Wiatr ponownie storpedował zawody w Klingenthal i ostatecznie nie udało się dokończyć dziś chociażby jednej serii konkursowej. Kamil Stoch nie krył rozczarowania, jednak nasz najlepszy zawodnik już cieszy się na loty w Oberstdorfie.
- Nie udało się tu skoczyć, mimo że naprawdę chciałem. Niestety z pogodą nie wygram. Z tego co trener mówił to nie było bardzo niebezpiecznie, jednak jury chodziło o to, aby było sprawiedliwie. To wymagało długich przerw i czekania, a to nie miało sensu - mówił Kamil Stoch.
- Taka trzydniowa przerwa od skakania z pewnością mi nie zaszkodzi. Lubię bardzo skakać na tak dużych obiektach jak ten mamut w Oberstdorfie, im większa skocznia tym więcej przyjemności z latania - dodał reprezentant Polski.
Niekorzystny wiatr jest wrogiem każdego skoczka i jest jak loteria - nic nie poradzisz. Należałoby co prędzej poprawić kompensację wiatrową - na razie niesprawiedliwie karze zawodników, którzy mieli pecha trafić na niekorzystny wiatr
Natomiast nierozwiązana - od lat, pozostaje sprawa drastycznie niskiej prędkości Polaków na progu, co nie pozwala im odlecieć! Czy ci nasi działacze i trenerzy nie mogą czegoś zrobić z tym naszym niedoskonałym serwisem?