Adam Małysz: Ammann nie do pokonania
11.03.2010
, aktualizacja: 10.03.2010 20:53
Na Szwajcara nie ma siły, jak kiedyś na mnie. Pewnie nowe wiązania trochę mu pomagają, ale formę ma fenomenalną - mówi Sport.pl najlepszy polski skoczek. Adam Małysz opowiada również o tym, jak skradziono mu wiązania.
ZOBACZ TAKŻE
- MMA: Pudzianowski będzie walczył z Nastulą? "Potwierdzam" (11-03-10, 11:04)
- PŚ w skokach. Małysz najdalej na pierwszym treningu (13-03-10, 16:36)
- Turniej Nordycki. Małysz znowu za Ammannem (09-03-10, 19:46)
SERWISY
W pięciu ostatnich konkursach, w których startował, Polak zajmował drugie miejsce, zawsze za Simonem Ammannem. W konkursach Małyszowi tylko raz udało się skoczyć tyle, co Ammannowi, którego od Kryształowej Kuli PŚ dzieli 16 punktów (za zwycięstwo w konkursie dostaje się 100). W piątek i niedzielę zawody w Lillehammer oraz Oslo, które kończą rywalizację w Turnieju Nordyckim i równocześnie w PŚ. Za tydzień w Planicy mistrzostwa świata w lotach.
Robert Błoński: Skaczesz fantastycznie, ale Ammann jest jeszcze lepszy.
Adam Małysz: Co zrobić, świetnie skacze. Ja cieszę się ze swoich skoków. Trudno powiedzieć, na ile przewaga Szwajcara jest efektem nowych wiązań. Wiele ekip je próbowało, jednym szło lepiej, innym gorzej. A Simonowi kapitalnie, bo on trenował na nich dużo wcześniej. Różnica jest spora, opór pod narty zupełnie inny. Narta "idzie" w powietrzu bardziej płasko i napotyka na większy opór powietrza. Dzięki temu dalej niesie.
Jak wytłumaczyć formę Simona?
- Z nim jest tak samo, jak ze mną w 2001 roku. Nikt nie był w stanie mnie pokonać, teraz tak fruwa Simon. Do tego dołożył ten trick z zapięciami. Skacze jak nakręcony.
Ty też miałeś nowe wiązania.
- Może gdyby mi ich nie skradziono, też latałbym parę metrów dalej. Nie ma co gdybać, ale żal, że nie zdążyłem ich nawet zobaczyć, bo ktoś je zwinął.
Jak to się stało?
- W ubiegły czwartek, prosto z lotniska, przyjechałem na skocznię w Lahti. Trwał trening kombinacji norweskiej. Nawet nie wysiadałem z autobusu, ale wiedziałem, że koło naszej budki, która służy za przebieralnię, jest przedstawiciel firmy Bizon, producenta przygotowanego specjalnie dla mnie prototypu wiązań. Rozłożył je na specjalnym stojaku i pokazywał dokoła, na czym polega ich fenomen. Potem odszedł na chwilę, może do ubikacji, a kiedy wrócił, sprzętu nie było. Wieczorem zadzwonił do mojego trenera Hannu Lepistö z pytaniem, czy nie wziął tych wiązań. Hannu nic nie brał, zapięcia zniknęły, materiałów, żeby zrobić drugie, nie ma, bo to był prototyp. Teraz robi kolejne.
Zrobiliście raban wokół tej sprawy?
- Nikt nikogo nie widział, nie przyłapał, ale uważam, że to nie przypadek. Ktoś podebrał je celowo. Będzie bał się na nich skakać, ale spróbuje zrobić coś podobnego. Tym bardziej że teraz wszyscy kombinują z wiązaniami. Nowe mają Austriacy, Norweg Jacobsen, Słoweńcy.
Zdarzają się takie kradzieże?
- Nie. Niesmaczne jest to wszystko. Zawsze nas, Polaków, traktowano jak złodziei, ale to inni robią gorsze rzeczy.
Rozmawiałeś z Hannu Lepistö o dalszej współpracy?
- Jeszcze nie, ale zamierzam to zrobić, nim skończy się Turniej Nordycki. Efekty współpracy są znakomite, chciałbym kontynuować ją w następnym sezonie.
Jak się czujesz fizycznie? Pięć konkursów (cztery indywidualne, jeden drużynowy) w osiem dni. Więcej niż w Turnieju Czterech Skoczni.
- Jak się jest w formie, nic nie przeszkadza.
Ammann jest już niemal pewny triumfu w PŚ. Ktoś go wyprzedzi?
- Nie ma na to szans. W MŚ w lotach w Planicy będzie wielkim faworytem.
Robert Błoński: Skaczesz fantastycznie, ale Ammann jest jeszcze lepszy.
Adam Małysz: Co zrobić, świetnie skacze. Ja cieszę się ze swoich skoków. Trudno powiedzieć, na ile przewaga Szwajcara jest efektem nowych wiązań. Wiele ekip je próbowało, jednym szło lepiej, innym gorzej. A Simonowi kapitalnie, bo on trenował na nich dużo wcześniej. Różnica jest spora, opór pod narty zupełnie inny. Narta "idzie" w powietrzu bardziej płasko i napotyka na większy opór powietrza. Dzięki temu dalej niesie.
Jak wytłumaczyć formę Simona?
- Z nim jest tak samo, jak ze mną w 2001 roku. Nikt nie był w stanie mnie pokonać, teraz tak fruwa Simon. Do tego dołożył ten trick z zapięciami. Skacze jak nakręcony.
Ty też miałeś nowe wiązania.
- Może gdyby mi ich nie skradziono, też latałbym parę metrów dalej. Nie ma co gdybać, ale żal, że nie zdążyłem ich nawet zobaczyć, bo ktoś je zwinął.
Jak to się stało?
- W ubiegły czwartek, prosto z lotniska, przyjechałem na skocznię w Lahti. Trwał trening kombinacji norweskiej. Nawet nie wysiadałem z autobusu, ale wiedziałem, że koło naszej budki, która służy za przebieralnię, jest przedstawiciel firmy Bizon, producenta przygotowanego specjalnie dla mnie prototypu wiązań. Rozłożył je na specjalnym stojaku i pokazywał dokoła, na czym polega ich fenomen. Potem odszedł na chwilę, może do ubikacji, a kiedy wrócił, sprzętu nie było. Wieczorem zadzwonił do mojego trenera Hannu Lepistö z pytaniem, czy nie wziął tych wiązań. Hannu nic nie brał, zapięcia zniknęły, materiałów, żeby zrobić drugie, nie ma, bo to był prototyp. Teraz robi kolejne.
Zrobiliście raban wokół tej sprawy?
- Nikt nikogo nie widział, nie przyłapał, ale uważam, że to nie przypadek. Ktoś podebrał je celowo. Będzie bał się na nich skakać, ale spróbuje zrobić coś podobnego. Tym bardziej że teraz wszyscy kombinują z wiązaniami. Nowe mają Austriacy, Norweg Jacobsen, Słoweńcy.
Zdarzają się takie kradzieże?
- Nie. Niesmaczne jest to wszystko. Zawsze nas, Polaków, traktowano jak złodziei, ale to inni robią gorsze rzeczy.
Rozmawiałeś z Hannu Lepistö o dalszej współpracy?
- Jeszcze nie, ale zamierzam to zrobić, nim skończy się Turniej Nordycki. Efekty współpracy są znakomite, chciałbym kontynuować ją w następnym sezonie.
Jak się czujesz fizycznie? Pięć konkursów (cztery indywidualne, jeden drużynowy) w osiem dni. Więcej niż w Turnieju Czterech Skoczni.
- Jak się jest w formie, nic nie przeszkadza.
Ammann jest już niemal pewny triumfu w PŚ. Ktoś go wyprzedzi?
- Nie ma na to szans. W MŚ w lotach w Planicy będzie wielkim faworytem.
Małysz po konkursie: Szwankował system punktacji
- 07-02-2012 16:42
PŚ w Novym Meście. Kowalczyk czuje w kościach mrozy. Na razie nie biega
- 07-02-2012 16:40
Turniej WTA w Pattai. Awans Urszuli Radwańskiej do 1/8 finału
- 07-02-2012 16:22
Szklarska Poręba czeka na pojedynek Kowalczyk z Bjoergen
- 07-02-2012 13:09
Sportowiec Tygodnia #5. Stoch znów najlepszy
- 06-02-2012 14:08
Kolarstwo górskie. Maja Włoszczowska trenuje w zimnej Hiszpanii
- 06-02-2012 13:51
Biegi narciarskie. Szklarska Poręba zdała egzamin
- 06-02-2012 13:07
Sporty zimowe. Miliony widzów emocjonowały się startem Stocha i Kowalczyk
Najczęściej czytane
- 1.Biegi narciarskie. Bicepsy spotęgowały astmę Marit Bjoergen? Trener Justyny Kowalczyk ma swoją teorię
- 2.Biegi narciarskie. Trener Justyny Kowalczyk: Nie proponowali mi dużych pieniędzy. Proponowali bardzo duże pieniądze
- 3.PŚ w biegach narciarskich. Serwismen Kowalczyk: Zima nam niestraszna
- 4.Biegi narciarskie. Kowalczyk: Szóste miejsce Bjoergen w mistrzostwach Norwegii? Jest w tym trochę teatru...
- 5.Tenis. Kim jest Borna Bikić - nowy trener Agnieszki Radwańskiej?
- 6.PŚ w Moskwie. Kowalczyk chce zmrozić Bjoergen








