Sport.pl

Boks. Banks wygrywa w kiepskim stylu

W zakończonej walce Johnathon Banks (24-1-1, 17 KO) zanotował kolejne nieprzekonujące zwycięstwo punktowe, nad skazywanym na porażkę przeciwnikiem, i jego przyszłość w wadze ciężkiej staje powoli pod znakiem zapytania. Jego rywal, doświadczony Saul Montana (51-15, 45 KO), zaprezentował się jak na warunki fizyczne, którymi dysponuje, całkiem przyzwoicie, choć pod koniec pojedynku wyraźnie tracił siły.
Walka była niezwykle nudnym widowiskiem, pełnym klinczy i przepychanek. Banks walczył skutecznie w defensywie, punktując rywala, zdecydowanie nastawionego na rozstrzygnięcie walki jednym nokautującym ciosem. W siódmym starciu Amerykanin otrzymał ostrzeżenie za unikanie walki poprzez klinczowanie.

W ostatniej fazie pojedynku obaj pięściarze mieli problemy z kondycją, a Banks sprawiał wrażenie coraz bardziej zrezygnowanego i zdekoncentrowanego. Sędziowie punktowali ten pojedynek 118-109, 117-110, 116-111 dla Banksa, co nie odzwierciedlało realnego przebiegu tego znacznie bardziej wyrównanego starcia.

Z Johnathonem Banksem jeszcze w wadze cruiser walczył nasz Tomasz Adamek, dla którego była to pierwsza obrona tytułu federacji IBF. "Góral" znakomicie poradził sobie z Amerykaninem, którego znokautował w 8. rundzie.



Więcej o: