Sport.pl

Beckham słucha żony. Zostaje w LA

ok
03.01.2012 , aktualizacja: 03.01.2012 13:54
A A A Drukuj
David Beckham z synem Brooklynem na meczu Los Angeles Lakers Fot. Mark J. Terrill AP David Beckham z synem Brooklynem na meczu Los Angeles Lakers
David Beckham przedłuży kontrakt z Los Angeles Galaxy. Angielski piłkarz był blisko przejścia do Paris Saint-Germain, ale po konsultacji z żoną zdecydował się zostać w Kalifornii
Informację podało internetowe wydanie dziennika "L'Equipe". Francuski portal powołuje się na bliskiego przyjaciela Beckhama. - Najprawdopodobniej zostanie w USA i przedłuży kontrakt z Galaxy. Żadna decyzja na 100 procent nie została podjęta, ale to dominująca tendencja. David poinformuje o swoim wyborze w najbliższych dniach. Zawsze mówił, że dobre samopoczucie jego rodziny jest najważniejszym kryterium, aby zdecydować o swojej przyszłości. A trzeba zauważyć, że jego żona, dzieci uwielbiają żyć w LA.

W ubiegłym roku 36-letni angielski piłkarz wyraził chęć gry w Europie. Interesowały się nim angielskie kluby (Tottenham i QPR) oraz francuskie PSG. To właśnie zespół ze stolicy Francji był najbliżej podpisania kontraktu z supergwiazdą futbolu, byłym piłkarzem Milanu, Realu i Manchestru United. W Paryżu Beckham miał zarabiać - bez kontraktów reklamowych - 800 tys. euro miesięcznie. Jego agenci wybierali już szkołę dla dzieci oraz rezydencję w pobliżu ośrodka treningowego paryżan Camp des Loges.

Dyrektor sportowy PSG Leonardo wczesnym popołudniem potwierdził, że Beckham zdecydował się zostać w Kalifornii. - Szkoda. David miał wielką ochotę przyjechać do Paryża. Ale dobre samopoczucie jego rodziny i niechęć do zmian, zaważyła na jego decyzji. Na pewno nic w tej sprawie nie zmieniło przyjście do Paryża Carlo Ancelottiego - powiedział Brazylijczyk.

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • Gość: Anzelm

    Oceniono 1 raz 1

    Dlaczego durnie z GW starają się poniżać tego człowieka? Nie żona kazała mu zostać, tylko jego ojcowski instynkt. To jest wielka różnica.

    I zdajcie sobie w końcu sprawę z tego, że DB po prostu stara się dopasować swoją pasję do tego co się dzieje w rodzinie.

    A Wy szukacie tutaj drugiego dna. Przykro mi. Nie uda się Wam to. DB to jak na swój wiek dobry piłkarz i na przekór Wam nie wybrał intratnej propozycji szejków z PSG tylko mniejszą kasę by dać szczęście swojej rodzinie.

  • Gość: buldok

    0

    Chciałoby się powiedzieć "szkoda", bo przecież to europejczyk z krwi i kości, któremu należy się zakończenie kariery w dobrym klubie europejskim. Ale z drugiej strony, rodzina jest najważniejsza. Ale! :D Z trzeciej strony, przecież to tylko rok. :D :D

    Tak czy inaczej szanuję jego decyzję. Życzę sukcesów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Newsletter

  • Najnowsze informacje sportowe - wprost na Twoja skrzynkę!

Przykładowy newsletter