Sport.pl

Tenis. Turniej WTA w Cincinatti. Klęska Agnieszki Radwańskiej w ćwierćfinale

Agnieszka Radwańska nie zdołała awansować do półfinału turnieju WTA w Cincinatti. Rozstawiona z numerem pierwszym Polka w ćwierćfinale bez walki przegrała z Chinką Na Li 1:6, 1:6.
0 : 2
Informacje
WTA Cincinnati - Ćwierćfinał singla
Sobota 18.08.2012 godzina 01:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
A.Radwańska
0
Na Li
2
To druga tak gładka porażka z Chinką w ostatnim czasie. Tuż po Igrzyskach w Londynie Na Li ograła Polkę 6:2, 6:2 na turnieju w Montrealu.

Wydawało się, że mecz w Cincinatti będzie dla Radwańskiej łatwiejszy. Dziewiąta w rankingu WTA Chinka dopiero kilka godzin wcześniej pokonała Sophie Larsson ze Szwecji.

Polka w trwającym siedemdziesiąt minut meczu zaprezentowała się jednak fatalnie. Aż pięciokrotnie traciła punkty po podwójnych błędach serwisowych, w sumie aż sześciokrotnie dając się przełamać rywalce. Skuteczność pierwszego podania Radwańskiej wyniosła tylko 60%. W sumie w całym meczu Polce udało się zwyciężyć 39 piłek, podczas gdy Li zrobiła to aż sześćdziesiąt razy.

Radwańska w czasie meczu narzekała na ból ramienia i musiała korzystać z pomocy masażysty. Nie zdecydowała się jednak na poddanie meczu, kontynuując mecz z ręką oklejoną rozgrzewającymi plastrami.

Więcej o:
Komentarze (268)
Tenis. Turniej WTA w Cincinatti. Klęska Agnieszki Radwańskiej w ćwierćfinale
Zaloguj się
  • sirsaigon

    Oceniono 59 razy 33

    Spoko Agnieszka ten turniej nie ma wiekszego znaczenia - najwazniejsze, ze sie dobrze zaprezentowalas na olimpiadzie :D

  • jarzebiaknaczczo

    Oceniono 41 razy 27

    Łatwo przyszło, łatwo poszło, nieprawdaż miss Radwanska?

  • zoro_wieczorowo_poro

    Oceniono 26 razy 24

    Isia w olimpijskiej formie :D

  • shadowthrone

    Oceniono 36 razy 24

    Jakoś nie potrafię z siebie wykrzesać sympatii do AR. Chciałbym, ale te jej teksty na olimpiadzie i ulga, że już dłużej nie musi się męczyć za darmo i może jechać do Ameryki, gdzie kasy na torebki Vittona będzie więcej, już mnie całkiem zniechęciły. Może kiedyś zmądrzeje.

  • jackie53

    Oceniono 27 razy 19

    Ja zawsze mówiłem, że Agnieszka nie wygrywa meczów, tylko przegrywają jej przeciwniczki. Na Wimbledonie drugiego seta też nie wygrała, tylko przegrała Serena. Od Igrzysk Radwańska nie jest bohaterką mojego romansu. I nie dlatego, że przegrała, tylko jak i co powiedziała po meczu. Niech będzie zdrowa, niech wygrywa, niech ciuła dolce... Mnie ta pani nie interesuje. Zresztą i tak to prawdopodobnie początek końca.

  • uploadhelski

    Oceniono 39 razy 19

    Potrzebny dobry psycholog i dużo solidnej pracy. Williams, Azarenka, Szarapowa, teraz Li.
    To są rakiety poza zasięgiem Agnieszki. Realna pozycja - 5, na pewno nie 2.

  • bukaj22

    Oceniono 20 razy 18

    Oglądałem ten mecz i Agnieszka grała fatalnie. Na Li robiła z nią co chciała i wygrała zasłużenie. Widać , że boli Radwańską ramię i najgorzej jest przy serwisie. Z dużym bólem serwuje. Jeśli chodzi o wymiany z głębi kortu , to gra chyba jeszcze lżej niż wcześniej i wygląda naprawdę blado. Tylko jeśli coś Cię boli , to nie graj , bo każdy taki mecz pogłębi uraz w przyszłości i , to jest dla mnie głupota , że gra z takimi bólami. Sharapova i Azarenka zrobiły sobie przerwę a Aga gra i gra.... Myślę , że w tej formie 3 runda US Open , to będzie maksimum możliwości a najwięcej punktów broni pod koniec sezonu , więc spadnie raczej daleko w rankingu. Nie wiem czy większy błąd popełnił Wiktorowski czy Agnieszka zle rozkładając siły w tym roku. To pierwszy tak intensywny sezon Radwańskiej a ona nie jest tytanem pracy i nie zdziwię się jeśli odniesie poważną kontuzje ramienia wykluczającą ją z gry na długo , lub ciągłe granie z bóle i odpadanie po takich fatalnych meczach jak z Li. Ja na jej miejscu z US Open bym się wycofał i się wyleczył no , ale kasa i pkt są ważniejsze od zdrowia no i torebki :}

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX