Kontrakt byłego kapitana reprezentacji Anglii w Los Angeles Galaxy wygasa z końcem grudnia i od dłuższego czasu trwają spekulacje gdzie trafi 36-letni piłkarz. Oprócz PSG chętnie w swoich szeregach widziałyby go m.in. Tottenham Hotspur i Queens Park Rangers. Zainteresowany jego sprowadzeniem był także
AC Milan, do którego "Becks" był dwukrotnie wypożyczony.
Najbardziej prawdopodobnym kierunkiem jest jednak klub ze stolicy Francji, którego katarscy właściciele nie żałują pieniędzy na budowę mocnego składu. Środowy "Le Parisien" jest już pewny, że Beckham trafi właśnie na Parc des Princess, gdzie co miesiąc na jego konto wpłynie 800 tys. euro. Kontrakt ma obowiązywać przez 18 miesięcy.
Rzecznik pomocnika zaprzecza jednak rewelacjom gazety: - Nie zostało jeszcze zawarte żadne porozumienie z jakimkolwiek klubem. Wszelkie spekulacje na temat umowy są przedwczesne. David obecnie wciąż rozważa wszystkie opcje - powiedział przedstawiciel zawodnika.
Podobnego zdania jest inne źródło bliskie Beckhamowi. Informuje ono, że piłkarz zastanawia się także nad pozostaniem w LA Galaxy, z którym w zakończonym sezonie zdobył mistrzostwo ligi MLS. Opcja ta wydaje się jednak mało prawdopodobna, gdyż Beckhamowi bardzo zależy na grze w olimpijskiej reprezentacji Wielkiej Brytanii na przyszłorocznych igrzyskach w Londynie.
Doniesienia "Le Parisien" są o tyle bardziej wiarygodne, że w sobotę były reprezentant Anglii był widziany w Paryżu wraz ze swoją żoną Victorią. Para szukała odpowiedniego domu dla siebie i czwórki swoich
dzieci.