Sport.pl

MŚ w lotach. Stoch kocha latać. W weekend poleci?

Robert Błoński
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 21:25
A A A Drukuj
Kamil Stoch Fot. ALEX DOMANSKI REUTERS Kamil Stoch
Dziesięciosekundowy lot na odległość ćwierć kilometra, a potem lądowanie przy prędkości 130 km/godz.! W piątek, sobotę i niedzielę w norweskim Vikersund odbędą MŚ w lotach narciarskich. Na relacje na żywo zapraszamy na Sport.pl.
Kamil Stoch nie jest głównym faworytem, choć na koniec poprzedniego sezonu wygrał konkurs lotów w Planicy. - On kocha latać, to wręcz jego pasja - mówi Sport.pl Łukasz Kruczek, trener polskich skoczków. - Wystarczy popatrzeć, jak cieszy się po udanym, dalekim locie. W poprzedni weekend, podczas zawodów na mamucie w Oberstdorfie, lądował daleko i na zeskoku aż eksplodował, kipiał od emocji. Lot na nartach to niesamowita frajda.

Rekord życiowy Stocha wynosi 226 m. Najdalej na nartach poleciał Norweg Johan Remen Evensen, który rok temu na otwarcie przebudowanej skoczni w Vikersund osiągnął aż 246,5 m. Ale już go nie poprawi, bo w miniony weekend zapowiedział, że kończy karierę.

- Nie dam rady dłużej utrzymywać niskiej wagi ciała, to zbyt uciążliwe - tłumaczył. - Mógłbym się głodzić i wciąż tracić kilogramy. Ale moje ciało miało dość i się zbuntowało - dodał 26-letni Evensen. Norweg wystąpi na MŚ, ale w innej roli - zaśpiewa oficjalny hymn imprezy, do którego słowa ułożył... Alexander Stoeckl, austriacki trener norweskiej kadry.

Mistrzostwa zapowiadają się jako pasjonujący pojedynek norwesko-austriacki, choć trzy grosze wtrąci Słoweniec Robert Kranjec, który na mamutach zawsze potrafi pofrunąć daleko. O takich jak on i Austriak Martin Koch między skoczkami mówi się "latawce".

- Na mamutach lot jest niemal dwa razy dłuższy niż na skoczniach normalnych - tłumaczy Kruczek. - Główną rolę odgrywa aerodynamika, motoryka odbicia jest ważna, ale ma mniejsze znaczenie niż faza samego lotu. Ten jest dłuższy i można skorygować ewentualny błąd na progu. Koch i Kranjec są specjalistami. Na mamucie lepiej niż inni potrafią ułożyć się na nartach i przyspieszyć w locie, co przekłada się na odległość. W locie nadrabiają to, co tracą w momencie odbicia. Na normalnych skoczniach nie są w stanie tego zrobić, bo nie mają tyle czasu. Zaraz trzeba lądować.

Oprócz Kocha i Kranjca o medale powinni walczyć Norwegowie z Andersem Bardalem na czele, Niemiec Richard Freitag, Japończyk Daiki Ito, Austriacy Gregor Schlierenzauer i Andreas Kofler. Mistrzowskiego tytułu sprzed dwóch lat broni Szwajcar Simon Ammann.

Stoch też może być wysoko. W poprzednim sezonie w zawodach PŚ Kamil dwukrotnie zajął w Vikersund dziesiąte miejsce.

- 250 metrów? Wszystko zależy od pogody - mówi Kruczek. - Tegoroczne mistrzostwa traktujemy jak każde inne zawody. Przystępujemy do nich z marszu, bez specjalnych przygotowań. Za rywali mamy tych samych zawodników co w PŚ, przepisy też są niemal te same. Skocznię znamy.

Do tej pory Polacy zdobyli tylko jeden medal w MŚ w lotach - w 1979 roku brąz wywalczył Piotr Fijas, kiedyś nieoficjalny rekordzista świata. Pierwszym Polakiem, który poleciał na nartach poza granicę 200 m, był Robert Mateja, ale tylko dlatego, że w styczniu 2001 roku w Harrachovie skakał przed Adamem Małyszem.

- Wcześniej polscy skoczkowie bardziej skupiali się na odbiciu, trening zawężaliśmy tylko do tej fazy skoku, stąd tak mało medali - mówi Kruczek. - A mamuty wymagają innego treningu. Poza tym, żeby pofrunąć, skoczek musi mieć perfekcyjnie dobrany kombinezon, a kiedyś różnie bywało z ich jakością. W kiepskim sprzęcie nie pomoże nawet idealne odbicie.

Konkurs indywidualny rozegrany zostanie w ciągu dwóch dni, zawodnicy oddadzą po cztery skoki. Jedna zepsuta próba może odebrać szansę na medal. - W lotach nie ma przypadkowych mistrzów, zwykle wygrywa najlepszy - mówi Kruczek. - To bardzo wyczerpująca fizycznie konkurencja. Zawodnik ląduje ze sporej wysokości, uderza w ziemię przy prędkości 120-130 km/godz. i musi utrzymać ciało w równowadze. Mięśnie są bardzo napięte, podczas hamowania na nierównościach koncentracja musi być maksymalna. W Oberstdorfie Słoweniec Petr Prevc upadł i uszkodził sobie bark. Do końca sezonu już nie wystartuje. Jego narty po uderzeniu w zeskok pękły jak zapałki. To działa na wyobraźnię...

Na szczęście obiekt w Vikersund, największa skocznia mamucia na świecie, jest przyjazny.

- Ta skocznia nie wygląda strasznie. Jest sympatyczna, można na nią puścić nawet mało doświadczonego skoczka i krzywdy nie zrobi. Co innego ta w Harrachovie. Tam zawsze wieje, lata się w trudnych warunkach i jest sporo upadków - mówi Kruczek.

Program zawodów

Czwartek . 15.30 i 16.45 - dwie serie treningowe; 18 - kwalifikacje. Piątek : 15.30 - seria próbna; 16.30 - pierwsza seria konkursowa; 17.30 - druga seria. Sobota: 15 - seria próbna; 16 - trzecia seria konkursowa; 17 - seria finałowa. Niedziela: 12.30 - seria próbna; 14 - pierwsza seria konkursu drużynowego; 14.45 - druga seria. Transmisje w TVP 1 i Eurosporcie

VIKERSUND W LICZBACH

Rekord świata: 246,5 m

Rozmiar skoczni (Hill Size): 225 m

Punkt K: 195 m

Odległość od punktu odbicia do strefy lądowania: 272 m

Różnica wysokości między punktem odbicia, a punktem K: 100,68 m

Średnia prędkość na progu: 102 km/godz.

Średnia prędkość przy lądowaniu w punkcie HS: 115 km/godz.

Twoi znajomi już nas lubią. Sprawdź którzy na Facebook.com/Sportpl »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • lijko

    Oceniono 4 razy 4

    W rozgrywanych w fińskim Kontiolahti młodzieżowych mistrzostwach świata w biathlonie, zakończyły się przed chwilą zawody sztafet juniorek 3x6 km. Zwyciężyła sztafeta Norwegii przed Włochami i Ukrainą. Polska sztafeta w składzie: Bukowska, Hojnisz, Batożyńska zajęła 7 miejsce w stawce 18 ekip.

  • bergman1

    Oceniono 1 raz 1

    ja latałem 52m na s.

  • plastikpiokio

    Oceniono 4 razy 4

    w tytule ladowanie przy 130km/h daje 36.1metrow na sekunde dziesiec sekund lotu daje skok o dlugosci361m. cos nie tak.

    • walfaro

      0

      @plastikpiokio
      jak sam zauważyłeś te 130 km/h jest przy lądowaniu, lądowanie to wg mnie faza końcowa lotu, w trakcie lotu prędkość raczej na pewno jest inna

    • Gość: seeb

      Oceniono 3 razy 3

      @walfaro
      Średnia prędkość na progu 102 km/h, lądowanie 130 km/h.
      Prędkość w locie jest inna, ale nie wyższa niż130 km/h.

  • maz-48

    Oceniono 12 razy 6

    Dobrze, że transmisji z tych mistrzostw nie będzie robić TVP.
    Ale i tak wyślą tam swoich super-ekspertów, a Wkurzajewski będzie wniebowzięty...

  • szyfrant.zielonka

    Oceniono 11 razy -1

    A pierwszym Polakiem, który na mamucie zszedł poniżej 100m był ... Łukasz Kruczek, z fenomenalnym wynikiem 86 metrów!

    Pokaż starsze odpowiedzi (4)

    • szyfrant.zielonka

      Oceniono 3 razy -3

      @mhjunior007
      Ta, w d byłeś i g widziałeś. Mateja na MŚ raz w życiu był piąty, ale to było 15 lat temu (wtedy był lepszy od Małysza, bo Adam był w dołku). W 2006, jak i ogólnie w latach parzystych, MŚ nie są rozgrywane, w 2005 zajął ostatnie, 50 miejsce. A w 2007 w drużynówce był zdecydowanie najsłabszym skoczkiem konkursu, przez co zawalił szanse na medal. Więc już go tak nie gloryfikuj. Chyba że szukasz w życiu kogoś, kto jest jeszcze większym nieudacznikiem od Ciebie, to współczuję.

    • Gość: mbb

      Oceniono 4 razy 2

      @szyfrant.zielonka
      nie mieszaj faktów. Artykuł jest o Mistrzostwach świata w Lotach i tu mhjunior007 ma rację. "W 2006 jak i ogólnie w latach parzystych", że Cię zacytuję, są właśnie rozgrywane MŚ w Lotach. I właśnie w 2006 (choć słaby to był dla niego sezon) Mateja był w końcowej klasyfikacji MŚ w Lotach na skoczni Kulm 19-ty a Małysz 20-ty. Bywał też w pierwszej dzisiątce zawodów o Puchar świata na mamutach (dwa razy w Harrachovie i raz w Vikersund). Patrzysz na Mateję przez pryzmat ostatnich lat skakania i kilku nieudanych skoków a nie całej jego kariery. A na koniec przeczytaj sobie jeszcze raz swoje ostatnie zdanie w komentarzu i puknij się w głowę, bo ani w nim sensu, ani logiki

    • Gość: bobo

      Oceniono 2 razy 2

      @szyfrant.zielonka
      Mamy rok 2012 - parzysty. Mistrzostw w lotach nie będzie?

  • bbb52

    Oceniono 8 razy -6

    Fijas w 1979?????
    Chyba w 1989!

    • polsz

      Oceniono 4 razy 0

      @bbb52
      nie odzywaj się jak nie wiesz. W 1979 roku w Planicy zdobył brązowy medal w lotach. W 1989 już nawet nie startował

    • Gość: Zima

      Oceniono 4 razy 4

      @bbb52
      Nie mógł w 1989 bo już 1988r skończył karierę.
      Za nim coś napiszesz to sprawdź -chociażby tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Fijas

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Newsletter

  • Najnowsze informacje sportowe - wprost na Twoja skrzynkę!

Przykładowy newsletter