- To najlepszy sezon w karierze Kamila. Siedmiokrotnie stawał na podium Pucharu Świata, dwa razy na najwyższym stopniu. Jest czwarty w klasyfikacji generalnej. Z radością obserwuję, jak systematycznie się rozwija. Pamiętam, że zaszokował wszystkich w wieku 12 lat, skacząc ponad 130 metrów na Wielkiej Krokwi. Już wtedy mówiło się, że to wyjątkowy talent -
podkreśla Fortecki na łamach "Dziennika Polskiego".Szkoleniowiec, który w 1972 roku doprowadził Wojciecha Fortunę do złotego medalu Zimowych igrzysk olimpijskich w Sapporo podkreśla dobre wyszkolenie techniczne Stocha. - Dzięki niemu po wyjściu z progu świetnie układa się w powietrzu, ma odpowiednią parabolę lotu. Część skoczków po odbiciu wybija się wysoko z zadartymi nartami, ale potem gwałtownie spada - opisuje. - Najdłuższe skoki są wtedy, kiedy zawodnik leci dość nisko nad zeskokiem. I taki styl preferuje właśnie Kamil. Ma dobre lądowanie. Do tego jest bojowy, nigdy się nie poddaje. Bardzo często wygrywa konkursy, atakując z dalszej pozycji, jak choćby ostatni w Predazzo.
Dzięki zwycięstwu na zawodach we Włoszech Stoch awansował na czwarte miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata. Przed nim są Austriacy Andreas Kofler i Gregor Schlierenzauer oraz Norweg Anders Bardal. - Czy może powalczyć o podium? Jest jeszcze osiem konkursów indywidualnych. Wystarczy wygrać jeden, dwa z nich i można dołączyć do wielkiej trójki - uważa Fortecki.