Sport.pl

Chisora: Kliczko skończy tę walkę w pozycji horyzontalnej

Za niespełna dwa tygodnie na gali boksu w niemieckim Mannheim Dereck Chisora zmierzy się w walce o mistrzowskie pasy federacji IBF i WBO z Władimirem Kliczko. - 11 grudnia udowodnię wam, jak wielki błąd popełnił Kliczko, wybierając mnie na rywala - odgraża się Anglik, który choć przez wszystkich ekspertów w konfrontacji z ukraińskim czempionem skazywany jest na porażkę, nie traci wiary w zwycięstwo.
- Jestem wdzięczny Władimirowi za jego wybór, ale moja wdzięczność nie powstrzyma mnie przed sprawieniem, by Kliczko zakończył ten pojedynek w pozycji horyzontalnej - mówi Chisora, dodając: - Nie dam mu narzucić w ringu jego reguł, boks na dystans nie jest dla mnie. Przedrę się przez obronę Ukraińca i zmuszę go do bijatyki. A gdy już dobiorę się do jego szczęki, on padnie na deski i z nich nie wstanie.

Chisora przekonuje, że zamierza pójść w ślady Corrie Sandersa, który w 2003 roku wstrząsnął bokserskim światem, nokautując młodszego z braci Kliczko już w drugiej rundzie. - Władimir to mistrz, ale ma swoje słabe punkty. Jak z nim należy boksować, pokazał już Sanders, który po prostu przemienił Kliczkę w jagnię. Ja zamierzam uczynić to samo! - zapewnia "Del Boy".

Więcej o boksie na Ringpolska.pl  »


Więcej o: