Sport.pl

Doktor Kliczko kontra nieobliczalny Briggs

W sobotę w Hamburgu broniący tytułu Ukrainiec Witalij Kliczko zmierzy się z Amerykaninem Shannonem Briggsem w walce o bokserskie mistrzostwo świata federacji WBC w kategorii ciężkiej. Zdaniem fachowców, to będzie najtrudniejsza walka Ukraińca od lat.
Pojedynek na oczy. Witalij Kliczko kontra Shannon Briggs Pojedynek na oczy. Witalij Kliczko kontra Shannon Briggs Fot. Martin Meissner AP

Ważenie przed walką

W piątek dobyło się ważenie przed pojedynkiem. Broniący tytułu Ukrainiec Witalij Kliczko waży 114 kg, a amerykański pretendent Shannon Briggs 119 kg.
Kliczko - Briggs Kliczko - Briggs Fot. CHRISTIAN CHARISIUS REUTERS

Witalij Kliczko

Tak oto prezentuje się ukraiński mistrz. Jako zawodowiec 39-letni Kliczko stoczył 42 walki, z których 40 wygrał, a dwie przegrał.
Kliczko - Briggs Kliczko - Briggs Fot. CHRISTIAN CHARISIUS REUTERS

Shannon Briggs

A tak wygląda pretendent. Briggs, były czempion organizacji WBO, ma na koncie 51 zwycięstw, pięć porażek i remis.
Kliczko - Briggs Kliczko - Briggs Fot. CHRISTIAN CHARISIUS REUTERS

Miłości nie będzie

Witalij Kliczko twierdzi, że astma Briggsa to tylko alibi dla brania leków (które na zdrowych ludzi mogą działać jak doping) i przy tłumaczeniu wcześniejszych porażek.

Te słowa wywołały u Briggsa furię.

W poniedziałek na konferencji prasowej w Hamburgu zerwał z siebie T-shirt, potem podkoszulkę i nie dopuścił Ukraińca do głosu. - W USA 30 tys. ludzi codziennie trafia do pogotowia. Każdego dnia umiera tam na astmę pięć osób, a ty mówisz, że astma nie jest śmiertelna?! Kto dał ci tytuł doktora?! - grzmiał.

Jak widać, panowie średnio za sobą przepadają.

Shannon Briggs podczas ważenia przed walką z Witalijem Kliczko Shannon Briggs podczas ważenia przed walką z Witalijem Kliczko Fot. Martin Meissner AP

Szalony Briggs

Wyskok Briggsa na konferencji to tylko jedno z wielu jego dziwnych, szalonych zachowań. Podczas piątkowego ważenia robił miny, prężył się, straszył... na Kliczce nie robiło to większego wrażenia.
Kliczko - Briggs Kliczko - Briggs Fot. Martin Meissner AP

Trudne początki Briggsa

Briggs urodził się w Brownsville, podłym nowojorskim przedmieściu, tam gdzie przyszli na świat wielokrotni mistrzowie świata Mike Tyson i Riddick Bowe. Nieopodal wiedzie trasa metra z Manhattanu na JFK i zdarza się, że jegomość ze spluwą za paskiem przechadza się wolnym krokiem po wagonie i zbiera od pasażerów dobrowolne datki na "braci w więźniu" - tak było w moim przypadku w 1996 roku, gdy po walce Andrzeja Gołoty z Bowe'em jechałem na lotnisko.
Kliczko - Briggs Kliczko - Briggs Fot. Martin Meissner AP

Uratował go boks

Tyson pierwszy rozbój zaliczył tam, aby zarobić na lizaka, Briggs jednak nigdy nie wszedł na ciemną stronę ulicznej przemocy. Zanim został mistrzem świata WBO, mieszkał jakiś czas na ulicy, bo rodzina go nie rozpieszczała. Ojca nie zna, ojczym zmarł w więzieniu, matka przedawkowała heroinę w 25. urodziny syna.

Tak jak Tysona również Briggsa uratował boks. Żelaznego Mike'a przygarnął Cus d'Amato w nieodległym Catskill, Briggs wciągnął się w pięściarstwo w Starrett City Boxing Club, jednej z dziesiątek pięściarskich sal Nowego Jorku, gdzie młodzieńcy typu Briggsa mają szansę uciec od narkotyków i ulicznej przemocy.
Kliczko - Briggs Kliczko - Briggs Fot. CHRISTIAN CHARISIUS REUTERS

Urodzony pięściarz

Briggs okazał się urodzonym pięściarzem. Od przejścia na zawodowstwo - kiedy przegrał rywalizację o igrzyska w Barcelonie z Dannellem Nicholsonem - do zdobycia tytułu mistrza świata nowojorczyk aż 27 razy znokautował przeciwnika w pierwszej rundzie!
Shannon Briggs Shannon Briggs Fot. REUTERS/CHRISTIAN CHARISIUS

Wyjątkowy moment

Jednak najbardziej wyjątkowy był sposób, w jaki przed czterema laty zdobył tytuł w walce z Siergiejem Liachowiczem. Amerykanin przegrywał na punkty u wszystkich sędziów. 12. rundę również pewnie by przegrał, ale wciąż liczył na szybkość i moc ręki. 40 sekund przed końcem trafił na Białorusina, który został wyliczony do ośmiu. Briggs znów go dopadł i tak go uderzył, że Liachowicz osunął się z ringu wprost na stolik sędziów.

Oficjalnie pojedynek zakończył się po 2 min 59 s w 12. rundzie!
Shannon Briggs całuję swoją dziewczynę po ważeniu przed walką z Witalijem Kliczko Shannon Briggs całuję swoją dziewczynę po ważeniu przed walką z Witalijem Kliczko Fot. Martin Meissner AP

Jak będzie w walce z Kliczką?

Briggs zawsze mówił, że nienawidzi trenować. Ale tym razem pracował porządnie. Wciąż dysponuje piekielnie mocnym uderzeniem, szybkimi rękami. Trener młodszego Kliczki Emanuel Steward twierdzi, że Witalija czeka najcięższy test od pojedynku z Lennoksem Lewisem, w którym w 2003 roku był lepszy, ale doznał kontuzji.

Czy po walce Briggs będzie w nastroju, by tak ochoczo (patrz zdjęcie) rozdawać buziaki?

Więcej o: