W Jakuszycach warunki do biegów w Pucharze ¦wiata s± idealne. Naturalnego ¶niegu jest więcej niż na jakichkolwiek zawodach w tym roku. Organizatorzy robi± wszystko, co mog±, aby mimo wci±ż padaj±cego ¶niegu przygotować trasy.
- Latem do Jakuszyc przyjechali przedstawiciele FIS i zapytali organizatorów, gdzie maj± armatki ¶nieżne. Usłyszeli, że nie będ± potrzebne i teraz widz±, że mieli¶my rację - ¶miała się w czwartek po treningu
Justyna Kowalczyk. - Trasy s± przygotowane znakomicie. Gdy w czwartek wstałam o pi±tej rano to przez okno hotelu zobaczyłam, że prace na nich trwaj± bez przerwy.
Mimo sypi±cego ¶niegu droga do Szklarskiej Poręby jest czarna. Pługi jeżdż± non stop i z przedostaniem się pod stadion, gdzie rozegrane zostan± zawody, nie ma żadnych problemów. Nie ma zatorów ani korków. Tylko na poboczach zaspy sięgaj± dwóch metrów.
- Dla nas te zawody to co¶ wyj±tkowego - mówi trener Kowalczyk, Aleksander Wierietielny. - Czujemy się naprawdę jak w domu. Z pucharem objeĽdzili¶my już cały ¶wiat. Większo¶ć miejsc co roku się powtarza, a tu mamy co¶ nowego. Od nikogo nie słyszałem złego słowa. Gdyby komu¶ co¶ nie pasowało na pewno bym wiedział.
- W pewnym momencie podszedł do mnie estoński asystent delegata FIS, u¶miechn±ł się i powiedział, że był w Szklarskiej Porębie 11 lat temu na mistrzostwach ¶wiata juniorów - opowiadała Kowalczyk, która w tamtej imprezie startowała. - Stwierdził, że od tamtego czasu niewiele się tutaj zmieniło, więc taki trochę słodko-kwa¶ny ten Puchar, ale wszyscy bardzo się staraj±. Nie ma podziału na tych ze Szczyrku, Szklarskiej czy Zakopanego. Każdy od rano ciężko pracuje, żeby zawody wypadły jak najlepiej.
Kowalczyk przebywa w Jakuszycach od pocz±tku tygodnia. Przyjechała prosto z Novego Mesta, gdzie w biegu na 15 km klasykiem zajęła drugie miejsce za Bjoergen i straciła żółt± koszulkę liderki Pucharu ¦wiata. Traci do Norweżki 12 punktów.
- Już zapomnieli¶my o tym niepowodzeniu, choć po samym biegu zadra była duża. Czuli¶my niedosyt i rozczarowanie. Pojawiły się nerwy - opowiada Wierietielny. - Wytłumaczyli¶my sobie, że przez cały sezon Justyna jeĽdziła na bardzo dobrym sprzęcie, wielokrotnie lepszym niż Norweżki, a tym razem to im lepiej udało się smarowanie. Wyszło więc na zero.