Sport.pl

Mocne słowa Ruiza po walce z Joshuą. "Przepraszam. To była przesada"

- Przepraszam trenera, przepraszam tatę. Z tymi trzema miesiącami imprez po pierwszej walce to też była przesada - powiedział Andy Ruiz Jr (33-2, 22 KO), który w sobotę w walce z Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) stracił mistrzowskie pasy IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej.

Andy Ruiz Jr - Anthony Joshua. Na ten pojedynek czekał cały świat, nie tylko ten bokserski. I trochę się rozczarował, bo nie było w tym starciu zbyt wiele boksu, który mógł się podobać. Było za to mnóstwo taktyki. Ze strony Joshuy, który przeboksował starcie Ruizem na pełnym dystansie (12 rund) i odzyskał mistrzowskie pasy (IBF, WBA, WBO), wygrywając walkę wysoko na punkty (118:110, 118:110, 119:109).

Artur Szpilka zbija wagę i wraca do ringu. "W cruiser może być potworem"

Andy Ruiz Jr po walce z Joshuą: Byłem jednak za gruby

- Przepraszam trenera, przepraszam tatę. Jestem rozczarowany. Byłem jednak za gruby - przyznał po walce Ruiz z rozbrajającą szczerością. Meksykanin w piątek wniósł na wagę aż 128,5 kg, czyli aż o siedem kg więcej niż przed czerwcową walką z Joshuą, kiedy sensacyjnie wygrał przez nokaut w siódmej rundzie. Jeszcze w piątek - po oficjalnym ważeniu - byli tacy, co podejrzewali, że to zmyłka. Że Ruiz do wielkiego sombrero włożył sobie np. kowadło. Ale w sobotę wieczorem wystarczyło tylko, że zdjął sombrero i koszulkę, by każdy zobaczył, iż to żadna zmyłka nie była.

- Ludzie, on wygrał jedną walkę. Jedną walkę! Ja też wygrałem jedną walkę. Potrzebna jest następna, trzecia - przekonywał Ruiz po sobotniej porażce w Arabii Saudyjskiej. I obiecywał: - Będę więcej pracował, nie będę tyle ważył, wezmę się za dietę, będę słuchał mojego zespołu i będę w lepszej formie. Życiowej, lepszej niż teraz. A teraz przepraszam trenera, przepraszam tatę. Z tymi trzema miesiącami imprez po pierwszej walce to też była przesada - dodawał.

Niewykluczone, że do trzeciej walki między Joshuą i Ruizem dojdzie, bo obaj pięściarze jeszcze przed sobotnim starciem w Arabii Saudyjskiej o tym wspominali. - Mam serce lwa i wciąż będę groźny dla każdego - zapewnił Ruiz po walce, w której Joshui jednak żadnej krzywdy nie zrobił. Zresztą Joshua Ruizowi też nie za bardzo.

Więcej o:
Komentarze (61)
Mocne słowa Ruiza po walce z Joshuą. "Przepraszam. To była przesada"
Zaloguj się
  • tacx

    Oceniono 33 razy 31

    Szczerze mówiąc... JUż Kliczkowie byli smiertelnie nudni. Ten Joshua to już inny wymiar nudy. Dzisiejszy boks jest okropny. gdyby na ring wyszedłby dziś Morrison z Tysonem to wióry by latały. Tutaj faceci dostają 30mln dolarów za tance w ringu. 20 lat temu za topowe walki było po 7-10mln na głowę. jednemu nie chciało się nawet schudnąć do walki i wyglądał jakby pączki jadł na sniadanie, obiad i kolację. Drugi ledwo w szczękę dostanie i już ma ciemno przed oczami.
    Kto to q..wa ogląda? Obejrzałem prierwszy raz od 10 lat i spróbuję obejrzeć następną za kolejne 10.
    LEnnox Lewis w swoim prime byl najlepszym boxerem ostatnich 40 lat. Szkoda tylko że w beznadziejnej formie wyszedł na KLiczkę. Na szczęście wiedział kiedy odejść.

  • ml2403

    Oceniono 17 razy 17

    Jeżeli Joshua chciał w tym pojedynku coś udowodnić i pokazać, że jest mistrzem to niczego nie udowodnił. To był pokaz antyboksu i nie chodzi o to, że Joshua walczył z dystansu tylko, że on w ogóle nie walczył. Sprawiał wrażenie boksera, który mówi wie, że jestem szybszy, zwinniejszy, a ty gruby i nieruchawy i wygram z tobą pojedynczymi ciosami, a sam nie będę się angażował za bardzo bo jeszcze oberwę i po co mi to. Cała walka była śmiertelnie nudna i nie wiem po co ci ludzie tyle płacili za bilety, chyba tylko dlatego by ich pokazali w TV. Ruiz cały czas parł do przodu, a Joshua uciekał zadając od czasu do czasu jakiś cios z defensywy i co trzeci dochodził do celu. Gdybyśmy to oceniali na podstawie maszynek do liczenia ciosów to pewnie Joshua wygrał 6 rund 3:1, ze 4, 2:1, a dwie przegrał 3:1. Przy liczeniu wg reguł zawodowego boksu zrobiło się z tego imponujące zwycięstwo ale na liczbę ciosów wynik był skromniutki. Jak tak ma wyglądać wielki mistrz następca Alego czy Tysona to ja dziękuję.

  • lubiejakgram

    Oceniono 21 razy 15

    za takie klincze wykonywane z premedytacją powinny być punkty odejmowane. Joshua jest dobry, kiedyś myślałem, że w tych czasach najlepszy, ale na tą chwilę z Wilderem nie ma czego szukać. To był antyboks w wykonaniu anglika.

  • strzykwa5

    Oceniono 9 razy 9

    Co do ich kolejnej walki to tym panom już podziękujemy.

  • okrutnykibol

    Oceniono 11 razy 7

    Ta walka była tragiczna. Joshua to żaden mistrz. Miał na ten pojedynek jedną, choć skuteczną, taktykę - skakać wokół grubego Ruiza, zadać dwa anemiczne ciosy w rundzie i nie zbliżać się za bardzo, by nie dostać lewą. Ruiz ze swoją masą nie był w stanie go gonić. Tak więc by być mistrzem świata wystarczyło przez 3/4 pojedynku unikać walki. I organizatorzy za oglądanie takiej padaki każą sobie płacić ciężkie pieniądze.

  • pkane

    Oceniono 9 razy 7

    Wsyd przed arabami ktorzy sianowylozyli. Zeby takwygladac na walce wieczoru jak prosiak. Zeby ropa tylko przez to niezdrozala

  • zebrzec

    Oceniono 8 razy 6

    Jesli ma byc kontyrnuacja stylu biegania po ringu bez ciosów jak za kliczków, to ja dziękuję. Wczoraj nie chodziło o boks tylko o odzyskanie najmniejszą linią oporu czterech pasów.. Adonis ringu uciekał i hipcio nie mógł go dogonić...

  • dod201701

    Oceniono 9 razy 5

    Ruizowi się raz trafiło, bo Joshua go zlekceważył. Teraz, kiedy mistrz panował nad sobą, zwyciężyły ciężkie reguły boksu. Wygrał zdecydowanie wyższy bokser, który unikał bijatyki i cwiczył godzinę dziennie na skakance.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX