Sport.pl

Anthony Joshua doznał wstrząsu mózgu?

Po brutalnej porażce z Andym Ruizem Juniorem (33-1, 22 KO) były już mistrz świata wagi ciężkiej Anthony Joshua (22-0, 21 KO) nie pojawił się na konferencji prasowej. Powodem nieobecności Brytyjczyka było badanie przeprowadzane przez lekarzy w Madison Square Garden. Podejrzewano wstrząs mózgu, nie wiemy jeszcze, jakie dokładnie są wyniki badania.

W nocy z soboty na niedzielę Brytyjczyk został sensacyjnie znokautowany przez Ruiza i tym samym stracił wszystkie pasy mistrzowskie.

Dla tych dziennikarzy, którzy pozostali w hali, zorganizowano spotkanie z Joshuą kilkadziesiąt minut po konferencji. Brytyjczyk pojawił się na nim w spokojnym - przynajmniej patrząc z zewnątrz - nastroju. Eddie Hearn stwierdził, że lekarze odradzają AJ'owi rozmowę z dziennikarzami, ale Joshua zdecydował się na krótki komunikat. Powiedział, że czuje się ''w porządku'', że jest ''żołnierzem'' i że został zraniony ''ciosem w czubek głowy'' w trzeciej rundzie. Następnie nazwał porażkę ''niewielkim krokiem w tył'' i obiecał zwycięski powrót.

Wciąż analizowane jest zachowanie Joshui w trzeciej, czwartej, piątej, szóstej i siódmej rundzie. Wielu dziennikarzy i ludzi ze środowiska wskazuje na lewy sierpowy Andy'ego Ruiza podczas pierwszego nokdaunu i serię potężnych ciosów podczas drugiego. To właśnie te uderzenia miały spowodować wstrząs mózgu, który sprawił, że Joshua nie był później w stanie odzyskać kontroli. Wkrótce powinniśmy poznać oficjalny komunikat w sprawie zdrowia zdetronizowanego czempiona.

Więcej o boksie przeczytasz na portalu bokser.org

Więcej o: