Sport.pl

Robert Radwański: Agnieszkę irytuje wycie rywalek

wyb.dsz
04.06.2009 , aktualizacja: 04.06.2009 17:15
A A A Drukuj
Nie zawsze wszystko wychodzi. Tu podczas meczu z Dinarą Safiną w Stuttgarcie w 2009 r. Fot. Daniel Maurer AP Nie zawsze wszystko wychodzi. Tu podczas meczu z Dinarą Safiną w Stuttgarcie w 2009 r.
PRZEGLĄD PRASY. - Dziewczyny wyją, żeby przestraszyć rywalkę. Te zachowania zostały przyjęte ze sztuk walki. W akademii Bollettieriego stwierdzili podobno, że krzyki ułatwiają oddychanie i teraz uczą hałasować - opowiada w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" ojciec i trener Agnieszki Radwańskiej.
Robert Radwański nie ukrywa, że jego zdaniem krzyczące na korcie tenisistki powinny być karane.

- Ta dyscyplina powinna być biała, elegancka, kulturalna. Jeśli ktoś chce huku, zamieszania, nienawiści, niech idzie do klatki - mówi trener najlepszej polskiej tenisistki.

Trener opowiada, że o "jękach i piskach", które wśród tenisistek stają się coraz częstsze.

- W akademii Bollettieriego (siedziba w Nowym Jorku, akademia tenisa Nicka Bollettieriego, u którego uczył się grać m.in. Andre Agassi i Jim Courier -przyp. red.) stwierdzili podobno, że krzyki ułatwiają oddychanie i teraz uczą hałasować. Dziewczyny wyją, żeby przestraszyć rywalkę. Te zachowania zostały przejęte ze sztuk walki. Jednak w kobiecym tenisie mamy jeszcze coś znacznie gorszego - skandaliczną gestykulację. I właśnie ją powinno się tępić za wszelką cenę. Jak można wygrażać rywalkom zaciśniętą pięścią i to na dodatek z miną, jakby chciało się komuś poderżnąć gardło - dziwi się Radwański

Jęcząca i stękająca Portugalka zdenerwowała rywalkę

Stękająca i jęcząca przy każdym uderzeniu rakietą portugalska nastolatka Michelle Larcher de Brito została uciszona przez swą francuską rywalkę Aravane Rezai 7:6, 6:2. Zanim Francuzka zrobiła to w dwóch setach, skarżyła się na hałaśliwą rywalkę u sędziego.

Co słychać na Rolanda Garros? sprawdź tutaj >


Podziel się