Sport.pl

Boks. Walka Masternaka już 25. maja

Choć pierwotnie nie było tego w planach, podczas sobotniej gali grupy O'Chikara Gmitruk Team w Ostrowcu Świętokrzyskim na ring wyjdzie Mateusz Masternak. Dla 24-letniego pięściarza będzie to przetarcie przed dużo poważniejszym wyzwaniem, które zgodnie z planami zawodnika oraz promotora Andrzeja Gmitruka ma nastąpić jesienią. Przeciwnikiem "Mastera" będzie najprawdopodobniej Arturs Kulikauskis, 20-letni mańkut z Łotwy. Walka odbędzie się na dystansie ośmiu rund.
Kulikauskis w kwietniu wystąpił na terenie naszego kraju, ulegając na punkty Aleksemu Kuziemskiemu. Nazwisko rywala na kolana nie rzuca również Masternaka. - Plany były inne, a cel tej walki jest taki, aby pozostać w treningu, w gazie. Rywal jest bardzo przeciętny, leworęczny. W swojej karierze jeszcze nie przegrał przed czasem, dlatego spodziewam się, że przyjedzie tu "poboksować". Będę starał zaprezentować się z dobrej strony. Nieważne, co pokaże przeciwnik. Ważne, abym ja w ringu pokazał to, co najlepiej potrafię - podkreśla zawodnik występujący w kategorii junior ciężkiej.

Plany, o których wspomniał Masternak, dotyczyły pojedynku na Wyspach Brytyjskich. 9 lipca na gali promotora Franka Warrena wrocławianin miał walczyć z uznanym na europejskich ringach Nurim Seferim. Na przeszkodzie stanęła jednak... majowa porażka Jamesa DeGale'a z George'em Grovesem. Z tym pierwszym 9 lipca miał walczyć Piotr Wilczewski, kolega Masternaka z O'Chikara Gmitruk Team, który przed mistrzem olimpijskim z Pekinu miał bronić tytułu mistrza Europy w wadze super średniej. Dość niespodziewanie DeGale przegrał jednak na punkty, a do wiązanego kontraktu Warrena z polską grupą nie doszło.

- Byłaby to bardzo ciekawa gala. Zarówno Piotrek, jak i ja żałujemy tej okazji, bo mogliśmy pokazać się szerszej publiczności. Gale Warrena transmitowane są nie tylko w Europie, ale i poza nią. Przeciwnik miał być bardzo dobry, wysoko notowany w rankingach. Trenowałem bardzo solidnie, ale co zrobić. Boks jest nieprzewidywalny. Wydawało się, że DeGale jest stuprocentowym faworytem, ale zawiódł i pokrzyżował nam plany - mówi Masternak.

Pięściarz nie załamuje jednak rąk. Po spodziewanym zwycięstwie w Ostrowcu liczy na ciekawy test w postaci wymagającego przeciwnika podczas jesiennej gali w Polsce. - Mam nadzieję, że kolejna walka będzie o wiele bardziej prestiżowa, a rywalem będzie bokser, który coś znaczy w europejskim, a nawet światowym boksie. Liczę na coraz lepsze walki. Licze, że będę się rozwijał i dojdę na sam szczyt. Wiadomo, kto jest na szczycie - uśmiecha się 24-latek.

W pojedynku wieczoru sobotniej gali w Ostrowcu po raz pierwszy w karierze wystąpi Dariusz Sęk, którego przeciwnikiem będzie Sandro Siproszwili, niegdyś rywal Herbie'ego Hide'a oraz Tomasza Hutkowskiego. Walkę w kategorii półciężkiej zakontraktowano na 10 rund. Poza tym kibice będą mogli obejrzeć występy Macieja Sulęckiego, Norberta Dąbrowskiego oraz debiutującego na zawodowym ringu Marka Matyi.

Kliknij i zobacz, jak Haye ćwiczy przed Kliczką




Więcej o boksie na bokser.org »


Więcej o: