Już w ¶rodę po nocnych opadach na Polanie Jakuszyckiej trwała walka ze ¶niegiem. Jak pisali¶my na
Sport.pl: "można powiedzieć, że tras nie ma". Na szczę¶cie tam, gdzie w pi±tek w sprincie a w sobotę klasykiem na 10 km będzie rywalizować
Justyna Kowalczyk, tory biegn± głównie w lesie i ¶niegu leży mniej. - Tam tak wielkich problemów nie ma - zapewniał prezes Stowarzyszenia "Biegu Piastów" Julian Gozdowski. Ratraki pracowały non-stop także w nocy z ¶rody na czwartek. Organizatorzy zapewniaj±, że wszystko na zawody będzie przygotowane perfekcyjnie. Jednak znów pada i to porz±dnie. - Nie da się wyj¶ć, trudno poruszać się piechot±,
samochody utknęły - relacjonuje Sport.pl pan Grzegorz, który do Szklarskiej dotarł już kilka dni temu, przed najazdem kibiców Kowalczyk. Opowiada, że niemal nieprzejezdna jest droga do Harrachova, gdzie z Polski próbuj± przedostać się narciarze, narzekaj±cy na tłok przy wyci±gach.
Największe problemy mog± być na wjeĽdzie do miejscowo¶ci. Największa grupa kibiców spodziewana jest w pi±tek rano przed zawodami i w pi±tek wieczorem - by zdarzyć na rywalizację dzień póĽniej.
Według prognoz meteorologicznych w pi±tek podczas sprintów ma padać, a temperatura nie spadnie poniżej -2 st. C. Z kolei w sobotę, podczas biegów na 10 i 15 km, opady maj± być już znacznie mniejsze, temperatura osi±gnie 2-3 st. poniżej zera i możliwe s± niewielkie przeja¶nienia.