Sport.pl

Tour de Ski. Norwegia pod wrażeniem siły Kowalczyk

mk, PAP
08.01.2012 , aktualizacja: 08.01.2012 17:42
A A A Drukuj
Justyna Kowalczyk Fot. ALESSANDRO GAROFALO REUTERS Justyna Kowalczyk
Norweskie media oceniając ostatni etap Tour de Ski nie ukrywają podziwu dla Justyny Kowalczyk, która pokazała "niezwykłą" i "nieprawdopodobną siłę" podczas podejścia pod "potworne" wzgórze Alpe Cermis, "nie dając żadnych szans" Marit Bjoergen.
ZOBACZ TAKŻE
Komentarze są podobne w swojej wymowie. Kowalczyk "zmiażdżyła", "wykończyła" i "rozbiła na drobne kawałki" swoją norweską rywalkę.

- Pościg Bjoergen był imponujący, lecz tylko do momentu, kiedy okazał się niemożliwy, ponieważ okazało się, że skala siły Kowalczyk nie kończy się na wskaźniku - morderczy. W najbardziej stromym miejscu tego potwornego wzgórza Kowalczyk zaatakowała, nagle zwiększając tempo tego już i tak wyczerpującego marszu pod górę. Jej uderzenie okazało się bezlitosne i zbyt silne dla Bjoergen. Razem z plecami Polki odjechały jej nadzieje na zwycięstwo w Tour de Ski - ocenili komentatorzy telewizji NRK.

- Norweska królowa narciarstwa biegowego w decydującym momencie nie dała rady odeprzeć ataku swojej najgroźniejszej rywalki, która rozbijając ją na drobne kawałki wygrała TdS po raz trzeci z rzędu - podkreślił dziennik internetowy "Nettavisen".

W ocenie dziennika "Aftenposten" Bjoergen trzymała się jak przyklejona pleców Kowalczyk i pojedynek wydawał się wyrównany. Kiedy jednak Polka nagle włączyła swój młynek, to jego obrotów przekładnia Bjoergen już nie wytrzymała".

Dziennik "Dagbladet" stwierdził: - Justyna Kowalczyk wdrapywała się pod górę na przełożeniu, którego brakowało w skrzyni biegów Bjoergen. Kiedy polska maszyna nagle przyspieszyła, nasza biegaczka jakby zaparkowała w miejscu.

Zdaniem dziennika "Verdens Gang" Bjoergen była bez żadnych szans w decydującej walce z Kowalczyk. - Nasza biegaczka wyraźnie próbowała utrzymać bardzo silne tempo Polki, lecz kiedy ta nieoczekiwanie jeszcze je wzmocniła, nie dała już rady.

Jak zauważył "Dagbladet", symptomatyczny był obrazek ilustrujący ocieplenie relacji między obydwoma zawodniczkami. - Widzieliśmy to na mecie, kiedy Bjoergen obejmowała Kowalczyk, a na konferencji prasowej biegaczki ze sobą żartowały. Widać, że Bjoergen zaakceptowała fakt przegranej w rywalizacji z silniejszą rywalką. Pytaniem jednak pozostaje, jak długo potrwa to zawieszenie broni.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (35)

  • Gość: Michał

    Oceniono 1 raz 1

    po drugie: pani Bjoergen; a po pierwsze: pani Kowalczyk

  • anders76

    0

    @edwlad1950

    To jest rodzaj samorodka, na pewno. Ale podobnych jest napewno wiele i moga tez dojsc do sukcesow, ale by trzeba mocno otworzyc okna PZN i spowodowac jakis huragan a wywianych stamtad "dzialaczy" nie odszukiwac.

  • tspl

    Oceniono 19 razy -19

    Biorą teraz to samo więc się kolegują.. Może od tego samego dealera..

    Normalne.

  • pjaxz

    0

    falco2009, jaka sztuczność? Co to za brednia? To pokazuje właśnie wytrenowanie i wysiłek jaki musiała włożyć w obecną formę.

  • edwlad1950

    Oceniono 7 razy 7

    Mamy brylant i trenera który jest jej wsparciem, cała ekipa jest wspaniła. W plebiscycie "Przeglądu Sportowego i TVP" na najlepszego sportowca (oddałem głos na Justynę), i był to głos na indywidualność, pracowitość i upór do osiągania bardzo trudnych celów. Po wygraniu przez nią 8-go etapu Tour de Ski byłem dobrej myśli, że wygra, ale zastanawiałem czy Justyna pozwoli dojść Bjoergen, pozwoliła, i chyba to było początkiem zwycięstwa, gdyż jej równy bieg nie dał szans przeciwniczce. Atak jaki nastąpił w opowiednim miejscu już na wzgórzu Alpe Cermis był jedynym i kończącym, jak sierpowy boksera, po którym następuje nokaut. Mamy wspaniałą zawodniczkę w konkurencji biegów narciarskich, jakiej dotychczas nie mielismy. Wybiegając w przyszłość czy mamy szanse na więcej tak dobrze biegających zawodniczek, czy to jest samorodek jedyny w swojej postaci? Jedno tylko dla nas jest pocieszające, ze pasja z jaką Justyna to czyni, oraz ogromna praca jaką w uprawianie tego sportu wkłada, wystarczy jej jeszcze na kilka sezonów.....

  • anders76

    Oceniono 5 razy 5

    "Pytaniem jednak pozostaje, jak długo potrwa to zawieszenie broni."
    Tak dlugo jak dlugo bedzie druga, a wiec zycze Marit jak najdluzszego pozostania na tej, skad inad zaszczytnej, pozycji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX