Kowalewski chce do Celtiku, ale tylko jak nie będzie tam BorucaKilka dni temu ze sprowadzenia Smolarka zrezygnował Panathinaikos. Olympiakos czeka, bo chce lepszych napastników. - Marzeniem byłoby ściągnięcie Fernando Morientesa z Valencii. Mówi się też o Ricardo Oliveirze z Saragossy i Edu z Betisu. Smolarek to opcja rezerwowa - uważa Lazaros Souskas z greckiej gazety "Sportime". Podobnie wygląda sytuacja transferu Polaka do Benfiki Lizbona. Tam wyżej od niego są Luis Garcia z Espanyolu i Fabrizio Miccoli z Palermo.
Smolarek kosztowałby najmniej ze wszystkich, a dla Olympiakosu ma też dodatkową wartość, bo jako jedyny nie miałby nic przeciwko przenosinom do Pireusu. - Trenerem Olympiakosu został niedawno Hiszpan Ernesto Valverde, który chce sprowadzać piłkarzy z Primera Division. Kłopot w tym, że żadnemu z listy życzeń nie śpieszy się do Grecji. Mimo że zarabialiby tutaj tyle samo albo ciut więcej niż w Hiszpanii - dodaje grecki dziennikarz.
Ebi w hiszpańskich mediach powtarza, że o transferze nie myśli, bo ma ważny kontrakt z Racingiem. Jest tam jednak dopiero czwartym napastnikiem i szybko się to nie zmieni, bo... nie trenuje. We wtorek opuścił zgrupowanie Racingu w niemieckim Bad Kreuznach z powodów rodzinnych. Nie zagra w piątkowym sparingu z FSV Mainz, do drużyny wróci w niedzielę. - W tej chwili Racing bardziej chce Ebiego sprzedać, niż Olympiakos kupić - kończy Souskas.
Foster odejdzie? Kuszczakowi ubywa jeden rywalLiga ocalonych oszustów: walka z korupcją w polskim futbolu została zakończona