Sport.pl

Agnieszka Radwańska już nie jest ninja?

Angelique Kerber pokonała czwartą rakietę świata 6:4, 6:4 w ćwierćfinale turnieju w Tokio. W tym sezonie Polka przegrywa nie tylko z czołową trójką rankingu, lecz także z niżej notowanymi rywalkami.
0 : 2
Informacje
WTA Tokio - Ćwierćfinał singla
Czwartek 26.09.2013 godzina 13:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
Wynik
A.Radwańska
4
4
0
A.Kerber
6
6
2
Radwańska odpadła z Kerber, choć w poprzednim sezonie nie dała jej w Japonii żadnych szans. Wygrała w półfinale 6:1, 6:1. Trudno powiedzieć, żeby przez rok Niemka wykonała olbrzymi postęp. W rankingu WTA spadła z szóstego miejsca na dziewiąte, ale tym razem to Polka była tłem dla rywalki. Kerber od początku przejęła inicjatywę na korcie, atakowała, zmuszając Radwańską do biegania i kończąc wymiany bekhendem, często w same narożniki kortu. W pierwszym secie chwilę słabości pokazała tylko raz, gdy trzy razy z rzędu trafiła w siatkę. Po chwili znów jednak przełamała do zera i wygrała seta.

W drugiej partii Radwańska nie zmieniła nic. Bardzo rzadko kończyła wymiany skutecznym atakiem, popełniała też więcej błędów, nieprzygotowane dropszoty często lądowały w siatce. Nie najlepiej też serwowała. Kerber nie miała problemu z ich odbiorem, często już z returnu atakowała. Potwierdzają to statystyki: po pierwszym podaniu Polka punktowała z 57-procentową skutecznością, po drugim z 52-procentową, podczas gdy jej rywalka wygrywała 76 i 77 proc. wymian przy swoim pierwszym i drugim serwisie.

Radwańska przez tenisowych blogerów była nazywana "ninja", bo tak jak japońscy wojownicy specjalizujący się w zadawaniu skrytych, czasem niezauważalnych, ale morderczych ciosów, umiała powalić sprytem znacznie silniejsze przeciwniczki. W tym roku tego brakuje. Polka nie wygrała ani jednego z trzech meczów z wyżej od siebie notowanymi rywalkami, z pozostałymi zawodniczkami z pierwszej dziesiątki ma bilans 4-4. Na mączce ogrywa ją Sara Errani, na twardych kortach coraz częściej ma problemy z atletycznie zbudowanymi Kerber, Anastazją Pawliuczenkową czy Dominiką Cibulkovą. Tak jak przed rokiem wygrała już trzy turnieje WTA, ale imprezy w Auckland, Sydney i Seulu znacznie ustępują rangą i pulą nagród Miami czy Dubajowi, w których triumfowała w 2012 r.

A wydawało się, że szansa na sukces w Tokio (pula nagród wynosiła 2,369 mln dol.) jest duża. Rozstawiona z dwójką Radwańska wygrała tu dwa lata temu, a w zeszłym roku była w finale. Już w pierwszym meczu nieoczekiwanie odpadła turniejowa jedynka Wiktoria Azarenka, która do Japonii przyjechała bez formy i uległa w dwóch setach 33-letniej Venus Williams. Kontuzjowana Maria Szarapowa i narzekająca na zmęczenie Serena Williams turniej opuściły. Polka mogła być jednak zmęczona - spotkanie z Kerber było jej ósmym w ciągu dziesięciu dni.

Teraz będzie mogła odpocząć przed zaczynającym się w niedzielę turniejem w Pekinie z pulą nagród przekraczającą 5 mln dol. Radwańska była w Chinach najlepsza w 2011 r. - Chciałbym, żeby i teraz wygrała - mówi sparingpartner Polki Dawid Celt. - Turniej jest obowiązkowy, zagrają w nim wszystkie najlepsze tenisistki, ale to już końcówka sezonu, wszystkie dziewczyny są zmęczone. Agnieszka też, bo boli ją bark - dodaje.

Dzięki pokonaniu w III rundzie Cibulkovej została 38. zawodniczką, która wygrała w zawodowej karierze 400 meczów w turniejach WTA i ITF. "Robię się stara" - skomentowała na Twitterze 24-latka. Na czele tego zestawienia znajduje się Venus Williams, która w czwartek wygrała 638. mecz w karierze, a w piątek powalczy o pierwszy finał w tym sezonie z Petrą Kvitovą. W drugim półfinale Kerber zmierzy się z Karoliną Woźniacką.



Więcej o:
Komentarze (49)
Agnieszka Radwańska już nie jest ninja?
Zaloguj się
  • martingw

    Oceniono 88 razy 50

    Jeden przegrany mecz i juz komentarze dobijające sportmenkę.
    To taki polski zwyczaj.
    Dziewczyna wygrała poprzedni turniej, od razu grała w następnym,
    przemęczyła się, bark nie był w pełni sprawny.
    Widać było że siły brakowało, serwis był te kilkanaście km wolniejszy.
    Ale i tak z każdym z Was by wygrała.
    I powiem więcej, przez te kilak dni zarobiła więcej niż Wy w całym roku !

  • ileana

    Oceniono 47 razy 37

    No no, jak Kerber jest na turnieju w Tokio przeciętniakiem ( jak tu niektórzy imputują) to zycze wam z nia pograc.Latalibyscie po całym korcie z wywieszonym jezykiem. Mam wrazenie ze pisza tu ludzie nie majacy nic wspólnego z tenisem ,ba nawet ze sportem co niektórzy.Jestem pelna podziwu dla Kerber, która gra jak nawiedzona, Jest o co walczyc, jest tuz tuz do dostania się do osemki najlepszych do Stambulu.

  • antropoid

    Oceniono 47 razy 21

    Nie jest ninja i nie będzie, jeśli nie zerwie ze starymi grzechami.

    Jak się przeciwniczkę wygania za kort i idzie do siatki, to po to, żeby "wbić gwoździa" i wymianę skończyć, a nie ledwo ledwo przepychać piłkę w środek kortu, a potem już tylko patrzeć jak tamta ją dogania i gra minięcie.

    Który to już raz...

  • starawarka62

    Oceniono 26 razy 12

    Co by nie mowic jest najlepsza w Polsce ,a czwarte miejsce na swiecie o czyms swiadczy ma taki styl gry ktory sie nie wszystkim podoba ,ale to juz jej sprawa I powinnismy byc z niej dumni

  • kcramsib

    Oceniono 18 razy 8

    Wszyscy zapominają o jednej podstaowej sprawie: tenis to SPORT, a w sporcie już tak bywa, że czasem wygrywasz a czasem przegrywasz. Bo masz słabszy dzień (czy nawet rok, każdemu może się przytrafić kryzys, szczególnie po paru latach gry w czołówce), bo rywal gra mecz życia, bo pechowo przegrasz jedną decydującą piłkę (jak siatkarze z Bułgarią), bo boli Cię noga, ręka czy masz okres, bo to, tamto siamto i owamto. Porażki faworytów są naturalną częścią rywalizacji, gdyby nie to każde zawody byłyby nudne i przewidywalne.

  • zibi601

    Oceniono 46 razy 6

    Od kiedy stała się celebrytką skończyła się jako tenisistka.

  • p.wlodziu

    Oceniono 32 razy 6

    Pierwszy serwis u niej nie funkcjonował bardzo dużo podwójnych błędów,za dużo nie wymuszonych błędów. Grała tak aby przegrać do wielu piłek nawet nie zastartowała nawet na nie nie patrzyła gdzie się odbiją.A tak na dobrą sprawę to chyba mecz był ustawiony pomiędzy przyjaciółkami.Wiadomo było że Woźniacka gra dalej to i Kerber musi zdobyć trochę punktów aby załapać się na Stambuł. Jeszcze jedno nie chciała się spotkać z Woźniacką podejrzewam że relacje się popsuły.Z tego wszystkiego najlepsze będzie że trzy Polki będą w Stambule i zdominują cały turniej towarzysko tylko nie wiadomo jak z osiągnięciami na korcie.

  • 1group

    Oceniono 8 razy 2

    Łatwo przychodzi komentatorom pisanie:"czwarta rakieta świata",a prawda jest taka,że Radwańska mieści się w pierwszej dwudziestce,a punkty nabija w podrzędnych turniejach.
    Byłaby może czwartą rakietą,gdyby ugrała coś w turniejach wielkoszlemowych,a tam,mimo że żeński tenis dołuje,dociera jedynie do ćwierćfinału.(niczego nie zmienia jedyny fuks w Wimbledonie)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX