Sport.pl

Tenis. Dwie porażki Uli Radwańskiej w lidze czeskiej

Gdy większość tenisistek odpoczywa po sezonie, Radwańska szlifowała formę i dorabiała w rozgrywkach ligi czeskiej. Radwańska broniła barw TK Neride Praga razem z Kubotem i Austriakiem Oliverem Marachem, partnerem deblowym Polaka.
Przygoda najlepszych polskich tenisistek z najbardziej prestiżową ligą tenisową w Europie rozpoczęła się w 2005 roku, gdy Agnieszka zdobyła drużynowe mistrzostwo kraju. Rok później powtórzyła sukces. Teraz najlepsza polska tenisistka z powodu kontuzji nie wzięła udziału w rozgrywkach. Zastąpiła ją młodsza siostra.

Inny świat tuż przy granicy

W Polsce liga tenisowa to niemal relikt poprzedniego systemu: kluby tenisowe ledwie wiążą koniec z końcem, wysyłają na mistrzostwa zawodników spoza czołówki. Tymczasem Czesi, podobnie jak Niemcy, mogą pochwalić się najlepiej poukładanym systemem rozgrywek drużynowych w Europie.

- Wszystko jest zorganizowane od A do Z. Nigdzie nie trzeba się spieszyć, obok kortów są siłownia, sauna i specjaliści: od odnowy biologicznej, masażyści, doktor. Wszyscy zaangażowani - ocenia Łukasz Kubot, najlepszy polski tenisista, który trenuje i występuje w Pradze.

W Czechach kluby (w stolicy jest ich ponad 10) działają prężnie, a wspierane przez federację i grupę sponsorów mogą pozwolić sobie na zakontraktowanie największych światowych gwiazd. W tym sezonie w lidze wzięli udział m.in. Czesi Tomas Berdych i Radek Stepanek czy Szwedka Sofia Arvidsson.

Polskie derby Pragi

Zaproszenie drużyny z Prościejowa przyjęła Karolina Woźniacka, liderka rankingu WTA. Dunka o polskich korzeniach, a zarazem przyjaciółka Radwańskich, ze swoją drużyną zdobyła mistrzostwo. Radwańska broniła barw TK Neride Praga razem z Kubotem i Austriakiem Oliverem Marachem, partnerem deblowym Polaka.

- Spędzaliśmy razem czas wolny, jedliśmy obiady i kolacje. Jednak mój pobyt w Czechach nie miał nic wspólnego z wakacjami. Jeśli nie rozgrywałam meczu, to trenowałam trzy razy dziennie - tłumaczy krakowianka.

20-letnia Polka, sklasyfikowana na 193. miejscu w klasyfikacji WTA, przegrała obydwa spotkania. Na początek uległa 5:7, 4:6 Rumunce Simonie Halep (84.). W derbach Pragi ze Spartą przegrała 2:6, 2:6 z Czeszką Barborą Zahlovą Strycovą (62.). Mimo zwycięstw Kubota "polska drużyna" zajęła ostatnie miejsce w grupie B.

- Wyniki nie były najważniejsze. Chciałam wykorzystać okazję, by potrenować, bo z Agnieszką nie mogę grać na punkty. W jakiej jestem formie? To pokażą dopiero styczniowe mecze w Australii - dodaje Urszula.

Siostry Radwańskie święta Bożego Narodzenia i sylwestra spędzą w Krakowie, a na początku stycznia wylecą na Antypody. Urszula weźmie udział w eliminacjach wielkoszlemowego Australian Open. Pod znakiem zapytania stoi występ rehabilitującej się Agnieszki. Gwiazda wróciła do treningów po operacji stopy, ale wciąż nie może biegać i narzeka na nogę.

- Decyzję o starcie podejmiemy w ostatniej chwili. Najważniejsze jest zdrowie, dlatego nic na siłę. W przypadku czarnego scenariusza córka ograniczy się tylko do treningów w dobrych warunkach - podkreśla Robert Radwański, trener i ojciec tenisistek.

Stwórz lepszy portal Sport.pl »


Więcej o: