Sport.pl

Justyna Kowalczyk: Mam nadzieję, że dam wam jeszcze dużo emocji

-Bardzo się cieszę, że mogłam dać kibicom tyle sportowej radości. Mam nadzieję, że razem z moją drużyną przyniesiemy im jeszcze nie raz wiele emocji i częściej będą mieli okazję by nas tak witać - powiedziała po wylądowaniu na warszawskim lotnisku Okęcie Justyna Kowalczyk, złota medalistka zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver.


- Polscy kibice byli najliczniejszą grupą wokół tras w Whistler, zwłaszcza w ostatnim biegu na 30 kilometrów - powiedziała wyraźnie zaskoczona ilością przybyłych kibiców Kowalczyk. - Zwłaszcza w ostatnim biegu norwescy kibice właściwie nie istnieli, była ich może pięćdziesiątka, a naszych znacznie więcej. To przyczyniło się do takiego startu - dodała wzruszona biegaczka.

Wzruszony był też trener Aleksander Wieretelny. - Nie spodziewałem się takiego przyjęcia - powiedział, dodając, że to nie koniec startów Justyny w tym sezonie i możemy liczyć na dalsze wygrane.

Po krótkich wypowiedziach dla kibiców Justyna Kowalczyk zaczęła rozdawać autografy i udzielać wywiadów licznym ekipom dziennikarzy.

Justyna Kowalczyk przywiozła z Vancouver trzy medale, brązowy srebrny i złoty, wywalczony w ostatnim starcie na 30 kilometrów stylem klasycznym.

Zaczęła od drugiego miejsca  w biegu sprinterskim. Polka uległa jedynie Norweżce Marit Bjoergen.

Drugi raz Kowalczyk stanęła na podium po biegu łączonym na 15 kilometrów. Na finiszu minimalnie wyprzedziła  Kristin Steirę. Na swoim koronnym dystansie, 30 kilometrów techniką klasyczną, Justyna Kowalczyk sięgnęła po złoto! 

Justyna Kowalczyk zdobywa złoto! Żeby obejrzeć więcej, kliknij zdjęcie






Więcej o: