Sport.pl

Haye: Niech Harrison walczy z siekierą w dłoni

13 listopada w drugim pojedynku w obronie mistrzowskiego pasa WBA wagi ciężkiej David Haye zmierzy się ze swoim rodakiem Audleyem Harrisonem. Znany z dużej pewności siebie i ciętego języka "Hayemaker" przed listopadowym występem znajduje się w znakomitym nastroju i niewiele sobie robi z filmów przesyłanych mu przez rywala, na których ten szlifuje formę, biegając o szóstej nad ranem po kalifornijskich lasach uzbrojony w siekierę (na wypadek ataku niedźwiedzi).
Więcej o boksie na Ringpolska.pl >

- Skontaktujemy się z Brytyjską Federacją Boksu i będziemy się domagać, by umożliwiono Audleyowi korzystanie z siekiery 13 listopada - skomentował w swoim stylu nagrania video z joggingu rywala Haye. - Mówię śmiertelnie poważnie. Gdy Harrison będzie miał w lewej dłoni siekierę, przynajmniej będę musiał w ringu na coś uważać. Ale nawet w takiej sytuacji Audley będzie bez szans.

Czempion World Boxing Association dodał, że w przeciwieństwie do oponenta nie wysila się przesadnie na treningach. - Budzę się koło południa i jeśli jestem w humorze, biegam sobie. O szóstej rano to śpię jak niemowlę i podziwiam Audleya, że zakłóca swój sen, by uprawiać jogging. Z resztą to nie ma znaczenia, czy Audley biega o szóstej rano czy wieczorem, i tak 13 listopada zostanie znokautowany. Tego nic nie zmieni, nawet siekiera - zakończył "Hayemaker".

Glen Johnson nowym uczestnikiem turnieju "Super Six" »


Więcej o: