Robert Błoński, Michał Szadkowski: Leo Beenhakker po raz pierwszy powołał na dwudniowe zgrupowanie aż trzech bramkarzy.
Artur Boruc: No i?
Boruc, Kuszczak, Fabiański - czy to jest pana zdaniem trójka na Euro?
- Nie na euro, tylko na miliony euro.
Ale czy pojedzie razem na mistrzostwa Europy?
- Nie wiem, może trener powołał nas trzech tylko do wspólnego zdjęcia? Trener zdecydował, my przyjechaliśmy. Z Łukaszem i Tomkiem jesteśmy kolegami.
W środę pan zagra od początku, Kuszczak po przerwie, a Fabiański pójdzie na trybuny.
- Trener podejmuje decyzję, moje dywagacje nie mają sensu.
Rywalizacja w reprezentacyjnej bramce jest duża?
- Tak. Mnie służy bardzo dobrze, lubię to. Im większa presja i stawka meczu, tym lepiej bronię. To chyba dobrze, nie?
Woli pan do końca nie wiedzieć, kto zagra, czy mieć jasność długo przed meczem, czy wielką imprezą?
- Kompletnie mi to obojętne. O tym, że gram, mogę dowiedzieć się i godzinę przed meczem i 18 godzin przed. Presja mi nie szkodzi. W eliminacjach było tak, że po meczu z Finlandią trener wymienił ponad połowę składu na mecz z Serbią, który był cztery dni później. I było dobrze dla drużyny. Skoncentrowanym i gotowym, by bronić, trzeba być zawsze.
Jakie ma znaczenie mecz z USA?
- Leo nauczył nas traktować mecze towarzyskie tak poważnie jak eliminacyjne. Nie ma znaczenia, z kim gramy, zawsze mamy grać tak samo dobrze. Czasem trudno się skoncentrować na słabszego rywala, ale akurat Stany są mocne.
Amerykanie są silni fizycznie, dobrzy technicznie...
- Będziemy musieli się nabiegać. Potem zostanie nam dokończenie sezonu w ligach. I to jest główny problem trenera, bo ma dla nas bardzo mało czasu.
Na majowe zgrupowanie w Niemczech przyjedziecie w różnej dyspozycji. Michał Żewłakow skończy ligę w połowie kwietnia, Jacek Bąk i Arkadiusz Radomski - na koniec kwietnia. A Mariusz Lewandowski i gracze z polskiej ligi - w połowie maja.
- Mamy nowego fizjologa, musi zadbać o to, żeby odbudować formę, ewentualnie ją podtrzymać.
Pan skończy sezon w maju. Podczas jednej z dziennikarskich debat o nominacjach na Euro zastanawiano się nad pana formą w czerwcu. Przypomniano ubiegłoroczne mecze z Armenią i Azerbejdżanem, w których puścił pan dwa gole.
- A mundial z 2006 roku przypomniano? Mecz z Niemcami też był w czerwcu. Ciekawe, w jakiej formie będzie na Euro dziennikarz, który to mówił.