Sport.pl

Tenis. Siostry Radwańskie marką Krakowa

Agnieszka i Urszula Radwańskie mają wkrótce zostać ambasadorkami Krakowa. Tenisistki mają przyciągnąć pod Wawel nie tylko kibiców sportu, ale i tzw. turystę elitarnego
Sport.pl też na Facebooku. Sprawdź nas!

Radwańska wciąż wśród najbogatszych tenisistów sezonu »

O niewykorzystanym potencjale marketingu sportowego - zwłaszcza krakowskich sióstr - pisaliśmy już wiele razy. W czołowej czwórce rankingu Polskiego Związku Tenisa są trzy krakowianki, na czele z utytułowaną Agnieszką Radwańską. W ciągu dwóch ostatnich lat w Krakowie upadło kilkanaście kortów, miejscowe kluby pamiętają czasy komuny, a tenis wciąż uważa się za sport dla elit.

Dlatego Radwańskie mają przyciągnąć pod Wawel nie tylko kibiców, ale i tzw. wyższą sferę, która zasiada na trybunach Stadionu im. Rolanda Garrosa, a na Wimbledonie delektuje się truskawkami z bitą śmietaną. - Jesteśmy po pierwszych rozmowach, będziemy analizować propozycję kontraktu. Czasami diabeł tkwi w szczegółach. Obydwie strony są jednak zainteresowane promowaniem miasta i raczej nie powinno być problemów z dopięciem detali - zapewnia Piotr Radwański, ojciec i trener tenisistek.

W ubiegłym miesiącu magistrat zainaugurował projekt promocyjny "Kraków - miasto mistrzów". Jako pierwszy ze sportowców współpracę z urzędnikami rozpoczął kierowca rajdowy Michał Kościuszko. Na jego samochodzie i kombinezonie znalazły się już logotypy miasta. Ma też brać udział w akcjach promocyjnych. Miasto zapłaciło mu 50 tys. euro. Powierzchnia promocyjna na strojach tenisistek jest mniejsza, ale i droższa.

Wysokość kontraktu tenisistek z magistratem objęta jest tajemnicą handlową. - Starsza córka jest w czołowej dziesiątce światowego rankingu. Nie oszukujmy się, takie rzeczy sporo kosztują. Chodzi o duże pieniądze - przyznaje Radwański.

Zdaniem Macieja Łatasia, specjalisty od marketingu sportowego, to może być dobra inwestycja magistratu. - Radwańscy, jako przedstawiciele nobliwego, wyrafinowanego sportu, bardziej pasują do spokojnego i kulturalnego Krakowa niż choćby dynamiczny, ale mimo wszystko niszowy Kościuszko. Dwie znane marki - tenisistki i miasta - współgrają ze sobą. To może dać sukces w przyciąganiu zagranicznego turysty, dla którego celem nie jest tylko tanie piwo - zapewnia.

W tenisowym światku takie kampanie promocyjne nie są nowością. Gdy w 2006 roku Cypryjczyk Marcos Baghdatis dotarł do finału Australian Open, kilka dni później został turystycznym ambasadorem kraju. Pod koniec ubiegłego sezonu Rafael Nadal, były lider rankingu ATP za promowanie archipelagu, w skład którego wchodzi jego rodzima Majorka, zarobił 6 mln euro.

- Oglądalność telewizji Eurosport jest ogromna. To opłaca się zainteresowanym wykorzystaniem potencjału tenisistów. Mamy sporo ofert, ale odsiewamy ziarno od plew, jak przystało na ósmą rakietę świata - twierdzi ojciec tenisistek.

Nie tylko krakowski magistrat stawia na Radwańskie. Siostry nawiązały też współpracę z Ministerstwem Sportu i Turystyki. Od czerwca do sierpnia na ich strojach znajdzie się naszywka z logo "Solidarności", która obchodzi 30-lecie istnienia. Pieniądze, które za to dostaną chcą przekazać na cele charytatywne.

Radwańskie - na korcie i prywatnie (galeria zdjęć)




Ranking WTA - Radwańska ósma czytaj tutaj »


Więcej o: