Zawodniczki te wyjdą na Margaret Court Arena, trzeci największy stadion w Melbourne Park, w drugim pojedynku dnia. Wcześniej, o godzinie 1.00 w nocy czasu polskiego, rozpocznie się mecz deblowy, w którym Włosi Simone Bolelli i Fabio Fognini (nr 14.) spotkają się z Leanderem Paesem z Indii i Czechem Radkiem Stepankiem.
22-letnia Radwańska ostatni sezon zakończyła na ósmym miejscu w rankingu WTA Tour, najwyższym w karierze. Natomiast starsza o pięć lat Woskobojewa jest obecnie 57. na świecie. Dotychczas spotkały się tylko raz, w 2007 roku turnieju ITF we włoskiej Bielli. Wówczas na korcie ziemnym lepsza okazała się krakowianka 6:4, 6:1.
- Woskobojewa, z którą teraz zagra Agnieszka, to wbrew pozorom trudna rywalka. Potrafi nie tylko wytrzymać długie wymiany z tyłu kortu, ale jak trzeba to skutecznie potrafi je skracać. Świetnie porusza się po korcie, ma solidną kondycję, więc nie można mówić, że to będzie łatwy mecz. Uważam, że jest trochę niedocenianą zawodniczką przez media i fachowców - powiedział kapitan reprezentacji Polski w rozgrywkach o Fed Cup Tomasz Wiktorowski.
- Galina jest wysoka i kiedyś co prawda poruszała się trochę nieporadnie, ale dużo nad tym pracowała i teraz jest zwrotna i szybka. Ubiegły rok rozpoczęła w połowie drugiej setki rankingu WTA, a zakończyła o jakieś sto miejsc wyżej; to o czymś jednak świadczy. Przeciwko niej Agnieszka musi być skoncentrowana przez całe spotkanie i nie może pozwolić zepchnąć się poza kort w trakcie wymian. Będzie musiała grać ofensywnie i konsekwentnie przejmować inicjatywę w wymianach. Galina nie lubi, gdy rywalki narzucają jej swój styl gry; wtedy często się denerwuje - dodał Wiktorowski, towarzyszący tenisistce z Krakowa podczas turniejów od lipca ubiegłego roku.
Radwańska startuje w Melbourne również w deblu, razem ze Słowaczką Danielą Hantuchovą. W czwartek duet rozstawiony z ósemką awansował do drugiej rundy, po wygranej z Gruzinką Anną Tatiszwili i Białorusinką Anastazją Jakimową 6:1, 6:0. Kolejnymi jego rywalkami będą Austriaczka Tamira Paszek i Niemka Jasmin Woehr.
Na razie w rywalizacji deblowej na twardych kortach w Melbourne Park polskie tenisistki nie poniosły porażki. W drugiej rundzie są bowiem również Klaudia Jans-Ignacik i Urszula Radwańska, po zwycięstwie nad australijskimi posiadaczkami "dzikiej karty" Daniellą Jefleą i Viktoriją Rajicic 6:4, 7:5, a także Alicja Rosolska i Słowenka Andreja Klepac, po wygranej z Ukrainką Kateryną Bondarenko i Australijką Jeleną Dokic 7:6 (8-6), 7:5.
W piątek w 1/16 finału Jans-Ignacik i Radwańska zmierzą się z rozstawionymi z numerem piątym Rosjankami Marią Kirilenko i Nadieżdą Pietrową w drugim meczu na korcie numer 18.
Również w drugim pojedynku, ale na korcie numer 21, zagrają Rosolska i Klepac. Po drugiej stronie siatki staną Hiszpanki Nuria Llagostera-Vives i Arantxa Parra-Santonja (nr 13.).
W tym samym dniu start w grze mieszanej rozpocznie Mariusz Fyrstenberg w parze z Amerykanką Abigail Spears. W drugim meczu na korcie numer osiem zmierzą się z Chinką Shuai Peng i Brytyjczykiem Jamiem Murrayem.
Fyrstenberg w Melbourne występuje również w deblu, razem z Marcinem Matkowskim. Para numer sześć jest już w drugiej rundzie i zagra z Hiszpanami Pablo Andujarem oraz Guillermo Garcia-Lopez, najprawdopodobniej w sobotę.