Również w pierwszej rundzie krakowianka nie miała większych problemów z wywalczeniem awansu, bowiem we wtorek oddała tylko jednego gema Niemce Tatjanie Malek.
- Mecz miał praktycznie taki sam przebieg, jak z Malek, a Agnieszka trochę męczyła się tylko jak Kudriawcewa dochodziła do forhendów. Rosjanka popełniła 42 niewymuszone błędy, przy dwunastu Agnieszki. Skąd taki wynik? Aga grała bardzo dobrze z linii końcowej, trzymała wynik, kontrowała kiedy tylko mogła i bardzo dobrze serwowała - powiedział kapitan reprezentacji Polski w rozgrywkach o Fed Cup Tomasz Wiktorowski.
- Dzisiaj bardzo ważne punkty zdobywała asem lub wygrywającym serwisem. Zagrała bardzo, bardzo poprawny mecz i nie musiała grać lepiej, żeby wygrać. Tamta dziewczyna walczyła prawie o każdego gema, dlatego brawa dla Agnieszki, że utrzymała koncentrację na przez dwa sety, no i przeważała praktycznie w każdym elemencie. Może nie grała tak mocno, jak Kudriawcewa chwilami, ale wystarczająco dobrze i dobrze czytała grę - dodał Wiktorowski przebywający w Melbourne.
Teraz w walce o awans do 1/8 finału Radwańska zmierzy się z Włoszką Francescą Schiavone, rozstawioną z numerem 17. Będzie to ich czwarte spotkanie, a trzy poprzednie - wszystkie na twardych kortach - Polka przegrała.
- To jest forma, która nie powinna pozwolić na przypadkową porażkę. Z takim tenisem Agnieszki, porażka z dziewczyną z niższym rankingiem od niej nie powinna się przydarzyć. Dlatego optymistycznie patrzę na mecz ze Schiavone. Jest to solidny tenis i na takie dziewczyny, które są za Agnieszką powinien wystarczyć, bo raczej nie widać żadnej z dalszej pozycji, która mogłaby jej zagrozić w tej chwili - powiedział Wiktorowski.
- Konfrontacja ze Schiavone będzie ciekawa, bo to jest topowa zawodniczka, długo utrzymująca się w drugiej dziesiątce rankingu i potrafi być groźna, aczkolwiek Agnieszka powinna wygrać ten wyrównany mecz. Biorąc pod uwagę pozycje Agi, to tak naprawdę będzie można w pełni ocenić jej obecną dyspozycję i grę na tle innych zawodniczek z czołowej dziesiątki, czyli ewentualnie w czwartej rundzie z Venus Williams - dodał.
Na jesieni Radwańska wróciła na dziesiąte miejsce w rankingu WTA Tour i zakończyła na nim drugi sezon z rzędu. Jednak w ostatnim czasie na kort wróciły dwie byłe liderki - Belgijki Kim Clijsters i Justine Henin, które wznowiły kariery, a coraz bliżej czołówki jest również Rosjanka Maria Szarapowa odrabiająca straty po kontuzji barku.
- Clijsters, Henin czy Szarapowa pewnie niedługo wrócą do TOP 10, ale oprócz nich może się tam przebić choćby trzecia Belgijka Yanina Wickmayer. Zrobi się więc bardzo ciasno, ale sądzę, że trzy, może nawet cztery zawodniczki opuszczą pierwszą dziesiątkę, jak choćby Jelena Jankovic. Nie tylko Serbka odnotowała spadek formy, wiec szykują się spore rotacje - powiedział Wiktorowski.