Sport.pl

Agnieszka Radwańska wycofała się z turnieju w Madrycie. Nie zagra też w Rzymie

Agnieszka Radwańska z powodu kontuzji stopy wycofała się z turniejów w Madrycie i Rzymie. - To kontuzja zmęczeniowa. Mam duży stan zapalny. Potrzebuję odpoczynku, którego nie miałam. Gdybym była 10 lat młodsza, to może to by się rozeszło po kościach, teraz tak nie jest - mówi Polka oficjalnej stronie WTA.
Polka, rozstawiona z siódemką, wycofała się z rozpoczynającej się w poniedziałek imprezy w Madrycie dwie godziny po ogłoszeniu turniejowej drabinki. Jeszcze w czwartek grała na kortach w Caja Magica w pokazowej imprezie Tie Break Tens, w której najpierw wygrała z Garbine Muguruzą, a potem przegrała ze Swietłaną Kuzniecową. Nie wyglądała, ani nie mówiła, że coś sprawia jej problem. Ale okazuje się, że problem ze stopą ma od miesięcy.

- Teraz znów jest gorzej. Gra na mączce nie pomaga. Starałam się zrobić wszystko co w mojej mocy, by tu zagrać, ale niestety. Chcę się z tym rozprawić w stu procentach i być w formie w Paryżu - mówi Radwańska.

22 maja zaczyna się Roland Garros, czyli drugi wielkoszlemowy turniej w roku. - Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Nie opuściłam żadnego turnieju wielkoszlemowego od 10 lat. Ciężko mi w ogóle pomyśleć, że mogłoby mnie zabraknąć w Paryżu. Przygotowuję się, na to, że będę gotowa do gry. Ale nie wszystko da się przewidzieć - mówi Polka.

- To kontuzja zmęczeniowa. Mam duży stan zapalny. Potrzebuję odpoczynku, którego nie miałam. Myślałam, że będzie dobrze. Gdybym była 10 lat młodsza, to może to by się rozeszło po kościach, teraz tak nie jest - tłumaczy Radwańska, która sezon zaczęła słabo.

Oprócz finału turnieju w Sydney (przegrała z Johanną Kontą) i ćwierćfinału w Shenzen (porażka z Alison Riske) w żadnej innej imprezie nie doszła do najlepszej ósemki. Sezon na mączce zaczęła od porażki w pierwszej rundzie z Stuttgarcie z Jekateriną Makarową. Jej tegoroczny bilans to dziewięć zwycięstw i osiem porażek.





Więcej o: