Sport.pl

Aleksander Wierietielny: Justyna już nie jest w cieniu Marit

Justyna pokazała, że Marit Bjoergen nie jest maszynką do wygrywania i czasem można ją pokonać. W tym sezonie 21 razy stawała na podium, wygrała jedenaście wyścigów. W porównaniu z poprzednim to jak dzień do nocy - mówił po finale PŚ w Falun trener Justyny Kowalczyk, która zajęła w niedzielę piąte miejsce
:
-
Robert Błoński: Justyna powiedziała, że ten bieg na 10 km łyżwą to była masakra.

Aleksander Wierietielny: W sobotę mówiłem, że może umrzeć na trasie. I umarła. Wiedziałem, że będzie źle. Wieczorem nie czuła się najlepiej, miała problemy. Jest już zmęczona, nie ta świeżość, nie ta siła, co w sezonie. Spodziewałem się, że tak będzie, ale mimo wszystko szkoda. Wysiadły jej piszczele, bolały uda. Wszystko boli. Łyżwa to nie jej styl. Nie dała rady. Z powodu problemów z kolanem trochę zmieniła ruch krokiem łyżwowym, ale to nie miało wpływu na niedzielny wynik. Nie zrzucam winy na kolano.

Denerwuje się pan przed środową operacją?

- Nie, doktor Robert Śmigielski jest wysokiej klasy specjalistą, jestem spokojny. Justyna się trochę obawia, to normalne.

Jak będą wyglądały przygotowania do nowego sezonu?

- Najpierw rehabilitacja, ale jeśli nie będzie komplikacji, to rozpoczniemy od nart. Pojedziemy na lodowiec, tam będzie łagodna praca. Potem Zakopane, Nowa Zelandia... Chcielibyśmy też pojechać na Białoruś, ale Łukaszenka pokłócił się z całą Europą i nie wiem, czy nas tam wpuszczą, gdzie uzyskać wizę.

Podsumowując sezon: i Kowalczyk i Bjoergen są zadowolone.

- Jesteśmy zadowoleni bardziej niż z poprzedniego. Parę razy Justyna udowodniła, że może walczyć z Marit Bjoergen, że Norweżka jednak nie jest maszyną do wygrywania.

Trochę jest.

- To prawda, ale czasem można ją pokonać. W tym sezonie Justyna 21 razy stawała na podium, wygrała aż jedenaście wyścigów. Już nie była cieniem Bjoergen. W porównaniu z poprzednim sezonem to jak dzień do nocy. A Bjoergen nie odpuszczała startów.

Tych norweskich biegaczek jest coraz więcej.

- Nie przeraża mnie to, one się cieszą, że jest Justyna, która trochę miesza między nimi.

Bjoergen dała do zrozumienia, że jej celem głównym było Tour de Ski i chętnie zamieniłaby Kryształową Kulę na triumf w tej najbardziej prestiżowej imprezie sezonu.

- My niczego byśmy nie zamieniali. Bierzemy to, co nasze.

Pod względem przygotowania sprzętu, to był dobry sezon?

- Bardzo. Większych wpadek nie zanotowaliśmy. Justyna zmieniła buty i w tym roku czuła się o wiele lepiej. Ma wąską stopę, ale już nie musi oklejać buta plastrem, żeby w środku stopa trzymała się sztywno.

Więcej o:
Komentarze (103)
Aleksander Wierietielny: Justyna już nie jest w cieniu Marit
Zaloguj się
  • mahariszi

    Oceniono 41 razy 39

    Jezu jak można pisać, że ktoś poniósł klęskę będąc piątym? Tzn., że te które były za nią to są kim? A te które nie startowały a pobiegłyby wolniej to są kim? A ty który nie dogoniłbyś pewnie nikogo z uprawiających biegi jesteś kim? Boże jak można wypisywać takie rzeczy, co trzeba przeżyć w dzieciństwie by mieć w sobie tyle frustracji. Współczuję. :)

  • balagan-1

    Oceniono 33 razy 31

    dziekuje JUSTYNO

  • big_gadu

    Oceniono 31 razy 29

    Powodzenia Justyna !
    Nie przejmuj sie !

    Ja w 7 dni po operacji serca wyszedłem po schodach na piętro,
    chirurg pojechał winda, wie co czujesz,
    podziwiam i zazdroszcze sukcesów,
    zrobiłas tak dużo - dziekuje i gratuluje

  • Gość: heb

    Oceniono 28 razy 28

    spectator_zm prawdopodobnie żadna zawodniczka nie wykonuje takiej pracy jak Justyna, Wiertelny słynie z tego, że mówi otwarcie i ja mu wierze.

  • madaw1113

    Oceniono 34 razy 22

    Uwielbiam Aleksandra Wierietielnego :) Jest dla Justynki jak drugi ojciec :) Kocham Justynę za to że nie jest zarozumiałą pyszną laską tylko kochaną zawsze uśmiechniętą góralką z Kasiny :) mieszkam nie daleko od Justyny około (30 min.) i mam nadzieję że kiedyś się z nią spotkam na żywo :) To jedyne moje marzenie :) Pozdrawiam i dziękuje za ten emocjonujący sezon :***

  • odyskrakowski

    Oceniono 21 razy 17

    pomijając aspekt sportowy.... obejrzałem wczoraj dekorację zwyciężczyń PŚ... cieszyłem się z kolejnego sukcesu Justyny... ale wzruszyłem, gdy jako jedyna z sześciu dekorowanych pań, w trakcie grania hymnu norweskiego zdjęła czapkę... ekstraklasa pozasportowa...

  • sztuka.61

    Oceniono 16 razy 14

    Wysiłek biegaczki klasy najwyższej jest na granicy ludzkiej wydolności. Justyna jest jedyna w Posce i jednnocześnie jest to absolutna wyżyna światowa, na której mieszcą się tylko dwie zawodniczki. Jest wielka, w Polsce taka jedna na sto lat.

  • Gość: monte_christo

    Oceniono 15 razy 13

    Działacze odcinają kupony od sukcesów, a powinni się wstydzić, że mamy tylko jedną Polkę na poziomie.

  • razorjack

    Oceniono 22 razy 12

    co Wy cały czas z tymi biegami i to jeszcze słabymi miejscami.

    chyba nikt nie zauważył że wczoraj były mistrzostwa świata i polka była na pierwszym miejscu !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX