Sport.pl

Piłka nożna. Na co stać Lewandowskiego?

Nawet w Zniczu Pruszków i Lechu Poznań Robert Lewandowski nie strzelał tylu goli, co w tym sezonie w Borussii Dortmund. - Już dziś mógłby grać w silniejszej drużynie, a będzie jeszcze lepszy - ocenia Zbigniew Boniek
Sport.pl w mocno nieoficjalnej wersji... Polub nas na Facebooku »

Hat trick i asysta z Augsburgiem, dwa gole z Kolonią, a we wtorek jeden - w Pucharze Niemiec z Dynamem Drezno - skuteczność Lewandowskiego zadziwia wszystkich. Media pół roku temu wyśmiewające 23-letniego napastnika dziś rozpływają się nad jego możliwościami. - Klub może na niego liczyć. Widać, że zależy mu na Borussii. Uczy się niemieckiego, jest w tym coraz lepszy. Rzadko potrzebuje tłumacza. Chce się rozwijać na boisku i poza nim - opowiada David Nienhaus z dziennika "Der Westen".

W tym sezonie Borussia zdobyła w Bundeslidze 20 bramek. Lewandowski trafił siedem razy, przy czterech golach asystował. - I wciąż jest skromny, a to nie jest cecha wszystkich piłkarzy z Dortmundu. Jest piłkarz, nie powiem kto, który potrafił się na media obrażać za wytknięcie mu jednego złego zagrania. Lewandowski stara się być dobrym duchem drużyny - mówi dziennikarz piszący o Borussii.

Pod względem statystyk Polak jest wśród największych gwiazd ligi niemieckiej - rewelacyjnego Mario Gomeza (10 goli) i Francka Ribery'ego (8 asyst) z Bayernu Monachium. Ribery z 12 punktami prowadzi w klasyfikacji kanadyjskiej. Lewandowski uzbierał jeden punkt mniej. - Cieszą mnie jego gole, ale też asysty. To nie są banalne podania, Robert potrafi wypracować kolegom sytuacje pięknym zagraniem. Czasem znaczą one więcej niż gole, bo świadczą o wszechstronności. Poczuł się w Dortmundzie jak w domu, nauczył się języka, zintegrował z drużyną. Pod nieobecność kontuzjowanego Paragwajczyka Lucasa Barriosa dostał szansę od trenera Jürgena Kloppa i grając na pozycji wysuniętego napastnika, wykorzystał ją. Ale to nie jest maksimum tego, na co go stać - opowiada agent piłkarza Cezary Kucharski.


W poprzednim, debiutanckim sezonie w Borussii Lewandowski grał mniej, pracował za wykreowanego na gwiazdę Barriosa. 13 bramek w 54 meczach dało mu średnią 0,24, reprezentant Paragwaju miał 0,48. Teraz - gdy Polak został najważniejszą postacią ataku mistrzów Niemiec - wyśrubował średnią (0,73) do poziomu nieosiągalnego dla swojego konkurenta. - Robert robi postępy, bo pracuje nad każdym elementem gry. To mądry chłopak, wie, że może być napastnikiem światowej klasy. Powinien poprawić koncentrację, by wykorzystywać więcej sytuacji. Pracuje nad przygotowaniem fizycznym, poznaje organizm, uczy się reakcji na zmęczenie. Poprawia drybling i strzał. Sam nie wie jeszcze, jaki jest limit jego możliwości - opowiada Kucharski.

Ale czy reprezentanta Polski docenia się także poza Niemcami i Polską? - We Włoszech już jest rozpoznawalny. Nie słyszałem, by jakiś klub Serie A był zainteresowany transferem, ale tylko dlatego, że Robert świetnie czuje się w Dortmundzie i nie myśli o odejściu. Gdyby dał sygnał, na pewno dostałby oferty. On już teraz nadaje się do najlepszych europejskich lig, mógłby grać nawet w Interze czy Juventusie. A będzie jeszcze lepszy. Ma ledwie 23 lata, optymalną formę osiągnie dopiero za 2-3 - opowiada najlepszy polski piłkarz w historii Zbigniew Boniek.

Od osoby znającej angielski rynek transferowy usłyszeliśmy, że kluby Premier League obserwowały Lewandowskiego, gdy ten grał jeszcze w Lechu Poznań. Dziś zainteresowania Polakiem nie ma. - Średniacy mogą mu zaoferować większe pieniądze, ale nie występy w Lidze Mistrzów. Do najlepszych naprawdę trudno się dostać - mówi Anglik.

Kucharski: - Mamy plan obgadany od kilku lat. Na razie wszystko toczy się zgodnie z nim. Teraz nie będę pompował balonu transferowego. Pierwszym momentem będzie lato 2012 r. Jeśli wciąż będzie grał tak dobrze i robił postępy, może zostać najdroższym polskim piłkarzem w historii. Nie myślimy, by po sezonie musiał odejść. Świetnie się czuje w Dortmundzie. Jestem zwolennikiem zmian, ale we właściwym momencie. Mamy jednak świadomość, że po Euro mogą pojawić się propozycje nie do odrzucenia. Zakładam optymistycznie sukces, z którego mogą się wziąć oferty. Tyle że przy mistrzu Niemiec niewiele klubów jest atrakcyjnych. Nie będę mu doradzał zmiany na słabszą drużynę tylko po to, by więcej zarabiał. A może Euro da impuls do rozmowy o nowym kontrakcie z Borussią? Ten obowiązuje do czerwca 2014 r. - kończy agent piłkarza.

LICZBA

20

Tyle bramek w całym sezonie oczekuje od Lewandowskiego dyrektor sportowy Borussi Michael Zorc. Powiedział o tym przed rozpoczęciem rozgrywek Bundesligi.

Najlepszy sezon Lewandowskiego

Gole Roberta Lewandowskiego do 27 października w poprzednich sezonach we wszystkich rozgrywkach klubowych i reprezentacyjnych.

Klubsezonmeczegole
Znicz Pruszków (II liga)2007/08187
Lech Poznań (I liga)2008/091911
Lech Poznań (I liga)2009/10219
Borussia Dortmund (I liga) 2010/11193
Borussia Dortmund (I liga) 2011/121914
Gole Lucasa Barriosa, rywala Polaka w ataku Borussii do 27 października w poprzednich sezonach.

Borussia Dortmund (I liga) 2009/10137
Borussia Dortmund (I liga) 2010/111910
Borussia Dortmund (I liga) 2011/1250
Więcej o: