Sport.pl

Andy Ruiz Jr zażartował po sensacyjnej wygranej z Anthonym Joshuą. "Teraz muszę tylko dojść do formy"

W nocy z soboty na niedzielę Andy Ruiz Jr (33-1, 22 KO) pokonał przed czasem Anthony'ego Joshuę (22-1, 21 KO) i odebrał mu pasy mistrzowskie IBF/WBA/WBO wagi ciężkiej. - Ciągle muszę się szczypać, żeby uwierzyć, że to nie sen. Teraz muszę tylko dojść do formy, żeby wyglądać jak Joshua - zażartował po walce Meksykanin.

Siedem rund trwał pojedynek Ruiza z Joshuą, w którym Meksykanin sensacyjnie znokautował swojego rywala. Pierwszy raz na deski posłał go w trzecim starciu, ale to właśnie w siódmym przebił gardę przeciwnika serią sierpów. Joshua padł na deski, ale po liczeniu do ośmiu zdołał wstać. Ruiz błyskawicznie poprawił prawym sierpowym, ponownie posyłając Joshuę na deski. Ten kolejny raz podniósł się na osiem, ale tym razem sędzia uznał, że pięściarz nie jest w stanie kontynuować walki, ogłaszając tym samym wygraną Ruiza Jr przez TKO.

- Padłem w trzeciej rundzie na deski, po raz pierwszy w życiu. Pomyślałem wtedy: ''co do diabła się stało?''. Ale musiałem wstać i natychmiast oddać. Mój meksykański duch walki dał o sobie znać. Czekałem, aż Joshua się odsłoni, chciałem go złamać ciosami na korpus. On bije naprawdę mocno, ale myślę, że za bardzo się otworzył i mogłem go dzięki temu skontrować - przyznał po walce 29-latek. 

Ruiz zażartował po sensacyjnym zwycięstwie

Meksykanin na konferencji prasowej po walce był w znakomitym humorze. Poza komentarzami na temat wydarzeń na ringu, zdobył się także na żart. - Ciągle muszę się szczypać, żeby uwierzyć, że to nie sen. Teraz muszę tylko dojść do formy, żeby wyglądać jak Anthony Joshua - powiedział.

- Nigdy nie oddam moich pasów. Wrócę na salę treningową i będę pracował jeszcze ciężej. Jestem teraz jeszcze bardziej zmotywowany. Przed walką mówiłem, że zawsze chciałem walki z Joshuą, bo wiedziałem, że mogę go pokonać, wiedziałem, że się za bardzo otwiera. Moja szybkość i sposób poruszania się zawsze były dla niego zabójcze. Rewanż? Zostawiam decyzję mojemu teamowi - zakończył.

Więcej o boskie na bokser.org

Więcej o:
Komentarze (9)
Andy Ruiz Jr zażartował po sensacyjnej wygranej z Anthonym Joshuą. "Teraz muszę tylko dojść do formy"
Zaloguj się
  • jarzebiaknaczczo

    Oceniono 15 razy 13

    Grubas nalał czipendejlsa, więc od wczoraj z dumą prężę mój tors meksykańskiego gladiatora i puszczam mimo uszu tendencyjne uwagi towarzyszki żony o odchudzaniu i nieobżeraniu się.

  • beetle83

    Oceniono 5 razy 5

    Jak to powiedział mój nienajszczuplejszy kolega: "W końcu mogę bez wstydu powiedzieć że mam figurę jak bokserski mistrz świata wagi ciężkiej."

  • afrokomentator

    Oceniono 7 razy 3

    Angol ma szczękę z waty i to było widać po pierwszym mocnym strzale jaki dostał. W sumie to się zastanawiam jak on przetrwał z Władkiem K i Olkiem P...
    Zastanawiające jest również to jak podszedł do tej walki. Chyba faktycznie myślał, że Ruiz to tłusty worek treningowy i nie musi nawet się przed nim bronić bo nie będzie zadawał ciosów.. A tu się okazało, że ludzik michelin na pełnej qrwie jechał z bombami i Angolem pozamiatał. Cieszyłem się jak fix bo nie lubię Angoli za wrzesień 19393r. Dwulicowe błazny!!

    pozdrawiam

  • eiran

    Oceniono 5 razy 3

    Nawet mocno bijący "ciężki", ale ze słabą szczęką, prędzej czy później spotka się z nieskończonością. Joshua, podobnie jak młodszy Kliczko, prędzej czy później trafiłby na pogromcę.

  • szop44

    Oceniono 4 razy -2

    "Siedem rund trwał pojedynek Ruiza z Joshuą, w którym Meksykanin sensacyjnie znokautował swojego rywala. Pierwszy raz na deski posłał go w trzecim starciu, ale to właśnie w siódmym przebił gardę przeciwnika serią sierpów" - to kto kogo w tej 3ciej rundzie posłał na deski?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX