Sport.pl

"Anthony Joshua przegrałby z Wilderem znacznie szybciej"

Niewątpliwie sobotnie zwycięstwo Andy'ego Ruiza Jr. (33-1, 22 KO) nad Anthonym Joshuą (22-1, 21 KO) było jedną z największych sensacji w historii boksu.

Meksykanin znokautował panującego mistrza w siódmej rundzie, kładąc go uprzednio cztery razy na deski (samemu lądując na nich raz). Tym samym pasy WBO, WBA, IBF i IBO królewskiej dywizji zmieniły miejsce pobytu z angielskiego Watford na Imperial w Kalifornii.

Warren nie jest zaskoczony porażką Joshuy

Głos w tej sprawie zabrał Frank Warren, promotor byłego linearnego mistrza świata Tysona Fury'ego. - Joshua był wielkim faworytem w kraju, więc nikt siłą rzeczy nie chce kopać leżącego, jednak jak przeanalizuje się jego rekord i zobaczy na gości, z którymi walczył... Zdobył tytuł w walce z Martinem, prawdopodobnie najgorszym mistrzem świata, jakiego widziałem. Zdobył tytuł tylko dlatego, że Tyson go zwakował. Walczył z Kliczko, którego jakiś czas wcześniej Tyson zabrał do szkoły, a Kliczko miał go na deskach. Wtedy można było zobaczyć, że ma trochę wad - przyznał Warren.

Promotor dodał także, że zawsze czuł, że Joshua ma słabszą defensywę, co się w sobotę sprawdziło. - Gdyby wtedy był naprzeciw Fury'ego, który jest świetnym bokserem i na pewno bije mocniej niż Ruiz, kto wie jakby się to skończyło. Jeśli to Wilder byłby naprzeciw, skończyłoby się znacznie szybciej, nie byłoby czterech nokdaunów, tylko jeden - podsumował Warren.Więcej informacji ze świata boksu na portalu bokser.org.

Więcej o: