Boks. Steward o przełomowym momencie w karierze Władimira
29.07.2010
, aktualizacja: 29.07.2010 13:14
- Pierwsza walka z Peterem była dla Władimira przełomowa. Dwukrotnie przegrał przed czasem, a z DaVarrylem Williamsonem leżał na deskach i nie zaprezentował się dobrze. Mógł wybrać sobie łatwego przeciwnika, ale spytał się mnie, kto na horyzoncie jest najsilniejszy? - chwali czempiona słynny Emanuel Steward.
ZOBACZ TAKŻE
- Boks. Diablo odebrał pięściarskiego oskara. (01-08-10, 10:50)
- Boks. Zbik utrzymał tymczasowy tytuł mistrza WBC w wadze średniej (01-08-10, 10:41)
- Boks. Pirog zdobył wakujący tytuł mistrzowski WBO w wadze średniej (01-08-10, 09:56)
- Boks. Walka Kliczko - Briggs wciąż nie jest pewna (31-07-10, 23:04)
- "Diablo" między legendami boksu zawodowego (31-07-10, 09:14)
- Boks. Kliczko vs Peter: Kontrakt podpisany (31-07-10, 08:14)
- Boks. Zaveck: Szanuję Jackiewicza, lecz on ze mną nie wygra (29-07-10, 13:37)
- Boks. Snarski kontra Cieślak o dwa pasy (29-07-10, 12:04)
- Adamek ma kolejnego sparingpartnera (28-07-10, 21:38)
- Boks. Greenburg potwierdza wersję Aruma (27-07-10, 18:16)
- Boks. Pacquiao zażąda umownego limitu wagi (26-07-10, 11:14)
SERWISY
- Ja powiedziałem, że Peter, dlatego właśnie on wybrał Samuela. Władimir znów chciał być postrzegany jako najlepszy na świecie. Przełomowym momentem w jego karierze była przerwa pomiędzy trzecią i czwartą rundą. Leżał w trzecim starciu dwukrotnie na deskach. To nie były czyste nokdauny, ale on był wyjątkowo przygnębiony i zły na siebie. Gdy usiadł na krzesełku był zaskoczony, ponieważ nie miałem żadnych uwag ani żadnych pretensji do niego. Powiedziałem mu wtedy bardzo spokojnie, by boksował z dystansu, a gdy Peter będzie już blisko, by klinczował - opowiada trener Kliczki.
- Powiedział mi tylko "OK" i jak popatrzycie na walkę po tej przerwie, to Władimir stał już na środku ringu czekając na Petera i punktując z dystansu. To była ciężki i trudny pojedynek od strony psychicznej, ale również moment przełomowy i on od tego czasu ciągle robi postępy i jest coraz lepszy - wspomina Steward pierwszą potyczkę Władimira Kliczki (54-3, 48 KO) z Samuelem Peterem (34-3, 27 KO), do której doszło we wrześniu 2005 roku. Ukrainiec był wtedy trzykrotnie liczony, a mimo tego wygrał jednogłośną decyzją sędziów, zyskując status oficjalnego pretendenta federacji IBF.
Wobec braku porozumienia championa z Aleksandrem Powietkinem, Kliczko i Peter po dokładnie pięciu latach znów spotkają się w ringu. Kto tym razem zejdzie z niego w glorii zwycięzcy? Odpowiedź poznamy już 11 września.
- Powiedział mi tylko "OK" i jak popatrzycie na walkę po tej przerwie, to Władimir stał już na środku ringu czekając na Petera i punktując z dystansu. To była ciężki i trudny pojedynek od strony psychicznej, ale również moment przełomowy i on od tego czasu ciągle robi postępy i jest coraz lepszy - wspomina Steward pierwszą potyczkę Władimira Kliczki (54-3, 48 KO) z Samuelem Peterem (34-3, 27 KO), do której doszło we wrześniu 2005 roku. Ukrainiec był wtedy trzykrotnie liczony, a mimo tego wygrał jednogłośną decyzją sędziów, zyskując status oficjalnego pretendenta federacji IBF.
Wobec braku porozumienia championa z Aleksandrem Powietkinem, Kliczko i Peter po dokładnie pięciu latach znów spotkają się w ringu. Kto tym razem zejdzie z niego w glorii zwycięzcy? Odpowiedź poznamy już 11 września.
Wszystko o boksie - znajdziesz na Bokser.org »
-
02-02-2012 20:48
Boks. Muhammad Ali stracił trenera
-
02-02-2012 10:45
Zmarł słynny bokserski trener Angelo Dundee
-
02-02-2012 07:33
Bracia Kliczkowie znowu razem na zgrupowaniu
-
01-02-2012 09:38
Boks. Jak przyszły rywal Włodarczyka Rocky'ego Balboę pokonał
-
31-01-2012 22:29
Boks. Tarver kontra Włodarczyk
-
30-01-2012 12:18
Boks. Wach, Szpilka i Price na jednej gali 24 marca
-
28-01-2012 14:08
Boks. Modelka "Playboya" oskarża De La Hoyę






