Sport.pl

Izu Ugonoh w "Wilkowicz Sam na Sam": Zadzwoniłem i zadałem pytanie, pewnie głupie: gdzie tu sens? Wczoraj trener Gmitruk robił ze mną brzuszki, a teraz nie ma człowieka

Paweł Wilkowicz; produkcja: Tomasz Fedoruk; zdjęcia: Damian Obstawski, Patryk Larwiński; montaż: Patryk Larwiński
06.12.2018 11:48
- Jakoś nie mogę nabrać rozpędu. Żyłem ostatnio w niepewności i jeśli ktoś mnie pyta, jak się czuję po śmierci trenera Andrzeja Gmitruka, to powiem szczerze: teraz mam podcięte skrzydła - mówi Izu Ugonoh w 'Wilkowicz Sam na Sam'. Polski pięściarz wagi ciężkiej opowiada o powodach odwołania zaplanowanej na grudzień walki z Alim Demirezenem, o trudnych kilkunastu miesiącach w karierze, powrocie z USA i Nowej Zelandii do Polski, o walkach na gdańskich osiedlach. - To byli dorośli, a ja byłem dzieckiem, ci ludzie nie mieli żadnego honoru. W pewnym momencie myślałem o walce bez przerwy, chciałem być przygotowany i już to poszło w stronę obsesji.
Komentarze (34)
Zaloguj się
  • aniaq13

    Oceniono 53 razy 51

    Inteligentny jak rzadko który bokser, piękna polszczyzna i poukładane w głowie
    - Izu, my twoi rodacy dumniśmy z ciebie!

  • wilbik.a

    Oceniono 31 razy 29

    Wywiad klasa! i nic dziwnego - gdy wywiadowany- klasa i wywiadowca - klasa. Warto posłuchać.

  • mar.rod81

    Oceniono 24 razy 24

    Fajny facet. Poukładane ma w głowie. POWODZENIA!

  • kania.u

    Oceniono 23 razy 21

    Znakomity wywiad ! Jak zawsze u Wilkowicza... KLASA.

  • podmiot.lir

    Oceniono 16 razy 14

    Dla niego sport to, słusznie stawiająca na naturalne predyspozycje, droga kariery otwierająca inne drzwi i możliwość awansu społecznego. Zupełne przeciwieństwo suwerena Szpilki, któremu ring myli się wciąż z uliczną ustawką. Trzeba tu więcej takich elokwentnych czarnoskórych, żeby uświadomić rodzimym naziolkom, gdzie ich ewolucyjne miejsce.

  • white_lake

    Oceniono 13 razy 13

    ale fajny, jedyny inteligentny bokser, jakiego słyszałam,
    trzymam kciuki za sukcesy!

  • quamtsa

    Oceniono 15 razy 13

    Nigdy mnie boks jakoś specjalnie nie interesował, bo nie uważam go za "szermierkę na pięści", tylko zalegalizowane mordobicie.
    Ale wszedłem tu tylko, by wyrazić spóźnione kondolencje rodzinie i przyjaciołom Trenera Gmitruka.
    I współczuję również zawodnikom, których prowadził. Izu miał tą walką wreszcie nadać swojej karierze rozpędu, a tu taka tragedia. :-(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX