- Ból w lewej nodze pojawiał się niemal przy każdym ruchu, gdy opierałam na niej ciężar ciała. Nie mogłam szybciej ruszyć po serwisie, nie mogłam biegać, nie mogłam mocniej uderzyć piłki. Ale walczyłam. Świadomość, że wciąż mam szansę zagrać w turnieju Masters nie pozwoliła mi zrezygnować. Rywalka jednak grała dobrze, zmuszała mnie do biegania, a tym nie było najlepiej. Dlatego przegrałam - powiedziała po meczu polska tenisistka.
- Zawsze miło pokonać tak wysoko rozstawioną zawodniczkę. Wygrałam z Agnieszką w tegorocznym
US Open i miałam w głowie tamten mecz. Wiedziałam, jak z nią grać - przyznała Kirilenko.
Porażka sprawiła, że 20-letnia krakowianka straciła szansę na wyprzedzenie w rankingu rocznym Serbki Jeleny Jankovic oraz Rosjanki Wiery Zwonariewej, które w Moskwie awansowały już do 2. rundy i udział w WTA Championship (z pulą nagród 4,55 mln dolarów) jako jedna z najlepszej ósemki w sezonie. Będzie jednak w Dausze rezerwową.
Radwańska w turnieju Masters grała już w ubiegłym roku. Dostała się do niego również jako rezerwowa, a później zastąpiła kontuzjowaną Serbkę Anę Ivanovic. Rozegrała jedno spotkanie, w którym pokonała Rosjankę Swietłanę Kuzniecową 6:2, 7:5.