Sport.pl

Tenis. Wiktoria Azarenka bije mocno, ale koneserów nie zachwyca

0 : 2
Informacje
Indian Wells - 1/4 finału runda singla kobiet
Środa 14.03.2012 godzina 21:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
Wynik
A.Radwańska
0
2
0
W.Azarenka
6
6
2
Białorusinka rozbiła Agnieszkę Radwańską, ale zrobiła to na pustawym stadionie, wśród znużonych fanów, którym bardziej podobało się kilka zagrań pokonanej Polki, niż jej efektowna demolka - pisze amerykański dziennikarz Steve Tignor.
Azarenka, czyli liderka rankingu WTA, rozgromiła w środę rozstawioną z piątką Polkę w ćwierćfinale Indian Wells 6:0, 6:2. Białorusinka wciąż jest w tym roku niepokonana. Jej 21. zwycięstwo to wyrównanie wyniku Sereny Williams z 2003 r., gdy Amerykanka nie przegrała przez blisko trzy miesiące. Rekord ostatnich lat należy do Martiny Hingis, która w 1997 r. otworzyła sezon 37 kolejnymi wygranymi.

- To chyba była dobra reklama kobiecego tenisa - ironicznie stwierdziła Azarenka, nawiązując do niedawnych słów Polki, że Białorusinka "psuje wizerunek kobiecego tenisa". Agnieszka zarzucała rywalce, że celowo symulowała i wyolbrzymiała kilka tygodni temu kontuzję, żeby wybić ją z rytmu. Azarenka z pokerową twarzą mówiła na konferencji, że puściła słowa mimo uszu, ale między wierszami dała do zrozumienia, że chciała Polce się zrewanżować.

Animozje między nimi chyba się skończą, bo znokautowana Radwańska w końcu odpuściła. Na swojej konferencji prasowej powiedziała, że żale do Białorusinki "to już przeszłość". - Jest nowy turniej, nowy mecz, idziemy do przodu. Wiktoria zagrała dziś jedno z najlepszych spotkań przeciwko mnie. Jeśli dalej będzie się tak prezentować, nieprędko zejdzie z kortu pokonana - komplementowała.

Amerykańscy dziennikarze po zimnym prysznicu znów pisali to samo - że Agnieszce bez mocnego serwisu i kończącego uderzenia ciężko będzie nawiązać walkę z najsilniejszymi fizycznie przeciwniczkami.

Ale nie wszyscy poszli tą drogą. Steve Tignor, ceniony dziennikarz, autor książek o tenisie i bloger portalu Tennis.com, napisał przewrotny artykuł o tym, jak niepopularną i bezbarwną liderką jest Białorusinka.

Zaczął od spostrzeżenia, że po zakończeniu męskiego meczu Djokovicia większość fanów zakręciła się na pięcie i wyszła z kortu. Podkreślił, że Azarenka nie jest lubiana, bo głośno jęczy na korcie, a jej język ciała jest przeładowany negatywnymi emocjami i agresją. Białorusinka wojowniczo zaciska pięść, robi różne złowrogie miny, irytuje się na chłopców do podawania piłek, sędziów itd. "Kibice oglądali potężne uderzenia Azarenki w milczeniu, ale klaskali, gdy Radwańska - postać dużo bardziej tenisowo skomplikowana - pokazała jakieś udane zagranie" - napisał Tignor. Przypomniał, że tak samo było w poprzednich rundach - kibice byli w większości przeciwko Azarence. Jego zdaniem Radwańska mimo tak potwornego lania budzi więcej pozytywnych emocji, bo jej błyskotliwy styl to uczta dla koneserów. "Problem federacji WTA nie polega na tym, że Azarenka nie jest lubiana. Polega na tym, że jest ludziom obojętna. Zauważają głównie to, że głośno jęczy" - podkreślił.

Mimo porażki Radwańska awansuje na czwarte miejsce w rankingu, bo spada Karolina Woźniacka. - Mam nadzieję, że Karolina mi wybaczy. Wciąż ją kocham - zaśmiała się Polka. Z trenerem Tomaszem Wiktorowskim przenosi się teraz do Miami, gdzie w przyszłym tygodniu zaczyna się równie duży turniej (z pulą 4,5 mln dol.). Wizytę na Florydzie zapowiedział też Robert Radwański, ojciec tenisistki. Byłby to jego pierwszy turniej u jej boku od Rolanda Garrosa 2011.

Więcej o:
Komentarze (95)
Tenis. Wiktoria Azarenka bije mocno, ale koneserów nie zachwyca
Zaloguj się
  • Gość: slam

    Oceniono 22 razy 12

    Aga traci formę. Grunt żeby na IO wyszło najlepiej. A z Azarenką cóż - każdy ma swojego wroga rasowego. Komicznie wyglądają te miny Azy po meczu - zaciśnięte pięści, zęby, machanie pięściami... a potem na konferencji jak to ona szanuje cudowną przeciwniczkę, a na wynik wcale nie zwracała uwagi...lol Ciekawe ile czasu się uczyłą tych wyświechtanych tekstów. Zresztą tenis też oparty ma na sile uderzeń. Taka Białoruska młocarnia, która jak dobrze ustawiona przez majstra - to wali nie do zdarcia. Zarządzanie agresją -może to kwestia jakiś odżywek?

  • marysia49

    Oceniono 13 razy 11

    Agnieszka odebrała jej show,unosząc rece do góry, wzbudzając tym aplauz kibiców.I dobrze.

  • Gość: taka prawda

    Oceniono 14 razy 8

    nikt nie bedzie pamietal Azarenki,ale wszyscy beda pamietac finezyjny tenis Radwanskiej,tak jak teraz najwiekszym komplementem jest byc porownanym do Martiny Higins a nie siostr Williams.

  • Gość: jatoja

    Oceniono 12 razy 8

    Piszcie co chcecie, nie bronie Radwańskiej, ale na Azarenkę mozna tylko patrzeć ale nie mozna słuchać, bo sie robi niedobrze od tych krzyków. To jest niesmaczne. Niestety federacja odczuje zmniejszone zaintersowanie sponsorów, skoro nawet publiczność wychodzi....

  • pawel.bruksela

    Oceniono 10 razy 8

    Trzeba przyznac - kibicuje Radwanskiej, ale sam sie o to prosila - zmobilizowala Azarenke psychicznie tak, ze lepiej nie mozna bylo.

  • quidam7

    Oceniono 25 razy 7

    o ile publiczne pranie brudów nie za bardzo mnie przekonuje, o tyle nie dziwię się, że 'jęczenie' na korcie może być uciążliwe. Każdego da się zirytować, a 'jęczenie' jest dobrą metodą, tylko takie to trochę niesportowe. Ciekawe, czy ktoś z tym zrobi porządek.

  • bukaj22

    Oceniono 18 razy 6

    Równie dobrze można powiedzieć , że kibice klaskali Radwańskiej , bo nic jej nie wychodziło przez cały mecz. Ludzie zapłacili pieniądzę i chcieli obejrzeć dobry mecz a wyszedł z tego pogrom. Trudno się też dziwić , ze nie wzbudził większych emocji ten mecz skoro wynik brzmiał 6-0 6-2. Na pewno gdyby było 7-5 6-7 6-4 , to emocji było , by co nie miara i nikt , by nie pisał o obojętności Azarenki. Trzeba ez powiedzieć , ze Białorusinka dotychczas była postrzegana jako ktoś słaby psychicznie nie zdolny do wielkich sukcesów. Przypomina mi Azarenka swoją pewnościa siebie Djokovica. Novak też , gdy poczuł się pewny swojej gry nie było na niego mocnych w poprzednim sezonie.

    A Radwańska? No cóż Białorusinka czyta ja jak otwartą książkę. Obnażyła wszystkie słabości Polki tzn słaby drugi serwis i mimo wszystko stronę backhandową Polki Jak dla mnie Radwańska nie robi znaczących postępów. Niby ma ciut mocniejszy pierwszy serwis , ale nie jest to zmiana pozwalająca na duży skok jakościowy. Cały czas jest Aga zależna od uderzeń rywalek i , gdy wyrzucają wszystko po autach wygrywa a , gdy ktoś trafia w kort mocno i płasko chociaż 50 % piłek wtedy jest bezradna. Te slajsy Agi są fajne do urozmaicenia gry , ale nie do głównej broni. Zwłaszcza , że rywalki są już do tego przyzwyczajone i o żadnym zaskoczeniu nie ma mowy. Ma dziewczyna szczęście , że trafiła na czas bardzo wielu bezbarwnych rywalek , bo normalnie była by rakieta nr 15 - 20 WTA.

  • dio62

    Oceniono 19 razy 5

    a czy ktoś się orientuje Azarenka miała w końcu ten orgazm tak bardzo się dziewczyna stara

  • cegla000

    Oceniono 13 razy 5

    Widziałem 2 min. jęczącej Azarenki i mam dość ... Auuuuuuu! Auuuuuuuu!
    Nie dziwię się, że ludzie nie chcą oglądać jej meczów, kto by to wytrzymał przez XX minut?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX