- Pierwsza ich walka nie należała do łatwych. Jeżeli tak samo będzie wyglądało rewanżowe starcie, to wygra faworyt gospodarzy, tym bardziej, że Zaveck jest w posiadaniu mistrzowskiego pasa. W pierwszej fazie tej walki Rafał musi próbować zaryzykować. Jeżeli Słoweniec będzie naruszony, to trzeba go dobić. Ważne jest podkręcanie tempa. Polak ma serce do walki, ma technikę, ale w tej walce wszystko jest możliwe. Jak Rafał da z siebie 100 procent, to jest szansa wygrać tę walkę zdecydowanie na punkty - prognozuje "Wilk".
Poruszyliśmy również temat sędziów, którzy niejednokrotnie potrafią wypaczyć wynik na rzecz gospodarza.
- Zazwyczaj tak jest, że gospodarzom pomagają ściany. Tak też było w przypadku Romana Szkarupy, który został ograbiony ze zwycięstwa na terenie Czarnogóry. W tamtym pojedynku sędziowie spali, albo z góry założyli, że Roman ma przegrać. W przypadku dzisiejszej walki też jest takie ryzyko, ale wierzę, że tak się nie stanie. Przypominam, że na Słowenii punktować będzie m.in. Leszek Jankowiak, ale jest też sędzia gospodarzy. Wszystko będzie w rękach trzeciego, neutralnego punktującego. Zobaczymy, czy ten sędzia będzie faktycznie neutralny? To się okażę - skomentował bokser.