, by w końcu wchłonąć i z systemu Guardioli korzystać, a nie tylko w nim trwać. Przecież Goetze czekał na swoje pierwsze trafienia w Bayernie do ostatniego tygodnia października ubiegłego roku - na pewne miejsce jeszcze dłużej. Lewandowski już tę część drogi ma za sobą.

Dziś ta uniwersalność, którą pociągnęła za sobą zmiana barw klubowych, wyszła Goetzemu na dobre. Jasne - przyszedł do Bayernu jako zawodnik młodszy, może z talentem łatwiejszym do ułożenia pod "tiki-takę" Bayernu, a i jemu momentami brakowało cierpliwości przy tej adaptacji. Jednak trudno zarzucić Guardioli, by nie wiedział, co robi, podobnie jak z Lewandowskim. Piłkarz może... musi w nowym systemie swoje wycierpieć, ale efekty przychodzą. Goetze może jeszcze nie równa swoim najlepszym osiągnięciom statystycznym, ale niewątpliwie rozwija się - fizycznie, technicznie, stylowo - i jest coraz lepszy. Skoro po roku wybija się na tle Bayernu, to znaczy, że warto było zmienić klub.

Więcej o:
Komentarze (32)
Goetze jest tam, gdzie chciałby być Lewandowski
Zaloguj się
  • psychedelicjusz

    Oceniono 63 razy 35

    "W ciągu ostatnich siedmiu dni strzelił trzy gole, dzisiaj w Moskwie asystował i - trochę korzystając z kontuzji Ribery'ego - trudno sobie wyobrazić ten wciąż rozpędzający się Bayern bez Mario Goetzego."
    a trochę korzystając z niemocy umysłowej autora artykułu, trudno sobie wyobrazić artykuł na sport.pl napisany w miarę sensownie i bez rażącch błędów.

  • raffii72

    Oceniono 45 razy 27

    Jaja jakieś nie artykuł! Goetze już jest wielki, to klasa absolutnie światowa, ale stawianie go ponad Robbenem, który w pojedynkę wygrywał mecze Bayernu nie raz i nie dwa, to jakiś dowcip...

  • billyg976

    Oceniono 24 razy 18

    Gratulacje dla Goetze, a co do Lewandowskiego to powiem tak życzę mu jak najlepiej może się odblokuje, i zacznie strzelać bo jak nie to skończy tak jak poprzedni, wielcy napastnicy w tym klubie, i za rok, dwa trafi do średniaka z serie A za 2 mln euro.Niestety w takiej drużynię jak Bayern Monachium napastnik musi byś skuteczny co nieraz zarząd udowadniał.

  • sylwester51

    Oceniono 29 razy 17

    Trudno po kilkunastu meczach stwierdzić czy Lewandowski pasuje do Bayernu grającego tiki-takę czy nie a może forma słaba. Lewandowski potrzebuje piłek dobrych dla rasowego napastnika a jak widać ich nie ma. Bayern tworzy znaczną przewagę w polu ale rzadko gra szybko do przodu jedno podanie w tył lub w poprzek powoduje zagęszczenie w polu karnym.
    Kto dokładnie obserwuje grę Bayernu to zauważy, że bramki są trochę przypadkowe rykoszet, złe wybicie, rzut karny itp. średnia na mecz znacznie poniżej dwóch bramek a nie grali z potentatami. To nie jest Bayern Heynckesa i wydaje mi się, że system gry Guardioli im nie leży. Dzisiaj Real by ich rozjechał. Poza tym system gry Borussii bardziej odpowiadał Lewemu szybka gra z zdecydowanymi wejściami w pole karne a nie guardiolowskie krążenie wokół. Zazdrśnikom mówię Lewandowski się nie skończył panowie.

  • nagabywacz-kur

    Oceniono 18 razy 16

    Goetze się zaczął.

  • antropoid

    Oceniono 7 razy 7

    Lewandowski kontuzji nie ma i zacząć grać jak Goetze może szybciej, tylko musi przestać marnować sytuacje podbramkowe w tak podwórkowy sposób jak machając się ostatnio w Kolonii - bo może fizycznie zdrowy zasiść na ławce rezerwowych.
    Na stałe.

  • rkowal1975

    Oceniono 17 razy 7

    No bo Lewandowskiego taki Robben olewa...
    trzydozera.pl/robben-jak-nic-pasuje-do-naszej-reprezentacji-co-na-to-nawalka/

  • mightbite

    Oceniono 13 razy 5

    Kto by pomyślał, że doczekanie się klasowego napastnika będzie zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Rozumiem, że długo czekaliśmy na tego typu gracza, akceptuję, że niedzielni kibice, którzy stanowią większość, zapewne z miłą chęcią czytają każdy artykuł o Bayernie opatrzony koniecznym dopiskiem: "(...) zagrał lepiej/gorzej od Lewandowskiego", "Bayern wygrał, a Lewandowski (...)" itd. Jednak to zjawisko staje się dla ludzi interesujących się piłką po prostu męczące. Nie mam nic do Michała Zachodnego, który ma zmysł taktyczny i pisze w niebanalny sposób. Ale widzę, że każdy na tym portalu staje się ofiarą "syndromu Lewandowskiego". Widać po niektórych newsach, że takie są wytyczne, na co wskazywały wcześniejsze teksty typu: "Borussia, w której gra sami wiedzie kto", ale nigdy nie zrozumiem, co dają tego typu zapisy. Felietony jeszcze przejdą, w końcu jak ktoś nie chce tego czytać to nie musi, problem pojawia się przy newsach, gdzie człowiek jest zmuszany do przeczytania klasycznej regułki: "w którym/której gra Lewandowski/Szczęsny/Boruc/Fabiański/Piszczek/Błaszczykowski". Czy naprawdę wchodzi tu tak wielu ludzi, którzy zaczęli interesować się futbolem w dzień napisania newsa?

  • no_nick

    Oceniono 57 razy 5

    Lewandowski zostal kupiony w celu oslabienia BVB. Ten cel zostal osiagniety. Teraz Lewandowski trafi na wypozyczenie do Turcji, potem zostanie sprzedany na Cypr, a kolejnym nabytkiem Bayernu (oby wygrywal wiecznie) bedzie Reuss.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX