Sport.pl

Deontay Wilder grozi Tysonowi Fury'emu: Wypadnie poza ring

- Fury bawi się teraz w WWE, dlatego zadbam o to, że nie tylko go znokautuję, ale uderzę tak mocno, że wypadnie poza ring - odgraża się Deontay Wilder (42-0-1, 41 KO), dla którego rewanż z Tysonem Furym (29-0-1, 20 KO) będzie już jedenastą obroną pasa WBC wagi ciężkiej.

- On nie chciał od razu podejść do rewanżu, więc obaj stoczyliśmy po dwie walki. On wybrał łatwą drogę, ja miałem dużo trudniejszych rywali. Każdą kolejną potyczką buduję swoją spuściznę. To, co obiecuję, wcielam potem w życie i tym razem skrócę go o głowę. Bardzo trudno walczy się przeciwko komuś tak dużemu i niewygodnemu jak on, ale teraz już wiem czego się mogę spodziewać i ten rewanż będzie dla mnie dużo łatwiejszy. Wyjdę do ringu ze złymi intencjami - kontynuował "Brązowy Bombardier".

Ekspert: Szpilka w nowej wadze może być potworem!

Wilder o walce z Furym

- To jest moja era i to właśnie ja jestem najgroźniejszym facetem na świecie. Wygrana przez nokaut nad Furym tylko umocni moją pozycję. Jestem najmocniej bijącym pięściarzem w historii. Niektórzy robią tylko tyle ile muszą aby zwyciężyć, mi zależy natomiast nie tylko na wygranej, ale również na stylu, w jakim odprawię kolejnego rywala. Tak więc widzę dwa scenariusze na ten pojedynek. Wyrzucę go swoim ciosem poza ring, albo znokautuję i on będzie leżał na macie ringu w jakiejś nienaturalnej pozycji. Tym razem już się nie podniesie. Celem nadrzędnym nadal jest pozbieranie wszystkich pasów. Jeden prawdziwy mistrz. On już stoi przed wami, tylko nie ma jeszcze wszystkich tytułów. Trzeba wierzyć w to o czym się marzy i dążyć do realizacji tych marzeń. Najważniejsza jest wiara w siebie - dodał Wilder.

Pojedynek rewanżowy odbędzie się 22 lutego w MGM Grand w Las Vegas. Więcej informacji ze świata boksu na portalu Bokser.org.

Więcej o: