Sport.pl

Boniek o Ebim: Nie ma centymetrów, nie ma kilogramów

mk, PAP
11.06.2008 , aktualizacja: 11.06.2008 17:51
A A A Drukuj
Ebi Smolarek Fot. Kuba Atys / AG Ebi Smolarek
Zbigniew Boniek przewiduje zmiany w podstawowym składzie "biało-czerwonych" na drugi mecz mistrzostw Europy - w czwartek w Wiedniu z Austrią. - Na szpicy dobrze byłoby zaryzykować Saganowskim albo Zahorskim, bowiem to nie jest pozycja Smolarka - powiedział były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski.
Piłkarze jadą do Wiednia, kibice podążają za Bońkiem

Młynarczyk: Rewolucji nie będzie

- Na pewno zagramy ustawieniem 4-3-2-1. Wydaje mi się, że będzie zmiana na lewej obronie, ale decyzja należy do trenera Leo Beenhakkera. Nie wiem, kto wystąpi na bokach pomocy - z prawej Łobodziński czy Piszczek, a z lewej - Smolarek czy Krzynówek. Na środku Roger, za nim Dudka i Lewandowski. Na

szpicy dobrze byłoby zaryzykować Saganowskim albo Zahorskim - zawyrokował Boniek.

- Często odnosimy się do wygranego spotkania z Portugalią w eliminacjach ME. Ale pamiętajmy, że na środku ataku był wysoki Rasiak. Absorbował dwóch obrońców i dzięki temu Smolarek, zdobywca dwóch bramek, wchodził w drugie tempo i miał trochę wolnej przestrzeni - dodał 80-krotny reprezentant Polski.

Zdaniem Bońka, Ebi Smolarek źle czuje się jako środkowy napastnik. - Nie ma centymetrów, kilogramów i to nie jego pozycja. Jest dużo lepszy, jeśli może podłączyć się do akcji. Do walki wręcz z dwoma stoperami nie pasuje i wręcz tego unika. Dlatego w inauguracyjnym spotkaniu Euro z Niemcami nie było żadnych fauli dla nas w okolicach 18-20 metra - stwierdził słynny przed laty napastnik, który w kadrze uzyskał 24 gole.

Boniek stara się tonować niektóre bardzo optymistyczne wypowiedzi przed spotkaniem ze współgospodarzem ME. - Austriacy wcale nie są przeciętni, tylko my, Polacy, lubimy klasyfikować rywali w różnych szufladkach. Uwaga na stałe fragmenty gry, bo o ile gospodarze nie przeprowadzają finezyjnych akcji, o tyle ci silni i zdrowi gracze potrafią wykorzystać rzut wolny czy rożny. I nie jest ważne ich odległe miejsce w rankingu FIFA. Wszystko zależeć będzie od tego, czy polscy piłkarze są w formie i jaki mają pomysł na grę - uważa Boniek.

A jaki pomysł na Austriaków ma napastnik m.in. Widzewa Łódź, Juventusu Turyn i Romy? - Powinniśmy liczyć na fantazję naszych ofensywnych zawodników, strzały z daleka. W spotkaniu z Niemcami brakowało tworzenia przewagi liczebnej. Liczę też na częstszą wymianę piłek, lecz nie między Żewłakowem i Bąkiem, bo z tego bramki nie strzelimy, a pomocnikami i napastnikiem - zakończył Boniek.

W czwartek o 20:45 28. w rankingu FIFA Polska zmierzy się z 92. Austrią.

Ivanschitz: Roger lepszy od Żurawskiego

Trener Austriaków boi się Krzynówka

Podziel się

Newsletter

  • Najnowsze informacje sportowe - wprost na Twoja skrzynkę!

Przykładowy newsletter