Sport.pl

Niesamowita walka między Justyną Kowalczyk a Marit Bjorgen. Jednak jest z żelaza

Jakub Ciastoń
05.02.2012 , aktualizacja: 05.02.2012 20:06
A A A Drukuj
05.02.2012, godzina 12:45
LP: Zawodnik: Kraj: Czas (min:ss) :
1. Therese Johaug Norwegia 42:41.4
2. Justyna Kowalczyk Polska 43:08.3
3. Marit Bjoergen Norwegia 43:34.3
Justyna Kowalczyk Fot. Sergei Grits AP Justyna Kowalczyk
W sobotę Polka miała na trasie kryzys i zajęła siódme miejsce, ale w niedzielę odżyła, finiszowała druga, pokonała Norweżkę i w klasyfikacji generalnej PŚ prowadzi z dwoma punktami przewagi
Kowalczyk jechała do położonego nad Wołgą Rybińska jako liderka PŚ po niesamowitym czwartkowym zwycięstwie w sprincie w Moskwie. Pierwszy raz w sezonie wyprzedzała Bjorgen - o 38 pkt.

W sobotę jednak Norweżka, w Moskwie nieobecna, przypuściła kontratak - zwyciężyła na 10 km stylem dowolnym. Kowalczyk w połowie dystansu jeszcze prowadziła, wygrała lotną premię, zgarniając kilkanaście punktów, ale później osłabła i dała się pokonać specjalistkom od ścigania się łyżwą. Bjorgen wyprzedziła ją aż o 38,9 s. Druga finiszowała Szwedka Charlotte Kalla, a trzecia kolejna Norweżka - Marthe Kristoffersen. Polka na metę dobiegła dopiero na siódmym miejscu, pozwoliła się wyprzedzić nawet Amerykance Jessice Diggins i Fince Riicie-Liisie Roponen. W klasyfikacji generalnej znów prowadziła Bjorgen - 23 pkt przed Polką.

- Osłabłam na trasie, miałam gorszy dzień. Nie jestem z żelaza. Zdarza się - stwierdziła Kowalczyk w TVP. Trener Aleksander Wierietielny potwierdzał, że Justynę dopadło zmęczenie. - Nie mamy masażysty, speca od odnowy biologicznej, ciągle szukamy kogoś, kto mógłby pełnić taką funkcję, ale jednocześnie znał się na nartach. Chodzi o to, żeby nie siedział bezczynnie po wykonaniu masażu, ale mógł pomóc w innych sprawach. Tu nie chodzi o pieniądze, ale znalezienie odpowiedniej osoby. Pozostaje nam regenerowanie się snem. Nie wiem, czy to wystarczy - powiedział "Gazecie" Wierietielny.

Bjorgen odpoczywała przez 12 dni, a Polka, szukając punktów w Moskwie, straciła sporo sił. Tym bardziej że do Rybińska dotarła dopiero o 3 w nocy w piątek i miała tylko dzień na przygotowanie. Trasy nad Wołgą nie do końca pasują Polce, bo są dość łatwe - praktycznie bez długich podbiegów, a przed metą płaskie. To m.in. dlatego trzy lata temu, gdy Kowalczyk była w życiowej formie przed mistrzostwami świata, na 10 km łyżwą, czyli w mniej lubianym stylu, w Rybińsku zajęła dopiero 12. lokatę. - Biorąc pod uwagę zmęczenie, trasę i styl, w sobotę nie było aż tak źle - stwierdził Wierietielny.

Kowalczyk przypuściła atak w niedzielę w konkurencji, którą lubi zdecydowanie bardziej - biegu łączonym na 15 km (7,5 km klasykiem + 7,5 km łyżwą). Już po pierwszych kilometrach klasykiem stało się jasne, że o zwycięstwo powalczy trójka - Kowalczyk, Bjorgen i Therese Johaug, które odskoczyły rywalkom na kilkadziesiąt sekund. Na szóstym kilometrze Bjorgen zaczęła słabnąć - Polka i druga z Norweżek stopniowo powiększały przewagę, aż na 11. kilometrze urosła ona do ponad 40 s. W końcówce Johaug, znacznie mocniejsza łyżwą, oderwała się od Polki i do mety dotarła samotnie. Kowalczyk finiszowała druga (26,9 s straty), a Bjorgen - trzecia (52,9 s). Polka za drugą lokatę otrzymała 80 pkt, a Norweżka za trzecią - 60. O tym, że Justyna znów objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej PŚ, zdecydowały dwie lotne premie na trasie. Polka uzbierała na nich o 5 pkt więcej od Norweżki i dzięki temu o 2 pkt wyprzedziła ją w klasyfikacji PŚ.

- Okazało się, że Bjorgen chyba jednak musiała dostać mocno w kość w sobotę. Ta pogoń za Kallą kosztowała ją wiele sił. Justyna zawsze lepiej czuła się w klasyku, zaatakowała w dobrym momencie. Bjorgen została sama, a wiadomo, że samotnie biegnie się trudniej. Smarowanie nart też miało znaczenie, znów nasi serwismeni wykonali świetną pracę - dodał trener Polki.

Do końca sezonu pozostało jeszcze 11 biegów indywidualnych, z których większość rozgrywana będzie stylem klasycznym. Czy to pomoże Polce? - Zacięta walka może trwać do samego końca. Więcej klasyków nie oznacza przewagi Justyny, bo Bjorgen to bardzo uniwersalna biegaczka. Jest mocna w sprintach, łyżwą, w klasyku też. Nic się nie rozstrzygnęło - tonował Wierietielny.

Justyna z ekipą o północy miała wczoraj dotrzeć samochodem do Moskwy. Dziś rano leci do czeskiej Pragi, a stamtąd znów autem do Novego Mesta, gdzie w sobotę wystartuje na 15 km klasykiem w kolejnym biegu PŚ (w niedzielnej sztafecie nie biegnie). 17 i 18 lutego odbędą się zawody w Szklarskiej Porębie, gdzie Polka bardzo chce wygrać. Organizatorzy spodziewają się tłumów. Koniec rywalizacji w PŚ 18 marca w szwedzkim Falun.

Kowalczyk stoi przed historyczną szansą wywalczenia czwartej Kryształowej Kuli z rzędu. Nie udało się to dotąd nikomu.

Klasyfikacja PŚ: 1. Kowalczyk 1682 pkt; 2. M. Bjorgen (Norwegia) 1680; 3. T. Johaug (Norwegia) 1240; 4. K. Randall (USA) 970; 5. C. Kalla (Szwecja) 949.



CO ZOSTAŁO W PŚ?

11-12 lutego, Nove Mesto (Czechy): 15 km klasykiem; sztafeta 4x5 km

17-18 lutego, Szklarska Poręba (Polska): sprint łyżwą; 10 km klasykiem

3-4 marca, Lahti (Finlandia): 15 km łączony; sprint klasykiem

7 marca, Drammen (Norwegia): sprint klasykiem

10 marca, Oslo (Norwegia): 30 km klasykiem

14-18 marca Sztokholm/Falun (Szwecja): sprint klasykiem; 2,5 km łyżwą; 10 km klasykiem; 10 km łyżwą.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • andrzejmarcin

    Oceniono 6 razy 6

    Czy organizuje się zbiorowe wyjazdy do Szklarskiej na 17-18 lutego? Ja na pewno będę machal bialo-czerwoną i wydzieral się Justyna!!! Justyna!!! ale dopiero w Drammen, Oslo i może w Sztokhomie i wydaje się, że emocji nie zabraknie do końca pucharowej rywalizacji.

    • kumaty-czy-nie

      Oceniono 1 raz 1

      @andrzejmarcin
      oj, kolego - zapomnij - biletów już brak

  • michalina5528

    Oceniono 7 razy 5

    Aż się nie mogę doczekać co się będzie działo w czasie następnych startów. Szkoda, że Justyna nie ma masażysty, bo wtedy mogła by naprawdę wypocząć. Ale trener Justyny mówi, że musi to być ktoś, kto zna się także na nartach. To bardzo dobrze, tylko czy ktoś taki się znajdzie. Mam ogromną nadzieję, że tak:)
    Bardzo wierzę w Justynę. Jest ona moją Wielką i Jedyną bohaterką. Cenię ją za siłę, determinację i wytrzymałośc. Potrafi się zregenerować i napełnić na maksa dobrą energią i właśnie to w niej podziwiam. Zawsze przed startem modlę się o wygraną Justyny i przez cały bieg trzymam kciuki. Wy też trzymacie?:)

    • maz-48

      Oceniono 6 razy -6

      @michalina5528
      Brzmi to tak, jakbyś się w niej zakochała...

    • michalina5528

      Oceniono 4 razy 4

      @michalina5528
      nie. ja tylko mam kogoś na kim mogę się wzorować. A ty nie masz takiego sportowca?

  • kumaty-czy-nie

    Oceniono 15 razy 9

    tak z innej beczki - kto i za co stawia te oceny (kciuki)?
    Napisałam, że będą emocje ... i minus - za co? i od kogo?

  • maz-48

    Oceniono 10 razy 10

    Wreszcie w miarę sensowny artykuł o przyczynach sobotniej porażki Justyny. Również uważam, że przyczyną tego nagłego "odcięcia prądu" w sobotę były wyczerpujące sprinty 2 dni wcześniej w Moskwie, oraz męcząca 9-cio godzinna podróż po "ruskich drogach" z Moskwy do Rybińska (ok. 350 km).
    Ależ zrobiła się pasjonująca ta rywalizacja między Justyną a Marit o PŚ. Ani jedna, ani druga nie chce odpuścić i ani jedna, ani druga nie jest ze stali. Obie mają chwile słabości. Dzięki temu jest dramaturgia i emocje będą aż do końca tegorocznej rywalizacji...

    • kumaty-czy-nie

      Oceniono 8 razy 4

      @maz-48
      "Dzięki temu jest dramaturgia i emocje będą aż do końca tegorocznej rywalizacji... "

      będą emocje! Mnie już dopadły :) Mam nadzieję, że jednak sercem jesteś za Polką (?)

    • grundol1

      Oceniono 6 razy 6

      @maz-48
      "męcząca 9-cio godzinna podróż"

      Oprócz porannej pobudki mnie właśnie dziwi, dlaczego nie wyjechali już w czwartek. Wtedy byłby dzień na aklimatyzację. Nic to, ważne, że Justyna przywiozła z Rosji 64 punkty więcej niż Bjoergen. Udział we wszystkich zawodach powoduje, że nie w każdych jest się w optymalnej formie, ale ostatecznie jest to opłacalne. Reszta sezonu wygląda optymistycznie.

    • michalina5528

      0

      @maz-48
      A ty może zakochałeś się w nich dwóch, co?

  • zoqra

    Oceniono 5 razy 1

    Do "CZESKIEJ" Pragi? Pewnie w odróżnieniu od "WARSZAWSKIEJ"?

  • grundol1

    Oceniono 10 razy 10

    "Pozostaje nam regenerowanie się snem."

    Skoro pozostaje regenerowanie snem, to nie rozumiem, skoro przyjechali do Rybińska o 3 w nocy, po co była pobudka już o 8 rano. Ktoś tu nawalił z logistyką. Ewidentnie coś było nie tak z wypoczynkiem z piątku na sobotę, skoro w niedzielę forma była już ok.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX