Sport.pl

"Scotsman" umieścił Boruca na liście największych szaleńców ligi

Dziennik "The Scotsman" opublikował listę dziesięciu zeszłorocznych wydarzeń i osób, które sprawiają, że liga szkocka jest - jego zdaniem - jedną z najbardziej szalonych, obfitujących w szokujące wydarzenia lig na świecie. Niesportową listę zamyka bramkarz Fiorentiny, wcześniej Celtiku Glasgow, Artur Boruc
- Na dziesiątym miejscu Artur Boruc, nazwany wiosną przez byłego polskiego bramkarza, Jana Tomaszewskiego, szaleńcem, po tym jak wytatuował sobie na brzuchu małpę z napisem "Rangers" - przypomina "Scotsman" i cytuje tabloidy, które pytały wtedy m.in.: "Czy spadł z drzewa?".

"Scotsman" wspomina całą historię z rozrzewnieniem, żałując, że Boruc nie jest już częścią szkockiej ligi.

Na dziewiątym miejscu znalazł się młody zawodnik Celtiku, Charlie Mulgrew, który pozostawił w samochodzie na godzinę małe dziecko. Na zewnątrz było wtedy minus siedem stopni Celsjusza.

Na ósmej pozycji umieszczono pyskówkę między emerytowaną gwiazdą Celtiku, Charlie'm Nicholasem, a Kyle'em Lafferty'm z Glasgow Rangers. Nicholas wielokrotnie podawał w wątpliwość czy Lafferty w ogóle potrafi grać w piłkę. W końcu gracz Rangers postanowił jakoś się odgryźć. - Ten cały Charlie Nicholas, on grał dla Cetliku? Ja nie wiem, znam wszystkich najlepszych piłkarzy, więc myślałem, że to jakiś krykiecista - powiedział. Nicholas nie poczuł się dotknięty.

Kolejna osoba związana z jednym z dwóch najsłynniejszych szkockich klubów, znalazła się na miejscu piątym. To bramkarz Rangers, Allan McGregor, który podejrzany był o gwałt. Zadzwonił do niego szef mafii i zaproponował, że za 100 tys. funtów może sprawić, że oskarżenia znikną. McGregor nie przystał na propozycję, a później został oczyszczony z zarzutów.

Na trzecim miejscu kolejne gwiazdy Rangers - Kyle Hutton i Kal Naismith. Oni także nie zrobili jednak nic złego. Podeszło do nich dwóch mężczyzn, delikatnie proponując, aby piłkarze wsiedli do ich furgonetki. Hutton zażartował z propozycji, ale usłyszał, że w razie odmowy zostaną pchnięci nożem. Wsadzono ich do wozu i przez jakiś czas wożono po Edynburgu. Przed wypuszczeniem zabrano im telefony, zegarki i kosztowności. Złodzieje w końcu wpadli. Jeden z nich został skazany na 40 miesięcy więzienia, drugi oczekuje na ogłoszenie wyroku. Drugą pozycję okupuje znany już z miejsca piątego McGregor, leżący w kałuży własnej krwi przed drzwiami swojego mieszkania. W końcu znajduje go narzeczona, Leah Shevlin, zaciąga do mieszkania i dzwoni na policję, której mówi, że McGregor padł ofiarą brutalnej napaści w centrum miasta. Bramkarz mówi jednak tylko, że w ogóle nic nie pamięta i odsyła stróżów prawa. Pojawia się plotka, że to ona tak urządziła piłkarza, gdy dowiedziała się o jego zdradzie. Shevlin jest przesłuchiwana, ale sportowiec nie wnosi zarzutów.

Numer 1 na liście szaleńców przyznany zostaje etologowi i ewolucjoniście, autorowi "Boga urojonego", Richardowi Dawkinsowi, za zaangażowanie w aferę Hugh Dallasa, byłego szkockiego arbitra, od 2009 r. szefa komórki rozwoju sędziowskiego w szkockiej federacji. Środowiska katolickie - z błyskawicznym skutkiem - domagały się jego zwolnienia za rozsyłanie ze służbowego adresu mailowego wiadomości obrażających papieża. Dawkins zaproponował wtedy działanie odwetowe i sam stanął na czele akcji rozsyłania maili ośmieszających kościół i papieża.



Więcej o: